REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Jan Pietrzak: Poprosiłem architekta Marka Skrzyńskiego o projekt Łuku Triumfalnego

  • Autor: PAP
  • 06 wrz 2017 12:00
Łuk Triumfalny w Paryżu, fot. pixabay.com

Poprosiłem architekta Marka Skrzyńskiego o przygotowanie projektu Łuku Triumfalnego; wpadł na pomysł, żeby postawić ten pomnik w nurcie Wisły i - za pomocą takiej sztuczki - oderwać się od władz Warszawy - powiedział Jan Pietrzak.

REKLAMA

PAP: Wczoraj w Domu Dziennikarza w Warszawie wspólnie z architektem Markiem Skrzyńskim przedstawił pan wizualizację mierzącego 150 m projektu Łuku Triumfalnego Bitwy Warszawskiej 1920 r. Miałby on stanąć w poprzek nurtu Wisły. Czy to jest ostateczny projekt tego monumentu, czy zamierza pan wspólnie z Towarzystwem Patriotycznym rozpisać konkurs na projekt pomnika?

Jan Pietrzak: Oczywiście, to nie jest ostateczny projekt, bo nie mamy jak dotąd decyzji o lokalizacji Łuku. Ale ja jestem zobowiązany okresowo przedstawiać środowiskom, które nas popierają, sprawozdanie, w jakim stadium są nasze prace. A to stadium jest marne, ponieważ dotąd nie ma zgody władz Warszawy na lokalizację.

Natomiast poprosiłem w związku z tym współpracującego z nami architekta Marka Skrzyńskiego o przygotowanie jakiegoś projektu. A on wpadł na świetny pomysł, żeby postawić ten pomnik w nurcie Wisły i - za pomocą takiej sztuczki - oderwać się od władz Warszawy, którym Wisła podlega w mniejszym stopniu niż ulice w stolicy. Jednym słowem: to jest taki chwyt administracyjny, że może łatwiej będzie nam dostać zgodę na budowę.

Ale prawdę mówiąc, wielkim optymistą nie jestem, bo tutaj czas goni... Konkurs miał sens, gdy cztery lata temu zaczynaliśmy rozmowy z władzami miasta. Wtedy był czas na wszystko: na rozpisanie otwartego konkursu, na jego przeprowadzenie... Teraz tego czasu jest coraz mniej, bo setna rocznica Bitwy Warszawskiej nieubłaganie się zbliża. Dlatego nie wykluczam, że zrobimy konkurs zamknięty, gdy w przyszłym roku zmienią się władze Warszawy. Mam nadzieję, że pojawią się wreszcie polskie władze w Warszawie. I wtedy zapadną szybkie decyzje, a my musimy być na nie przygotowani.

PAP: Rozmawiał pan kilka razy z wiceministrem środowiska Mariuszem Gajdą, któremu administracyjnie podlega Wisła. Czy to, że Łuk Triumfalny ma stanąć w nurcie Wisły - to jest ostateczna decyzja?

J. P.: Nie ma żadnej ostatecznej decyzji. Jesteśmy na etapie zabiegania o pomoc, o wsparcie jakichś instytucji samorządowych lub państwowych, które nam pomogą w tym dziele. Wiceminister Gajda jest bardzo miłym człowiekiem i w tych dziedzinach, za które odpowiada, jest bardzo kompetentny. Potrafi udzielić odpowiedzi, czy taka budowa jest możliwa, bo to jest związane z gospodarką wodną. Dlatego z nim rozmawialiśmy o tym. Ale to wszystko to na razie są prace przymiarkowe. Żadnych decyzji nie ma, nie wiem, kto je podejmie i kiedy - ale starać się trzeba.

PAP: Wspominał pan, że chciałby ideę budowy Łuku Triumfalnego Bitwy Warszawskiej 1920 r. połączyć z obchodzoną w przyszłym roku setną rocznicą odzyskania niepodległości. Czy ma pan konkretne pomysły lub plany, do kogo chce pan się zwrócić?



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY