REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Polskie LED szansą na oszczędności

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 11 lip 2017 15:33
Polskie LED szansą na oszczędności
fot. mat. prasowe

Nawet 50 proc. łącznego zużycia energii całej miejscowości - tyle pochłania przestarzałe oświetlenie uliczne. Kolejne samorządy szukają oszczędność i inwestują w nowoczesne i wydajne oświetlenie LED.

REKLAMA

Tysiąc nowych opraw w Raciborzu, modernizacja oświetlenia w centrum Mysłowic, czy warta 29 mln zł inwestycja w Słupsku i okolicach. W całej Polsce przybywa samorządów, które decydują się wymienić stare oprawy na nowoczesne oświetlenie LED. Ma być estetycznie, ekologicznie i przede wszystkim ekonomicznie. Bo jak pokazują dane, przejście na LED to czysty zysk.

Energia wyrzucona w błoto

Samorządowe inwestycje dotyczą oświetlenia miejsc publicznych, szczególnie przydrożnych słupów. Opraw drogowych jest w Polsce ok. 3,3 mln - niemal 60 proc. z nich to naprawdę przestarzała infrastruktura. - Dominuje oświetlenie sodowe, a co trzecia lampa to oświetlenie rtęciowe, neonowe i metalohalogenkowe, które osiąga maksymalnie 40 proc. swojej pierwotnej wydajności - mówi Andrzej Dziagacz z firmy Micoled, wyspecjalizowanej w technologiach oświetleniowych. - Mówiąc wprost: świecą słabo, szybciej się zużywają i pobierają przy tym masę energii. Oprawy drogowe odpowiadają za 13 proc. całkowitego jej zużycia na oświetlenie w całej Polsce. Niektóre miejscowości na oświetlenie dróg i powierzchni zewnętrznych przeznaczają od 30 do 50 proc. całkowitego zużycia energii. Nie dziwi, że kolejne samorządy decydują się przejść na oświetlenie LED. Co przemawia na jego korzyść?

Wydajniej i oszczędniej

Przede wszystkim twarde dane, którymi od lat posługują się eksperci. - Przyjmuje się, że w optymalnych warunkach diody LED mogą pracować 60 tys. godzin. To nawet 6 razy dłużej niż w przypadku lamp sodowych ze statecznikiem elektromagnetycznym – mówi Tomasz Milczarek, ekspert oświetleniowy Lange Łukaszuk. To oznacza konieczność wymiany co ok. 10 lat. Do tego dochodzi tzw. wysoka sprawność świetlna na poziomie 180 lm/W. Oznacza to, że przy takiej samej jakości światła, w przypadku LED można zmniejszyć zainstalowaną moc nawet o 70 proc.. A co za tym idzie – zużycie energii.

To niezwykle ważne dla lokalnych budżetów – szacuje się, że w przypadku oświetlenia ulicznego aż 85 proc. kosztów pochłania eksploatacja systemu (w tym dostawy energii), a nakłady inwestycyjne pozostałe 15 proc. A to dopiero początek korzyści.

W trosce o obywateli

Eksperci zwracają uwagę, że wyliczenia oparte wyłącznie na koszcie modernizacji oświetlenia i zużyciu energii to tylko jedna strona medalu. Podkreślają, że na LED trzeba spojrzeć także długofalowo – z ekologicznego punktu widzenia. – Oświetlenie LED nie zawiera pierwiastków szkodliwych jak rtęć, więc jego utylizacja jest dużo prostsza. Do tego dochodzi znacznie niższy poziom emisji dwutlenku węgla – mówi Andrzej Dziagacz z firmy Micoled. O jakich wartościach mowa? Każda megawatogodzina oznacza emisję ok. 0,8 tony CO2  - dzięki oświetleniu ulicznemu LED możliwe jest ograniczenie jej o ok. 1,6 miliona ton rocznie. A jak dowodzą badania firmy McKinley, każda niewyemitowana tona dwutlenku węgla to ok. 140 euro oszczędności. Jasny rachunek ekonomiczny sprawił, że polski Micoled postanowił stworzyć oświetlenie, które w równym stopniu przysłuży się środowisku i portfelowi.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY