REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Nowa kładka dla pieszych nad Zakopianką

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 04 gru 2015 11:50
Nowa kładka dla pieszych nad Zakopianką
Kładka dla pieszych nad Zakopianką
Nowa kładka dla pieszych nad Zakopianką
Nowa kładka dla pieszych nad Zakopianką
Nowa kładka dla pieszych nad Zakopianką
Nowa kładka dla pieszych nad Zakopianką
Nowa kładka dla pieszych nad Zakopianką
Nowa kładka dla pieszych nad Zakopianką
Nowa kładka dla pieszych nad Zakopianką
Nowa kładka dla pieszych nad Zakopianką
Nowa kładka dla pieszych nad Zakopianką
Nowa kładka dla pieszych nad Zakopianką
Nowa kładka dla pieszych nad Zakopianką

W Gaju nad Zakopianką powstała kładka dla pieszych. Inwestycję o wartości ponad 5,8 mln zł brutto zrealizowała Skanska.

REKLAMA

Konstrukcja kładki to cztery stalowe pylony (po dwa z każdej strony drogi krajowej nr 7) oraz ustrój nośny. Ustrój podwieszony został na prefabrykowanych cięgnach prętowych i stanowi stalowy ruszt z belek skrzynkowych połączonych stalowymi poprzecznicami. Oprócz obiektu mostowego powstały dojścia do kładki, odwodnienie liniowe i ogrodzenie, oddzielające wizualnie dojścia do kładki od znajdującego się w pobliżu  budynku. Kładka została wyposażona w dwie windy. Obiekt został także odpowiednio oświetlony. Podświetlenie zainstalowano na każdej z want, w szybach windowych oraz w poręczach balustrad.

Montaż stalowej konstrukcji

Całość stalowego ustroju nośnego została podzielona na dwie części. Każda z nich była spawana z drobniejszych elementów na placu budowy (jedna od strony Zakopanego, druga od strony Krakowa). – Jeszcze przed podniesieniem gotowych elementów zamontowaliśmy „na ziemi” deskowanie pod płytę betonową i dopiero wtedy obydwie połówki postawiliśmy nad Zakopianką na podpory montażowe, a następnie zespawaliśmy. Montaż odbywał się przy pomocy żurawia kołowego o udźwigu od 200 ton i w taki sposób, aby w każdym stadium zapewniona została stateczność montowanej konstrukcji – wyjaśnia Jan Wędzicha, inżynier budowy Skanska.

Wyzwania

Jednym z wyzwań była sama instalacja stalowych szybów windowych. - Projekt zakładał usytuowanie ich oraz klatek schodowych pomiędzy stalowymi pylonami kładki, co było bardzo korzystne z estetycznego punktu widzenia, natomiast niezwykle trudne w wykonaniu z uwagi na ograniczoną ilość miejsca pomiędzy pylonami. Aby poradzić sobie z tym wyzwaniem, zmieniliśmy sposób mocowania balustrad do schodów kładki, dzięki czemu możliwe było zachowanie wymaganego światła pomiędzy poręczami balustrad. W ten sposób zaoszczędziliśmy kilka cennych centymetrów. Było to jednak wciąż za mało, ponieważ jedna ze ścian szybu windowego niemalże dotykała jednego z pylonów, przez co niemożliwe byłoby zainstalowanie szklanej obudowy szybu w tym miejscu. Dlatego musieliśmy zweryfikować dalsze działania. Ściągnęliśmy na budowę w całości prefabrykowane stalowe ramy szybów windowych i ustawiliśmy je obok kładki. Przy szybach zamontowaliśmy rusztowanie, z którego zainstalowaliśmy po jednej ścianie szklano-aluminiowej obudowy. Następnie, za pomocą dźwigu przenieśliśmy tak przygotowane konstrukcje w miejsce ich wbudowania. Cała operacja została przeprowadzona z niemalże chirurgiczną precyzją, by zmieścić konstrukcje pomiędzy pylonami oraz klatkami schodowymi i przy okazji nie uszkodzić szklanej obudowy – tłumaczy Wędzicha.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY