REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Muzeum, klub i dyskoteka, czyli drugie życie poznańskich fortyfikacji

  • Autor: PAP
  • 29 maj 2017 13:01
fot. pixabay.com

Poznańskie forty cieszą się popularnością nie tylko wśród miłośników historii. Co pewien czas pojawiają się nowe pomysły na ich zagospodarowanie. Inicjatorzy zmian twierdzą, że forty nie muszą być wyłącznie muzeami, ale mogą być np. klubami i dyskotekami.

REKLAMA

Już za czasów pierwszych władców Polski Poznań był jednym z najlepiej ufortyfikowanych grodów. Także powstałe w XIII w. miasto szybko zostało otoczono murami, uzupełnionymi drugim pierścieniem umocnień w XV w. Straciły one swoje znaczenie w XVII w., w związku z rozwojem artylerii. Poznań ponownie został zamknięty w murach twierdzy w XIX w. - pod pruskim zaborem. Zaważyło o tym strategiczne położenie stolicy Wielkopolski pomiędzy Berlinem a Rosją. Największym fortem był Fort Winiary, dziś nazywany Cytadelą. Obecnie jest to największy park miejski o powierzchni ok. 100 ha.

Fortyfikacje rozbudowywano konsekwentnie do końca XIX w. Czas próby dla Poznania nastąpił w 1945 r., kiedy to w poznańskich fortyfikacjach przed wojskami sowieckimi bronili się Niemcy. Obecnie, pozostałości po twierdzy, w tym poszczególne forty i schrony, stanową jedną z atrakcji turystycznych, którą władze Poznania od lat starają się promować. Coraz częściej jednak ze swoimi inicjatywami wychodzą sami mieszkańcy, którzy poza historią widzą w tych obiektach miejsce dla np. kawiarni, hotelu, wydarzeń kulturalnych.

Swój pomysł na adaptację fortu ma m.in. grupa młodych ludzi, prowadzących obecnie zbiórkę na ten cel za pośrednictwem platformy polakpotrafi.pl. Jak wyjaśnił PAP student poznańskiego Uniwersytetu Ekonomicznego Michał Plis, "chcielibyśmy, by niszczejący przez ostatnie 25 lat schron, mógł tętnić życiem i służyć mieszkańcom".

Odrestaurowany obiekt miałby służyć mieszkańcom nie tylko jako "wspaniały zabytek, pozostałość po II Wojnie Światowej", ale także jako miejsce kultury, otwarte na różne inicjatywy w tym koncerty, czy wernisaże. "Chcielibyśmy, żeby schron wtopił się w miasto, jako integralna jego część i stał się jego dumą" - podkreślił Plis.

Dwupiętrowy schron w centrum miasta powstał w 1944 r. na rozkaz funkcjonariuszy III Rzeszy. "Po wojnie mieściła się w nim siedziba ochrony węzła kolejowego. Następnie, po transformacji w 1990 r., aż do momentu, w którym go odkryliśmy - stał opuszczony. Kiedy dostaliśmy się do środka, w kwietniu 2015 r., zastaliśmy na miejscu wiele autentycznych dokumentów i urządzeń" - mówił Plis.

Z podobną inicjatywą wyszedł w kwietniu miejski radny PiS Michał Boruczkowski, który Fort Va na Piątkowie chciał zaadoptować na dyskotekę. Argumentował, że w okolicach kampusu na Morasku brak takiego miejsca dla studentów. "Młodym daje się we znaki brak klubu muzycznego czy dyskoteki. Może warto pomyśleć o zagospodarowaniu w tym kierunku przynajmniej części przestrzeni Fortu Va, znajdującego się na granicy Piątkowa i Winograd? Wydaje się to być ciekawym pomysłem. Oczywiście, trzeba wziąć pod uwagę różne determinanty: bezpieczeństwo, ochrona środowiska, sprawy właścicielskie, ale ideę należy przemyśleć" - wskazywał.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY