Pocynkowa hałda w centrum Rudy Śląskiej - miejscem wypoczynku



PAP - 15-04-2019 16:30


Zlokalizowana niemal w centrum miasta pocynkowa hałda w Rudzie Śląskiej staje się miejscem rekreacji i wypoczynku. Rewitalizacja poprzemysłowego terenu nastąpiła m.in. dzięki przystąpieniu rudzkiego samorządu do międzynarodowego projektu Lumat, podsumowanego w poniedziałek w Katowicach.

Projekt pod nazwą Lumat (skrót pochodzi od angielskiej nazwy projektu: Zrównoważone użytkowanie gruntów dla zintegrowanego zarządzania środowiskowego w funkcjonalnych obszarach miejskich) był realizowany w ostatnich trzech latach w ramach unijnego programu INTERREG Central Europe. Jego całkowita wartość to ok. 10 mln zł, z czego dofinansowanie do rudzkiej części wyniosło ponad 1 mln zł. Jego partnerami, obok Rudy Śląskiej, były inne europejskie miasta oraz instytuty badawcze, m.in. włoski Turyn, słowacka Trnava, słoweński Kranj i czeska Ostrawa. Ogółem w przedsięwzięciu brało udział 13 partnerów z Polski, Austrii, Czech, Słowacji, Niemiec, Włoch i Słowenii.

Pocynkowa hałda przy ul. 1 Maja - jedno z czterech zwałowisk pocynkowych w Rudzie Śląskiej - zajmuje 6,5 hektara i jest pozostałością po działającej w tym rejonie od pierwszej połowy XIX wieku do 1925 r. hucie cynku Liebe-Hoffnung. Pierwsze rozmowy z mieszkańcami na temat zagospodarowania hałdy prowadzono kilka lat temu, podczas prac nad Lokalnym Programem Rewitalizacji - wskazywano wówczas na potrzebę nadania temu terenowi funkcji rekreacyjnych. Dziś - jak podkreślają rudzcy samorządowcy - rewitalizacja hałdy jest udanym przykładem zagospodarowania miejskiej przestrzeni.

"To dla nas nobilitacja, że możemy wyznaczać trendy, i to w tak ważnej dziedzinie jak zagospodarowanie terenów poprzemysłowych. Okazuje się np., że przy rewitalizacji pocynkowej hałdy w Rudzie Śląskiej po raz pierwszy na taką skalę w kraju zastosowano wspomaganą fitostabilizację, czyli wprowadzenie do podłoża odpowiednich dodatków ograniczających biodostępność metali ciężkich oraz wysiew odpowiednio wyselekcjonowanych gatunków traw, które nie pobierają zanieczyszczeń do części nadziemnej, zielonej. Rudzka hałda jest też największym do tej pory tego typu obiektem, który ze zdegradowanego przeobrażony został w bezpieczną, zieloną przestrzeń publiczną" - podkreśla prezydent Rudy Śląskiej Grażyna Dziedzic.

Koordynatorem projektu był Instytut Ekologii Terenów Uprzemysłowionych w Katowicach. Oprócz działań typowo rewitalizacyjnych, jak w przypadku Rudy Śląskiej, podczas trzyletniej współpracy uczestnicy przedsięwzięcia wypracowali wiele praktycznych rozwiązań - tzw. planów działania, wspomagających zarządzanie przestrzenią w obszarach miejskich.

Rozpoczęte w styczniu 2018 r. prace na hałdzie w Rudzie Śląskiej obecnie są na ukończeniu. W pierwszej kolejności ustabilizowano hałdę, której ostre skarpy zostały złagodzone i zabezpieczone przed dalszym osuwaniem. Zachowano fragment urwiska hałdy, dzięki czemu można zobaczyć jej przekrój i poznać budowę. Spacerując po hałdzie będzie można też zobaczyć ogromny spiek pohutniczy czy blok dolomitu, które zostały wydobyte podczas prac przy rewitalizacji.

W kolejnym etapie robót eksperci umieścili w glebie specjalne dodatki, które wiążą zanieczyszczenia w części korzeniowej roślin, aby nie przedostawały się do ich części naziemnej. W ten sposób użytkowanie hałdy i kontakt z roślinami jest bezpieczny. Posadzono specjalne gatunki traw, jak kostrzewa czerwona i życica trwała, które mają właściwości fitostabilizacyjne i wolno wzrastają - tym samym nie będzie potrzeby częstego koszenia, co zmniejszy koszty utrzymania zieleni na hałdzie.

Następnie na hałdzie powstała sieć oświetlonych alejek spacerowych, stworzono też liczne miejsca odpoczynku - ławki oraz hamaki i specjalne przestrzenne sześciany z zamontowanymi fotelami. Powstał duży plac zabaw, ścianka wspinaczkowa, tor do jazdy na BMX, a w północnej części hałdy - oświetlona górka saneczkowa. Na szczycie zwałowiska jest punkt widokowy, gdzie - dzięki zainstalowanej lunecie - przy dobrej pogodzie można dojrzeć Beskidy. U podnóża górki jest rozległy trawnik, gdzie można grać w piłkę lub badmintona. W części hałdy wydzielono miejsca do grillowania.

Uzupełnieniem całości jest stworzona na terenie hałdy ścieżka historyczna i edukacyjna. "Dzięki zainstalowanym tablicom informacyjnym będzie można się dowiedzieć o historii tego miejsca oraz o genezie powstania samej hałdy. Dodatkowo w kilku miejscach zostały specjalnie wydzielone oraz opisane rośliny naturalnie występujące na tego typu obiektach, tzw. pola metalofitów" - poinformował wiceprezydent Rudy Śląskiej Krzysztof Mejer. O historii terenu przypominają kadzie, służące niegdyś do wytopu cynku.

Całkowity koszt rewitalizacji rudzkiej hałdy to ok. 4,5 mln zł. Oprócz dofinansowania w ramach projektu Lumat, miasto pozyskało także środki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Z przebudową hałdy wiąże się również inny duży projekt pod nazwą Trakt Rudzki - ścieżka rowerowo-piesza, a miejscami także rolkarska, która połączy dwie dzielnice miasta: Wirek i Nowy Bytom. W ramach projektu rewitalizowanych jest łącznie siedem dużych obszarów zielonych, w tym kilka parków o łącznej powierzchni 35 hektarów. Cały Trakt Rudzki gotowy ma być do 2020 r. Na jego realizację miasto pozyskało w sumie ponad 6 mln zł.

Jesienią ub. roku rudzki magistrat ogłosił wśród mieszkańców konkurs na nazwę zrewitalizowanej hałdy. Wygrała nazwa Góra Antonia, nawiązująca do istniejącej na tym terenie od 1805 r. huty żelaza "Antonienhuette", czyli Huta Antonia.

W Rudzie Śląskiej hałdy zajmują 3,5 km kw., czyli blisko 5 proc. powierzchni miasta. Przed dwoma laty udało się je wszystkie zinwentaryzować. W ten sposób na mapie miasta znalazło się 35 lokalizacji. Dla każdej z nich założono kartę obiektu, gdzie znajdują się informacje o stanie własnościowym, przeznaczeniu terenu, powierzchni hałdy, pochodzeniu odpadów, rodzaju zdeponowanego materiału, a w niektórych przypadkach także o ilości materiału. Większość ze zinwentaryzowanych zwałowisk to hałdy pokopalniane, gdzie znajdują się odpady pogórnicze