REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Ecophon Forbo
×

Szukaj w serwisie

Biznes przy kieliszku whiskey

  • Autor: Anna Liszka, Propertydesign.pl
  • 05 cze 2017 12:24
Biznes przy kieliszku whiskey
Łukasz Kos, architekt i współwłaściciel Four O Nine

Droga do Polski wiodła go przez Toronto, Los Angeles i Szanghaj. Pracował u Franka Gehrego, prowadził biznes w Chinach, a dziś ma pracownię w Warszawie. Rozmawiamy z Łukaszem Kosem, architektem i współwłaścicielem Four O Nine.

REKLAMA

Różne miasta, różne doświadczenia i ciekawe projekty. Jak to się stało, że postawiłeś na Polskę?

Skończyłem architekturę w Toronto. Przez rok wykładałem na macierzystej uczelni. Jednak doszedłem do wniosku, że zamiast teorii wolę zajmować się praktyką.

I tak trafiłem do Los Angeles. Przez dwa lata pracowałem w biurze projektowym Franka Gehrego, tam zdobyłem cenne doświadczenie, głównie jeśli chodzi o projekty typu mixed-used – nawet miałem okazję pracować przy niezwykłym 5-gwiazdkowym hotelu.

Byłem zatrudniony jako architekt na pełnym etacie. Formalnie - dwa lata, ale praktycznie cztery, bo pracowałem prawie 100 godzin tygodniowo. To było niesamowite doświadczenie, najlepsi architekci z całego świata, wiele się nauczyłem. Do dziś z tamtego doświadczenia korzystam przy projektach sygnowanych własnym nazwiskiem.

Jaki był wielki Frank Gehry w pracy?

Frank miał duży autorytet wśród swoich klientów. Był szanowany. To on stawiał warunki i prowadził cały projekt. Tam było trochę jak w wojsku. On był generałem, ale byli też pułkownicy, sierżanci itd. Każdy wiedział, co ma robić i jak osiągnąć awans w tej całej hierarchii.

To było bardzo ciekawe doświadczenie: nietuzinkowe, pozornie chaotyczne projekty, a w pracowni wojskowy dryl. Dużo się od niego nauczyłem - jak kontrolować projekt: od początku do końca, jak używać makiety, aby przekonać inwestora, ale też inżynierów, czy innych kolegów. Każdemu młodemu architektowi polecam pracę u Franka.

Dlaczego zostawiłeś świetną praktykę?

W 2008 roku był kryzys na rynku. Cięcia etatów dotknęły też mnie. W szczycie zatrudniano tam 250 osób, jak odchodziłem, została grupa zaledwie 60. To był bardzo trudny okres. Jak wyjeżdżałem z USA, potrafiło być 300 aplikujących na jedną ofertę pracy – zdecydowanie to nie były dobre czasy dla młodych architektów. Wróciłem do Kanady, gdzie zdobyłem uprawnienia architekta i wyjechałem do Azji… szukać przygody (śmiech).

… i założyłeś pracownię w Szanghaju

Tak, właśnie tam założyłem ze wspólnikiem pracownię. Każdemu polecam spędzić chociaż rok w Chinach, a szczególnie w Szanghaju – to miasto jest niesamowite dla osób wykonujących kreatywne zawody. Tu spotykają się niezwykle kreatywni ludzie z całego świata. Można nawiązać naprawdę ciekawe kontakty. Tam żyje 25 mln ludzi, z czego 300-350 tys. to ekspaci - większość z Japonii i Korei Płd i garstka z tzw. Zachodu. Ci ostatni szukali tam pewnej przygody – wśród nich byłem też i ja. Dzięki nawiązanym tam kontaktom łatwiej zrealizować mi projekt, dosłownie w każdym zakątku świata, bo wystarczy jeden telefon do znajomego z Szanghaju.

Co projektowaliście w Chinach?

W Pekinie zaprojektowaliśmy trzy restauracje, które były nagradzane nawet w Londynie - doceniono ich dobry design. Prowadzimy obecnie wstępne rozmowy z inwestorem na temat zaprojektowania hoteli butikowych w Pekinie, w związku z organizacją w Chinach olimpiady w 2020 roku.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.