REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

NIK: w miastach mniej drzew przez osiedla i galerie handlowe

  • Autor: NIK
  • 15 lip 2014 11:27
NIK: w miastach mniej drzew przez osiedla i galerie handlowe
fot. Fotolia

Drzewa nie mają szans w starciu z nowymi inwestycjami. Na ich miejscu stawiane są osiedla i centra handlowe. Zaproszeni do NIK eksperci twierdzą, że dzieje się tak, bo w Polsce nie dostrzega się wartości drzew.

REKLAMA

Dlaczego drzewa przegrywają z inwestycjami budowlanymi? - Dzieje się tak, ponieważ w Polsce wciąż nie dostrzegamy wartości drzew. To duży błąd - twierdzą zaproszeni do NIK eksperci.

Dobry przykład to historia nowojorskiego Central Parku. Miejsce, w którym znajduje się dziś nowojorska oaza zieleni, mogło wyglądać zupełnie inaczej. Władze miasta rozważały przeznaczenie tego terenu pod zabudowę. To oznaczałoby sprzedaż działek i realne wpływy do miejskiej kasy. Wygrała jednak koncepcja zielonej oazy. - Jak pokazują dzisiejsze badania, miasto wkrótce zarobiło więcej, niż gdyby po prostu sprzedało ten teren pod inwestycje budowlane - mówi dr Marzena Suchocka ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

 Eksperci o ochronie drzew podczas inwestycji budowlanych

Po 20 latach od powstania Central Parku tereny wokół niego nabrały nieoczekiwanie dodatkowej wartości. Inwestycja zwróciła się z nawiązką, bo miasto zarobiło więcej na podatkach z okolicznych działek i mieszkań. - Tam gdzie jest więcej zieleni, ludzie chętniej przebywają, kupują, wynajmują. Nieprawdą więc jest, że drzewa na siebie nie zarabiają - podsumowuje dr Suchocka.

A w Polsce drzewa wciąż przegrywają z kolejnymi inwestycjami. Tam, gdzie buduje się najwięcej, jest ich coraz mniej. Najwyższa Izba Kontroli postanowiła sprawdzić, czy prawo pozwala dziś na realną ochronę drzew podczas powstawania nowych dróg, osiedli i galerii handlowych. A jeśli tak, to czy instytucje publiczne potrafią z tego prawa skorzystać.

Kontrolę poprzedził panel ekspertów. O tym, jak uniknąć sprzeczności między interesami inwestorów a ochroną drzew dyskutowali w siedzibie NIK urzędnicy, przedsiębiorcy, ekolodzy oraz przedstawiciele środowiska akademickiego.

Ile drzew jest w miastach?

Paweł Lisicki z warszawskiego Biura Ochrony Środowiska zwrócił uwagę, że w polskich miastach brakuje inwentaryzacji terenów zielonych. W Warszawie np. powstał dopiero plan takiego spisu. Nikt nie wie, ile drzew rośnie na terenach aglomeracji, a to utrudnia ich skuteczną ochronę. Krzysztof Worobiec ze stowarzyszenia „Sadyba” podał przykład Berlina, w którym wszystkie drzewa są dokładnie policzone. - Każde z nich ma swoją tabliczkę z numerem i teczkę w urzędzie. Tymczasem nasi burmistrzowie i prezydenci miast zapominają, że są także organami ochrony przyrody - mówi Worobiec.

 Brak specjalistów w urzędach

Na inny problem zwrócił uwagę dr inż. Piotr Tyszko-Chmielowiec, pomysłodawca i lider programu „Drogi dla Natury”. Według niego ochroną drzew w Polsce zajmują się na ogół osoby do tego nieprzygotowane. - W zarządach dróg czy gminach mamy do czynienia z urzędnikami, którym po prostu brak potrzebnej wiedzy. To właśnie niewiedza na temat drzew jest jedną z przyczyn zanikania drzewostanu w miastach czy przy drogach.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY