REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Proces twórczy jest zwariowany, czy da się ochronić jego efekty?

  • Autor: propertydesign.pl (Mariusz Golak)
  • 24 lut 2016 10:50
Proces twórczy jest zwariowany, czy da się ochronić jego efekty?
4 Design Days: Ochrona prawna wzornictwa przemysłowego w Polsce – skuteczna czy iluzoryczna?

Architekci i projektanci potrzebują skutecznych narzędzi prawnych chroniących ich prace, jednak świadomość twórców w tym zakresie wciąż jest niewystarczająca – takie wnioski płynęły z dyskusji „Ochrona prawna wzornictwa przemysłowego w Polsce – skuteczna czy iluzoryczna?”, która odbyła się w ramach „4 Design Days”.

REKLAMA

Debata odbyła się 12 lutego br., drugiego dnia 4 Design Days w Katowicach. Wzięli w niej udział zarówno przedstawiciele środowiska prawniczego, jak i architekci. Wśród nich znaleźli się: Andrzej M. Chołdzyński – architekt, prezes zarządu AMC Andrzej M. Chołdzyński; Jan Kubec – z pracowni Rar-2 Laboratorium Architektury; Natalia Nguyen – architektka i designerka oraz Maciej Olejnik – radca prawny reprezentujący DLA Piper. Nad przebiegiem rozmowy czuwała Justyna Wilczyńska-Baraniak – counsel, adwokat z DLA Piper.

Uczestnicy panelu podjęli próbę zdefiniowania pojęcia design. Jego postrzeganie znacznie różniło się w przypadku architektów i prawników. - Design jest dziedziną, która powinna służyć ludzkim potrzebom. Design przede wszystkim ułatwia życie i je ozdabia. Sprawia przy tym, że przestrzeń jest poukładana i funkcjonalna – stwierdziła Natalia Nguyen, zaś Jan Kubec dodał, że design to przede wszystkim wymyślanie.

Projektanci i architekci wskazywali przy tym na kreacyjny aspekt ich pracy. - Proces twórczy jest zwariowany. Robię wiele szkiców, notatek i modeli, dlatego dopiero na etapie produkcji mam czas przyjrzeć się kwestii ochrony prawnej moich prac. Wcześniej szkoda jest mi na to czasu – przekonywała Natalia Nguyen.

Z kolei Maciej Olejnik zaprezentował postrzeganie pojęcia design z punktu widzenia prawników. - Dla nas design jest częścią własności intelektualnej. Wiąże się z nim ochrona tego wszystkiego, co tworzą projektanci i architekci.

Następnie dyskutanci zajęli się kwestią świadomości twórców i przedsiębiorców odnośnie ochrony wzorów przemysłowych. Z przebiegu rozmowy wynikało, że wciąż jest ona zbyt mała, choć – jak wskazywała choćby Justyna Wilczyńska-Baraniak – zawsze będzie to indywidualny wybór projektanta. Mimo wszystko zachęcała do korzystania przynajmniej z podstawowych form ochrony: Zanim produkt zostanie wprowadzony na rynek, warto przynajmniej dokonać rejestracji wzoru. Nie zajmuje to zbyt wiele czasu, a w efekcie otrzymuje się świadectwo ochronne.

Świadomość istniejących zagrożeń i narzędzi skutecznej ochrony prawnej wynika też ze skali działalności.

Projektanci w trakcie procesu twórczego zwykle nie myślą o konieczności ochrony prawnej. - Dopiero w przypadku dużych przedsiębiorstw i produkcji seryjnej staje się to bardzo ważnym zagadnieniem. Wszystko zależy od skali przedsięwzięcia – przekonywał Jan Kubec. I dodawał, że projektanci i designerzy zwykle nie mają wiedzy na temat tej całej procedury prawnej, bo w ich głowach mocno zakorzenione jest przeświadczenie o prawie autorskim, które powinno dostatecznie chronić.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY