Mural upamiętniający Korfantego w 100-lecie jego wystąpienia w Reichstagu



PAP - 25-10-2018 16:40


Mural autorstwa Wojciecha Walczyka, upamiętniający najwybitniejszego śląskiego polityka, dyktatora III powstania śląskiego Wojciecha Korfantego odsłonięto w czwartek w Katowicach.

Wydarzenie odbyło się dokładnie w setną rocznicę wystąpienia Korfantego w Reichstagu, w którym upomniał się o Górny Śląsk, jako region, który powinien należeć do odradzającego się państwa polskiego.

Mural powstał na ścianie kamienicy przy ul. Reja 6, w śródmieściu. "Zafascynowało mnie to miejsce, bo je znałem i wiem o tym, że codziennie ten mural zobaczy tysiące osób" - powiedział PAP autor pracy Wojciech Walczyk.

Mural ma formę realistycznego, czarno-białego portretu. "Inspirowałem się fotografią sprzed 100 lat. Dałem trochę retuszu, jak się kiedyś robiło na monidłach - wyszło tak, jak chciałem" - dodał artysta.

Jego pracę komplementował obecny na odsłonięciu prezydent Katowic Marcin Krupa. "To piękne odwzorowanie wizerunku Wojciecha Korfantego" - ocenił. "Wojciech Korfanty - wielki Ślązak, wielki Polak, który naprawdę dużo zrobił dla naszego kraju, ale przede wszystkim dla Górnego Śląska" - dodał prezydent.

Autor muralu Wojciech Walczyk domknął w piątek kompozycję muralu, umieszczając na nim logotyp katowickich obchodów stulecia niepodległości. "To zaznaczenie udziału miasta w projekcie Niepodległa, przy czym my świętujemy nie tylko w 2018 r., ale w perspektywie czteroletniej, bo dopiero w 1922 r. Śląsk został przyłączony do Macierzy" - przypomniał Marcin Krupa.

100 lat temu, 25 października 1918 r., Wojciech Korfanty wystąpił w Reichstagu z żądaniem przyłączenia do odradzającego się państwa polskiego wszystkich ziem polskich zaboru pruskiego.

Śląski polityk i dyktator III Powstania Śląskiego, w II RP jeden z przywódców Chrześcijańskiej Demokracji, to jedna najważniejszych postaci dla Śląska i jego walki o przyłączenie do Polski. Wojciech Korfanty (właściwie Adalbert Korfanty) urodził 20 kwietnia 1873 r. w osadzie Sadzawka (obecnie Siemianowice Śląskie). Jego ojciec był górnikiem.

W latach 1901-1908 był członkiem Ligi Narodowej, w ramach której współpracował z Romanem Dmowskim. Od 1901 r. pracował jako redaktor naczelny "Górnoślązaka". W 1902 r. trafił do więzienia we Wronkach za publikację artykułów "Do Niemców" i "Do moich braci Górnoślązaków".

W latach 1903-1912 i 1918 był posłem do Reichstagu oraz pruskiego Landtagu (1903-1918), gdzie reprezentował Koło Polskie. 25 października 1918 r. wystąpił w niemieckim parlamencie z żądaniem przyłączenia do państwa polskiego wszystkich polskich ziem zaboru pruskiego.

Korfanty współkierował m.in. II Powstaniem Śląskim, które nie było już - jak rok wcześniej - spontanicznym zrywem polskiej ludności chcącej przyłączenia regionu do Polski, a odpowiedzią polskich organizacji wojskowych i plebiscytowych na antypolskie działania niemieckie przed mającym tam się wkrótce odbyć plebiscytem.

Rozkaz do walki wydano 19 sierpnia 1920 r. - powstanie zaczęło się w nocy z 19 na 20 sierpnia i objęło praktycznie cały okręg przemysłowy. Bezpośrednim celem powstańców było wyparcie niemieckiej Policji Bezpieczeństwa z obszaru plebiscytowego, a także likwidacja niemieckich organizacji paramilitarnych i bojówek.

