REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Nowy mural we Wrocławiu - budzi skrajne emocje

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 17 sie 2017 11:34
Nowy mural we Wrocławiu - budzi skrajne emocje
fot. mat. prasowe

We Wrocławiu na skrzyżowaniu ulic Ruskiej i Kazimierza Wielkiego powstał nowy mural. Zaniedbana ściana w samym sercu miasta w końcu odżyła i przestała straszyć. Mural wzbudził jednak wiele kontrowersji.

REKLAMA

Dzieło ma wymiar nie tylko artystyczny, to przede wszystkim element nowej kampanii pn. Grow up. Mural wzbudził jednak wiele kontrowersji, zwłaszcza wśród aktywistów, dbających o estetykę miasta. Jej inicjatorom zarzucają m.in. ulokowanie wielkoformatowej reklamy w centrum miasta, choć w rzeczywistości nie pojawił i nie pojawi się tam ani kawałek samochodu.

- W ubiegły piątek rozpoczęliśmy malowanie muralu na skrzyżowaniu ulic Ruskiej i Kazimierza Wielkiego. Mural jest elementem dużej kampanii Mercedes-Benz pn. „Grow up”. My jako diler chcieliśmy ją zakomunikować lokalnie, podjęliśmy to wyzwanie ze wszystkimi jego konsekwencjami – opowiada Tomasz Ostaszewski , kierownik działu marketingu Grupy Wróbel, zapytany o zarzuty jakie padają w stronę akcji. Generalnie kampania mocno odbiega od komercji i ma pokazać, że nie ma jednej, poprawnej definicji dorosłości i każdy z nas ma prawo mieć własną. Auta odgrywają tutaj sprawę drugo lub nawet trzeciorzędną. Mimo to aktywiści zarzucają spółce reklamę, choć na muralu nie pojawił się nawet kawałek samochodu. - Na ścianie nie ma i nie będzie żadnego z naszych produktów. Posiadamy też wszystkie niezbędne zgody od urzędu miasta – zapewnia Tomasz Ostaszewski. Przeciwnicy nie biorą pod uwagę tego, ze obok biznesu, firmy mogą prowadzić też działalność nieukierunkowaną na zysk.

Murale, który intryguje

- Chcieliśmy zaintrygować i wzbudzić dyskusję, ale bardziej na temat tego czym według młodych ludzi jest dorosłość, a nie czy jest to reklama czy nie – kontynuuje Tomasz Ostaszewski. – Gdy już ustaliliśmy, że nie jest, teraz chcielibyśmy wyjaśnić o co chodzi.

Prace nad muralem rozpoczęły się, gdy w mieście trwał MFF T-mobile Nowe Horyzonty, którego partnerem jest diler. Tegoroczne hasło Festiwalu - „Kino, które budzi” - dobrze korespondowało z kampanią „Grow up”. Kolejna sprawa to miejsce, czyli wspomniane skrzyżowanie ulic Ruskiej i Kazimierza Wielkiego - to zderzenie różnych światów, z jednej strony korporacje i praca po godzinach, żeby zarobić na życie, rodzinę, samochód i dobre wakacje. Z drugiej Pasaż Niepolda - zagłębie rozrywki i totalnego resetu. I nagle pośrodku tego wszystkiego pojawił się komunikat: Wrocław it’s time to grow up. To było pierwsze hasło, a każdego następnego dnia pojawiały się kolejne. Na pierwszy rzut oka są one bardzo dosłowne i mają wręcz formę nakazów, ale kampania ma pokazać, że każdy może mieć własną definicję „dorosłości”.

– Twórcy spróbowali zdefiniować dorosłości na nowo. Zapytali, czym dla nas jest dorosłość. Na bazie zgromadzonych odpowiedzi typu: „stosowne ubieranie się”, „znalezienie prawdziwej pracy”, „bycie odpowiedzialnym”, „bycie dobrym rodzicem”, „założenie rodziny”, zrobili prawdziwe terminologiczne i definicyjne trzęsienie ziemi, aby pokazać zupełnie inne obrazy tych wartości w dzisiejszym świecie - tłumaczy dalej Tomasz Ostaszewski. - To jest naszym zdaniem coś, nad czym warto się zastanowić i to chcieliśmy powiedzieć mieszkańcom Wrocławia.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY