REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Niezwykły klub muzyczny powstał pod Paryżem. Otworzył go sam Bob Dylan

  • Autor: PAP
  • 24 kwi 2017 16:48
fot. Fotolia

Na paryskim przedmieściu Boulogne-Billancourt rozpoczął działalność wielki kompleks poświęcony muzyce. Autorami projektu są dwaj architekci: Japończyk Shigeru Ban i Francuz Jean de Gastines.

REKLAMA

Seine musicale - tak nazywa się nowa paryska placówka - położona jest na wyspie Séguin, na której od początku XX w., przez wiele dziesięcioleci działały samochodowe zakłady Renault.

Śmiała architektura zamienia wyspę w ogromny żaglowiec, którego żagiel to panele słoneczne, obracające się wraz ze słońcem. Postawiony na szynach żagiel okrąża wielką szklaną bryłę w kształcie jaja (sala koncertowa). W zależności od nasłonecznienia i pory dnia budowla, w której zastosowano technologie przychylne środowisku, całkowicie zmienia wygląd. Autorami projektu są dwaj architekci: Japończyk Shigeru Ban i Francuz Jean de Gastines.

Długa na 300 m budowla wpisuje się w naturalne kształty wyspy. Powierzchnia pomieszczeń wynosi 36,5 tys. mkw.

Są tam dwie sale koncertowe - jedna na 6 tys. osób z nagłośnieniem, druga na 1,15 tys. z akustyką naturalną, przeznaczona jest dla słuchaczy muzyki klasycznej.

Większą salę, wykorzystując to, że po francusku "Sekwana" i "scena" mają identyczne brzmienie, nazwano "Wielka Sekwana". Mimo gigantycznych rozmiarów charakteryzuje się ona wspaniałą widocznością, co - jak zapowiadają budowniczowie - stwarza poczucie kameralności.

Natomiast Audytorium, przeznaczone na koncerty muzyki klasycznej posiada według zapewnień projektantów, "akustykę precyzyjną jak instrument muzyczny". Wejście do sali prowadzi przez wiszące korytarze, połączone ze schodami, z których rozpościera się widok na rzekę i okolicę. Mieszczą się tam również studia nagrań, sale do prób i szkoła śpiewu chóralnego.

Projektantom przyświecała idea "kultury dla wszystkich" i "doskonałości dla każdego", dostępności i jakości jednocześnie. Chodziło im o to, by połączyć ofertę artystyczną z możliwością rozrywki i wypoczynku. "Jest to miejsce, w którym wszystko jest możliwe" - powiedział w wywiadzie prasowym Jean-Luc Choplin, dyrektor programowy Seine Musicale.

Placówka jest częścią projektu "Doliny Kultury", który przewiduje stworzenie za rogatkami stolicy, sal koncertowych i wystawowych, przestrzeni przeznaczonych na instalacje artystyczne i kulturalne promenady, jak i sklepów związanych ze sztuką i kulturą. Jako że gastronomia jest ważną dziedziną francuskiej kultury, będą tam również bistra i restauracje.

Musique en Seine można było zwiedzać od 18 kwietnia. Przez trzy dni przez wyspę przewijały się tłumy. Równie liczni byli ci, którzy przyszli z nadzieją zdobycia biletu na piątkowy koncert "poety swego życia", 75-cioletniego Boba Dylana. I choć odchodzili z kwitkiem, to w nastroju raczej zgodnym z diagnozą Platona i Jerzego Waldorffa mówiącą, że muzyka łagodzi obyczaje.

Niestety terroryści islamscy postanowili je zaostrzyć. Zamach na Polach Elizejskich, w którym w czwartek wieczór zginął policjant, sprawił, że już od piątku rano wokół Musique en Seine zaroiło się od mundurów. Żołnierze chodzili trójkami, policjanci stali w pobliżu wejść. Obietnica otwartego świata i tu zaczęła się zamykać.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY