REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Na pograniczu biznesu i emocji

  • Autor: Anna Liszka / Propertydesign.pl
  • 25 paź 2017 10:24
Na pograniczu biznesu i emocji
SOHO Masterplan fot. mat. prasowe
Na pograniczu biznesu i emocji
Na pograniczu biznesu i emocji
Na pograniczu biznesu i emocji
Na pograniczu biznesu i emocji
Na pograniczu biznesu i emocji
Na pograniczu biznesu i emocji
Na pograniczu biznesu i emocji
Na pograniczu biznesu i emocji
Na pograniczu biznesu i emocji
Na pograniczu biznesu i emocji
Na pograniczu biznesu i emocji

Moda na rewitalizację trwa w najlepsze. Coraz więcej postindustrialnych budynków, przedwojennych kamienic, a nawet całych kwartałów otrzymuje drugie życie. Dzięki pasji inwestorów i architektów w starych murach powstają niezwykłe biurowce, mieszkania, centra handlowe i hotele.

REKLAMA

Przez ostatnie lata mieliśmy w Polsce wiele przykładów udanych rewitalizacji. - Należy wymienić chociażby Starą Papiernię w Konstancinie projektu Bulanda Mucha Architekci, Hotel Andel's w łódzkiej Manufakturze (OP Architekten), lofty Stary Spichlerz w Gliwicach ( Medusa Group), czy jedną z najbardziej spektakularnych inwestycji ostatnich lat: Halę Koszyki (JEMS Architekci i Medusa Group). Te budynki osiągnęły zarówno sukces artystyczny, jak komercyjny - wymienia Oskar Grąbczewski, architekt i właściciel OVO Architekci.

Co jest kluczowe w tych projektach? - Zaryzykowałbym tezę, że sukces komercyjny inwestycji w zabytek jest wynikiem pasji inwestora. To działanie na pograniczu biznesu i emocji – twierdzi Krzysztof Zalewski, architekt i właściciel Zalewski Architecture Group. 

Przestrzega, że w zabytkach tkwią "pułapki", które trudno przewidzieć. Adaptacja jest obarczona dużym kompromisem, rzadko bowiem można uzyskać idealne dopasowanie do planowanej funkcji, czy spełnić wymogi ergonomii.  - Kluczowy jest dobry pomysł na funkcję, rzetelna renowacja i wysmakowana interwencja architektoniczna - podsumowuje Krzysztof Zalewski.

Mieć strategię

Historia OFF Piotrkowska Center udowadnia, że inwestor z pasją potrafi zdziałać cuda. Ze zdegradowanego kwartału udało się stworzyć jedną z najbardziej wartościowych lokalizacji w Łodzi. Zdaniem Michała Stysia, dyrektora zarządzającego OPG Property Professionals i pomysłodawcy projektu OFF Piotrkowska Center, aby z sukcesem tchnąć ducha nowoczesności w stare mury, na pierwszym miejscu trzeba stawiać na ludzi – prawowitych użytkowników przestrzeni. Przyznaje jednak, że równie ważny jest pomysł oraz odpowiednie podejście zarządcy do strategii tenant-mix i placemakingu.

-  Postawiliśmy na niebanalną gastronomię i przemysły kreatywne, do których dołącza rozwijająca się w błyskawicznym tempie branża IT/TECH – mówi Michał Styś.

W projekcie OFF Piotrkowska Center na początku dawne tkalnie, przędzalnie i maszynownie zamieniono na przestrzenie wystawowe, artystyczne, pracownie kreatywne poruszające się w obszarze mody i sztuki. Potem dołączyły bary, restauracje, kluby muzyczne, studia projektowe, galerie sztuki, concept store’y. - W zamian za ulgi w czynszu, w renowację lokali udało nam się zaangażować najemców. Nowym lokatorom postawiliśmy jednak warunek: wnieś coś unikatowego. Coś, co wzbogaci OFF-a o nową wartość. Do tego dołożyliśmy szeroki repertuar wydarzeń, organizowanych wspólnie z najemcami. To zaowocowało rozwojem miejsca, ludzi i niestandardowych pomysłów na biznes – opowiada Styś.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY