REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Ecophon Forbo
×

Szukaj w serwisie

Pokaż mi swój mural, a powiem ci kim jesteś

  • Autor: PropertyDesign.pl
  • 04 lut 2019 09:00
Pokaż mi swój mural, a powiem ci kim jesteś
Pokaż mi swój mural, a powiem ci kim jesteś
Pokaż mi swój mural, a powiem ci kim jesteś
Pokaż mi swój mural, a powiem ci kim jesteś
Pokaż mi swój mural, a powiem ci kim jesteś
Pokaż mi swój mural, a powiem ci kim jesteś
Pokaż mi swój mural, a powiem ci kim jesteś
Pokaż mi swój mural, a powiem ci kim jesteś
Pokaż mi swój mural, a powiem ci kim jesteś
Pokaż mi swój mural, a powiem ci kim jesteś
Pokaż mi swój mural, a powiem ci kim jesteś
Pokaż mi swój mural, a powiem ci kim jesteś
Pokaż mi swój mural, a powiem ci kim jesteś
Pokaż mi swój mural, a powiem ci kim jesteś
Pokaż mi swój mural, a powiem ci kim jesteś
Pokaż mi swój mural, a powiem ci kim jesteś

Kiedyś były domeną grafficiarzy i aktywistów miejskich, którzy to, niekoniecznie legalnie, postanowili upiększać zaniedbane ściany budynków. W porównaniu do przeszłości, dziś wchodzą na salony – miasta ochoczo oferują artystom obiekty pod miejską sztukę, a deweloperzy wręcz prześcigają się między sobą o współpracę z najlepszymi nazwiskami street art-u. Murale pojawiają się na budynkach jak grzyby po deszczu i wszystko wskazuje na to, że czeka nas prawdziwa ulewa.

REKLAMA

Jak się jednak okazuje, mural może być tańszą alternatywą dla typowych elewacji. - Wykonanie muralu na ścianie budynku bywa tańsze od wykończenia okładziną zewnętrzną. Najdroższe jest wykonawstwo, czyli przeniesienie projektu na ścianę. To sporo pracy – często kilka tygodni dla wieloosobowego zespołu pracującego na rusztowaniach.  Kosztowne są również farby – zdradza Tytus Brzozowski.

Dom Development nie ma węża w kieszeni i ochoczo inwestuje w sztukę. - Na terenie każdego osiedla jest inne założenie i inne koszty. Jeśli ujmiemy je w ujęciu rocznym to możemy uznać, że na sztukę wydajemy nawet kilkaset tysięcy złotych – mówi Radosław Bieliński.

Nie wszystko złoto, co się świeci?

Choć w większości przypadków murale i street art niosą ze sobą same korzyści, to jednak mogą pojawić się pewne problemy z nimi związane. - Mrocznym aspektem jest zjawisko gentryfikacji, czyli zmiany charakteru części miasta lub dzielnicy polegającej na wypieraniu mieszkańców o niższym statusie ekonomicznym. Wpływ na to mają nie tylko złe regulacje prawne i nieetyczne działania deweloperów, ale w niektórych wypadkach, co czasem ciężko przewidzieć, właśnie zyskująca na popularności i prestiżu sztuka miejska – twierdzi Natalia Kaczor, członek zarządu Traffic Design.

Tytus Brzozowski chwali sobie dotychczasową współpracę z deweloperami.  Jest jednak jeden aspekt, który mógłby jego zdaniem ulec poprawie. – Minusem w tej dziedzinie jest presja na wykonanie pracy w jak najkrótszym terminie. Dokuczliwe są również kwestie prawne, doprecyzowanie umowy często trwa tygodniami – wymienia artysta.

Świetlana przyszłość?

Choć wielu uważa, że sztuka miejska i murale są nadal dość marginalnym aspektem inwestycji deweloperskich, to jednak z roku na rok rośnie liczba projektów opartych na  street arcie. - Być może jesteśmy świadkami narodzin nowego trendu – wieszczy Natalia Kaczor.

Tytus Brzozowski podziela jej zdanie. - Wykorzystanie pracy artystów pomaga stworzyć coś wyjątkowego i wyróżniającego się. Jest jeszcze dużo przestrzeni do współpracy deweloperów z artystami i wydaje mi się, że ta współpraca będzie występować coraz częściej – mówi artysta.

Inwestorzy również widzą wiele przestrzeni do działania. – Z pewnością będziemy rozważać kolejne murale przy inwestycjach, zgodne z potrzebą danej lokalizacji i pasujące do wizji architektów oraz projektantów – zdradza Malwina Pawłowska, menadżer marketingu i komunikacji w spółce biurowej Skanska.

Nie pozostaje nam nic innego jak tylko czekać, aż nasze miasta dzięki sztuce przybiorą zdrowych rumieńców.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie


DO POBRANIA





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.