REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Projektowanie przez odejmowanie - wywiad

  • Autor: Propertydesign.pl, Emilia Wiśniewska
  • 21 mar 2014 12:56
Projektowanie przez odejmowanie - wywiad
Dariusz Gocławski, właściciel pracowni A+D z Warszawy
Projektowanie przez odejmowanie - wywiad
Projektowanie przez odejmowanie - wywiad

Kryzys podniósł poprzeczkę, bo wraz z nim rozpoczęła się ostra walka na rynku projektantów - mówi w rozmowie z Propertydesign.pl Dariusz Gocławski, właściciel pracowni A+D.

REKLAMA

Czego wymagają dziś inwestorzy od projektantów i jakie są trendy aranżacji wnętrz komercyjnych?

Chcą, by ich projekty wyróżniały się. Najprostszy w zastosowaniu i często dominujący trend to trend graficzny, czyli używanie wielu kolorów, dużych płaszczyzn, szarego betonu z „plamą koloru”, np. żółtym fotelem. Wystarczy spojrzeć na sieci banków, które postawiły właśnie na taką, silną identyfikację, tak aby z daleka było widać, że to dana placówka.

Poza tym inwestorzy komercyjni bardzo lubią tzw. hiszpański kolonializm: niebieskie kafelki, rustykalne wzornictwo, elementy drewna, miedzi czy betonu.

Jak zmieniły się wymagania inwestorów po kryzysie? Stali się ostrożniejsi, a może bardziej rozrzutni?

Wymagania zmieniły się, ale inwestorzy z pewnością nie są rozrzutni. Kryzys podniósł poprzeczkę, bo wraz z nim rozpoczęła się ostra walka na rynku projektantów. Konkurencja była zawsze, ale teraz standardem stały się tzw. bezpłatne przetargi, w ramach których przedsiębiorcy proszą projektantów o różne pomysły i... nie płacą za nie. Chcą od nas wizualizacji – często fotorealistycznych - których wykonanie zajmuje bardzo dużo czasu, kreacji i jest kosztowne. Podsumowując, inwestorzy chcą dziś więcej za mniej pieniędzy i to już od pierwszych etapów pracy nad ich projektami.

Jak duże są to koszty?

Uśredniając, można powiedzieć, że koszt zarówno projektu, jak i wyposażenia wnętrza to wartość jednego czynszu najmu powierzchni komercyjnej. To oczywiście minimum. Ale często jest właśnie tak, że jeśli ktoś ma sklep i wynajmuje go za 3 tys. zł miesięcznie, za taką samą kwotę tworzy jego projekt i za kolejne 3 tys. wyposaża.

Polecają Państwo przy projekcie konkretne marki wyposażenia?

Klient chce mieć projekt, czyli dokładny plan tego, jak będzie wyglądać wnętrze. Naszym zadaniem jest zatem także sprawdzenie dostępności kafelków, oświetlenia czy mebli. Zawsze wskazujemy kilka źródeł zakupu. To trudny moment, bo większość pracowni jest związanych umowami prowizyjnymi z dostawcami. Ja na szczęście nie. Nie byłem i - mam nadzieję – nie będę. Moim zdaniem albo pracownia jest obiektywna i wybiera z tego, co jest na rynku, pasuje do klienta oraz mieści się w budżecie, albo wybiera z ograniczonego zasobu rozwiązań, czyli preferuje działalność, która daje największy dochód. Właśnie przez to projekty są często powtarzalne, podobne i rozpoznawalne.

Tymczasem świetne sprawdzają się niestandardowe rozwiązania, jak choćby wnętrza urządzone elementami ze sznurka i papieru. Przykładem jest koncept sieci drogerii Ives Rocher wykorzystywany na zachodzie Europy, do aranżacji których użyto tektury. Takie rozwiązania są wyjątkowe, ale... nie dają pracowniom dochodu.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY