REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Operacja rewitalizacja, czyli drugie życie budynków

  • Autor: propertynews.pl
  • 04 paź 2016 15:23
Operacja rewitalizacja, czyli drugie życie budynków
Sesja „Operacja rewitalizacja – drugie życie budynków”, która odbyła się podczas konferencji „Property Forum” w Warszawie

Rewitalizacja miejsc z duszą i historią, choć trudna i kosztowna, procentuje w długoletniej perspektywie. Jeśli powstanie prawdziwa perełka architektoniczna, jej wartość rynkowa rośnie, a nowy obiekt ożywia martwą tkankę miejską - uważają uczestnicy sesji „Operacja rewitalizacja – drugie życie budynków”, która odbyła się podczas konferencji „Property Forum” w Warszawie.

REKLAMA

Wyzwaniem dla inwestorów rewitalizujących zabytkowe obiekty, oprócz wytycznych konserwatora, jest m.in. spełnienie oczekiwań spadkobierców. – Nie zapominajmy, że w pewnym momencie naszej historii nieruchomości te zostały skradzione ich prawowitym właścicielom. Spadkobiercy mają do nich bardzo mocny, sentymentalny stosunek – tłumaczy Kinga Nowakowska, dyrektor zarządzająca w grupie Capital Park od ośmiu lat pracującej nad rewitalizacją dawnej fabryki Norblina. Dlatego firma zaprosiła ich do współpracy przy opracowaniu koncepcji ArtN, który ma być wielofunkcyjnym kompleksem.
– To nie łatwe, ponieważ mamy w Warszawie taką tendencję, że biura są zamknięte, osiedla mieszkaniowe też, przez co powstała martwa tkanka miejska. Otwarcie naszego kompleksu dla mieszkańców ma zburzyć te bariery – tłumaczy Kinga Nowakowska. Dodaje, że grupa Capital Park, kupując Norblin, wiedziała o konieczności wdrożenia wyjątkowych rozwiązań, by odtworzyć charakterystyczny klimat fabryki.
– Mamy 11 zabytkowych hal i 44 zabytkowe maszyny. Przygotowanie tomów opracowań konserwatorskich dotyczących każdego okna czy dachu zajęło nam kilka lat. W dodatku jeden z budynków będzie przesuwany, abyśmy mogli wykopać parking podziemny, a drugi zostanie podwieszony. To bardzo ciekawe architektoniczne wyzwania – przyznaje Kinga Nowakowska.
Według dyrektor, choć proces jest pracochłonny, trwa bardzo długo, a koszty są zazwyczaj większe niż się zakładało, to jeśli powstanie prawdziwa perełka architektoniczna, wzrośnie jej wartość nie tylko rynkowa, ale też społeczno-kulturalna.

Teatr pod chmurką w lokomotywowni

Na społecznym wymiarze rewitalizacji zależy również PKP. – Dla naszych nietypowych nieruchomości staramy się znaleźć takich inwestorów, którzy wykorzystają potencjał miejsca i ducha obiektu, tak aby  zaczął żyć dla społeczności lokalnej. W ostatnim czasie udało nam się zagospodarować byłą lokomotywownię w Poznaniu. Podpisaliśmy umowę ze szkołą akrobatyczną „Teatr pod Chmurką” – opowiada Grzegorz Tomaszewski, dyrektor, pełnomocnik zarządu ds. nieruchomości PKP.
Dodaje, że PKP angażuje lokalne stowarzyszenia i firmy w rewitalizację, ogłaszając konkursy na zagospodarowanie danego obszaru. – Kilkanaście już rozstrzygnęliśmy. Spektakularnym przykładem był międzynarodowy konkurs na zagospodarowanie dużego obszaru w centrum Poznania, tzw. wolnych torów. Pokazał nam jakie funkcje na terenach poprzemysłowych powinny być zachowane – wyjaśnia Grzegorz Tomaszewski.
PKP zamierza uruchomić w kilku lokalizacjach warsztaty urbanistyczne, na które zaprosi wszystkich zainteresowanych, by mogli wyrazić swoje zdanie na temat nowej roli danej nieruchomości.
– W ofercie mamy m.in. takie ciekawe obiekty, jak stary dworzec kolejowy w Krakowie, który może być na przykład hotelem lub obiektem restauracyjno-usługowym oraz wieżę ciśnień na peronie w Katowicach. Dostaliśmy warunki zabudowy, które pozwalają urządzić w niej restaurację – tłumaczy dyrektor Tomaszewski.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY