REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Ecophon Forbo
×

Szukaj w serwisie

Klątwa Pałacu Kultury i Nauki

  • Autor: Propertydesign.pl / Anna Liszka
  • 20 mar 2018 13:00
Klątwa Pałacu Kultury i Nauki
Pałac Kultury i Nauki zaprojektował rosyjski architekt Lew Rudniew. Pomysłodawcą projektu był sam Józef Stalin. Wieżowiec został wzniesiony jako „Dar narodów radzieckich dla narodu polskiego”. Na jego lokalizację wybrano ścisłe centrum, aby był widoczny ze wszystkich stron stolicy. Oficjalne zakończenie budowy nastąpiło 21 lipca 1955 r., a następnego dnia uroczyście przekazano Pałac narodowi polskiemu. Budowa Pałacu Kultury i Nauki pochłonęła 16 istnień ludzkich, wykorzystano do niej 40 mln cegieł, 26 tys. ton stali, a w efekcie powstało 3288 pomieszczeń. W zamyśle architektów rosyjskich miał dominować w krajobrazie Warszawy i górować nad wszystkimi budynkami. Kolejne wieżowce powstające w stolicy miały sięgać tak wysoko jak PKiN, a nawet wyżej. Jednak do tej pory żadnemu budynkowi w całej Polsce się to nie udało. Byłoby to o wiele łatwiejsze, gdyby zrealizowano Pałac według projektu rosyjskiego – sięgałby wówczas 120 m. Poprzeczkę podniósł jednak polski architekt Józef Sigalin. Ostatecznie Pałac Kultury i Nauki składa się z 44 pięter i ma 237 metrów wysokości wraz z iglicą. Na 30. piętrze, na wysokości 114 m mieści się taras widokowy, z którego można oglądać panoramę Warszawy. fot.Piotr Waniorek
Klątwa Pałacu Kultury i Nauki
Klątwa Pałacu Kultury i Nauki
Klątwa Pałacu Kultury i Nauki
Klątwa Pałacu Kultury i Nauki
Klątwa Pałacu Kultury i Nauki
Klątwa Pałacu Kultury i Nauki
Klątwa Pałacu Kultury i Nauki
Klątwa Pałacu Kultury i Nauki
Klątwa Pałacu Kultury i Nauki
Klątwa Pałacu Kultury i Nauki
Klątwa Pałacu Kultury i Nauki
Klątwa Pałacu Kultury i Nauki

Centrum stolicy ma szansę na zmianę. Czy samorządowcy wykorzystają dostępne środki i zaproponują funkcjonalną, przyjazną i ponadczasową przestrzeń? Co z samym Pałacem - pozostawić, a może burzyć?

REKLAMA

Grunty jednak nie tanieją i na pewno pojawiać się będą coraz to nowe propozycje uporządkowania tego obszaru. W przypadku PKiN jest to jednak czysta abstrakcja, bo od 2007 r. jest oficjalnie wpisany do rejestru zabytków, co czyni go raczej póki co nietykalnym. Lepiej się skupić na sąsiadującym Placu Defilad, który moim zdaniem nie powinien być w ogóle zabudowany dzięki czemu można by stworzyć jedną z lepszych wielofunkcyjnych przestrzeni publicznych w mieście na wzór np. Israels Plads w Kopenhadze w Danii autorstwa biura architektonicznego Cobe. Zamiast poszukiwania na siłę efektu Bilbao w Warszawie poprzez budowę budynku czyli MSN-u, nasze miasto mogło by się wyróżnić myśląc o samym zagospodarowaniu tego dużego terenu. Mamy zdolnych projektantów zajmujących się taką tematyką a dzięki Robertowi Koniecznemu i jego KWK Promes, Polska ma na koncie przecież prestiżową nagrodę European Prize for Urban Public Space. W stolicy nie mamy ani jednego dużego placu miejskiego z prawdziwego zdarzenia i najwyższa pora to zmienić.

Sam Pałac Kultury i Nauki jest z kolei doskonałym punktem orientacyjnym. Dzięki niemu nie tylko przyjezdni turyści wiedzą gdzie iść, ale i mieszkańcy łatwiej wytyczają trasę, jadąc autem czy idąc pieszo przez miasto. Może to siła przyzwyczajenia, ale spróbujmy sobie wyobrazić przez chwilę, że na jego miejscu stoi inny budynek. Nawet bardzo dobry, jak np. Cosmopolitan Helmuta Jahna. Nie spełniałby tak dobrze roli obiektu, który definiuje centrum miasta.

Mimo swej inności w Polsce, nie jest to architektura unikalna, biorąc pod uwagę to, że w Moskwie znajduje się kilkanaście podobnych obiektów. Nie ma w niej na szczęście dużo symboliki radzieckiej, a dzięki zabiegom polskich architektów zapożyczono wiele elementów z polskiej architektury. Efekt czasami wygląda eklektycznie i kiczowato, ale może dlatego tak dobrze, jak na razie, wtapia się w centrum Warszawy.

Mało w nim nauki, ale znajdziemy w nim dużo kultury i sportu. Sale kinowe i teatralne, dwie klubokawiarnie, pomieszczenia biurowe i konferencyjne, sala kongresowa, basen, taras widokowy, duże place ogólnodostępne - czyli prawdziwy mixed-use, a nawet wysokościowa funkcjonalna hybryda.  Radzieccy projektanci zostali podobno wysłani przez swoje władze do USA by podejrzeć dobre rozwiązania w wysokościowcach. W tym przypadku na pewno wyszło coś ciekawego, co się nadal broni.

Krzysztof Zalewski, architekt i właściciel Zalewski Architecture Group: Większe wyzwanie stanowi otoczenie, niż sam Pałac

Pałacu Kultury i Nauki -"dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego" jest- jak w 1954 roku komentował Tyrmand - jak "kwitnąca narośl na nosie pijaka" . Stanowi oczywisty gwałt na architekturze i urbanistyce Warszawy, w imię przypieczętowania komunistycznej dominacji. Doktryna socrealizmu, wyrażona w stwierdzeniu, że architektura powinna być nowoczesna w treści i tradycyjna w formie, miast podążać za współczesnością, sprowadza ją do roli służalczego, ideologicznego narzędzia. Formuła ta skrystalizowana w Pałacu - epatującego fałszem pseudohistorycznych zdobień i nuworyszowskiego blichtru, przykrywających współczesny stalowy szkielet - w zasadzie sytuuje go poza ramami wartościowej architektury. Po 60 latach, wrósł on jednak w krajobraz stolicy i świadomość mieszkańców. Obecnie stanowi on integralną część miasta - jego symbol. Jest to także część polskiej historii - świadectwo trudniej przeszłości, którego wymowa nie jest już gloryfikacją sowieckiej dominacji, lecz świadectwem zwycięstwa nad tą potęgą. Z biegiem lat nabrał także wartości kulturowych i artystycznych. Jest on obecnie jednym z najlepiej zachowanych obiektów z lat 50., z unikalnymi wnętrzami i wyposażeniem. Barbarzyństwem byłoby jego wyburzenie, w szczególności w imię kolejnej doktryny politycznej. Stanowiłoby to powrót do mroków totalitaryzmu.



Rekomendowane dla Ciebie


DO POBRANIA





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.