Zablokowane przez alianckie wojska powstanie zakończyło się 25 sierpnia na rozkaz jego dowódców. W jego wyniku niemiecką policję plebiscytową zastąpiono mieszaną - polsko-niemiecką, z obszaru plebiscytowego usunięto też osoby przybyłe tam po sierpniu 1919 r. Mimo to kampania plebiscytowa była brutalna, a obie strony posuwały się do aktów terroru. O przeprowadzeniu plebiscytu, który miał rozstrzygnąć o podziale Górnego Śląska między Niemcy i Polskę, zdecydowała w czerwcu 1919 r. Konferencja Wersalska - odbył się ostatecznie 20 marca 1921 r.

Za przynależnością do Polski głosowało 40,3 proc. ludności, przez co prawie cały obszar plebiscytowy przypadł Niemcom. Na tę wieść wcześniejsze pojedyncze strajki niezadowolonych z trudnych warunków materialnych i bezrobocia mieszkańców regionu przekształciły się 2 maja w strajk generalny i w nocy z 2 na 3 maja w III Powstanie Śląskie. Na jego czele znów stanął Korfanty, który - jako przeciwnik polityki faktów dokonanych i rozstrzygnięć zbrojnych - po pierwszych sukcesach militarnych dał rozkaz wstrzymania działań zbrojnych i czekania na decyzję Komisji Międzysojuszniczej Ententy.

W wyniku zrywu zdecydowano o korzystniejszym dla Polski podziale Śląska. Z obszaru plebiscytowego do Polski przyłączono 29 proc. obszaru i 46 proc. ludności. Podział był też korzystny dla Polski gospodarczo - na przyłączonym terenie znajdowały się 53 z 67 istniejących kopalni, 22 z 37 wielkich pieców oraz dziewięć z 14 stalowni.

W odrodzonej Polsce w latach 1922-1930 Wojciech był posłem na Sejm z ramienia Chrześcijańskiej Demokracji (ChD). W obliczu niepowodzenia misji stworzenia rządu przez Artura Śliwińskiego, Korfanty został desygnowany przez Komisję Główną Sejmu RP na premiera. Jednak wobec protestu swojego przeciwnika, naczelnika państwa Józefa Piłsudskiego i groźby przeprowadzenia strajku generalnego przez PPS, nie rozpoczął formowania rządu, a komisja wycofała jego nominację.

Od października do grudnia 1923 r. był wicepremierem w rządzie Wincentego Witosa i jego doradcą z ramienia ChD. Od 1924 r. wydawał dzienniki "Rzeczpospolita" i "Polonia". W 1930 r. został aresztowany i wraz z posłami Centrolewu osadzony w twierdzy brzeskiej. Po uwolnieniu powrócił na Górny Śląsk, gdzie jednak jako polityczny przeciwnik wojewody Michała Grażyńskiego był zagrożony następnym aresztowaniem.

Wiosną 1935 r. w obawie przed represjami udał się na emigrację do czeskiej Pragi. Do kraju nie mógł wrócić nawet w 1938 r. na pogrzeb swego syna Witolda - rząd premiera Sławoja-Składkowskiego odmówił wydania mu glejtu bezpieczeństwa. Po aneksji Czechosłowacji wyjechał przez Niemcy do Francji.

Był jednym z założycieli Frontu Morges (wraz z Ignacym Paderewskim, Józefem Hallerem i Wincentym Witosem), a później organizatorem i prezesem Stronnictwa Pracy powstałego z połączenia chadecji i Narodowej Partii Robotniczej. W kwietniu 1939 r. po wypowiedzeniu przez III Rzeszę układu o nieagresji i niestosowaniu przemocy, powrócił do Polski, gdzie został aresztowany i osadzony na Pawiaku. Pomimo protestów opinii publicznej spędził tam prawie 3 miesiące. Zwolniono go 20 lipca z powodu ciężkiej choroby. Zmarł 17 sierpnia. Spoczął w Katowicach, na cmentarzu przy ul. Francuskiej.

Jego pogrzeb, na który przyszło ok. 5 tys. osób, stał się wyrazem poparcia dla prowadzonej przez niego polityki niepodległościowej i wielką manifestacją patriotyczną Ślązaków pamiętających m.in., że III Powstanie Śląskie, którego był dyktatorem, okazało się jednym z dwóch - obok Powstania Wielkopolskiego - polskich zrywów zbrojnych zakończonych sukcesami.