REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Rekomercjalizacja zabytków. Czy to się opłaca?

  • Autor: PropertyDesign.pl
  • 23 lis 2017 10:29
Rekomercjalizacja zabytków. Czy to się opłaca?
Jaracza 47 Prestige, fot. materiały prasowe
Rekomercjalizacja zabytków. Czy to się opłaca?
Rekomercjalizacja zabytków. Czy to się opłaca?

W dobie malejącej liczby atrakcyjnych działek oraz rosnącej popularności przestrzeni rewitalizowanych, wielu inwestorów, właścicieli nieruchomości i deweloperów zadaje sobie pytanie: jak zagospodarować obiekt chroniony? Jak go wynająć lub sprzedać z zyskiem? Czy inwestycje w zabytki w ogóle się opłacają? Odpowiedzi chętnie udziela zespół OPG Property Professionals, powołując się na przykład butikowego biurowca Jaracza 47 Prestige w Łodzi.

REKLAMA

Na początku warto postawić sprawę jasno: tak, inwestycje polegające na renowacji zabytków wymagają większego kapitału, niż wybudowanie nowego obiektu o zbliżonej kubaturze. Tak, przedsięwzięcia tego typu są obarczone ryzykami oraz ograniczeniami, które wynikają z ochrony prawnej historycznych budynków. Czy oznacza to jednak, że są one nieopłacalne? Jak przekonuje Michał Styś, dyrektor zarządzający OPG Property Professionals, niekoniecznie.

- Tego rodzaju ruchy wymagają szczególnej ostrożności na trzech polach: modelu finansowania, projektu budowlanego oraz strategii grupy docelowej i tenant-mix. W swojej analizie powinniśmy więc uwzględnić funkcję nieruchomości na tle jej lokalizacji oraz popytu na przestrzeń w tych sektorach biznesu, które zapewnią realną stopę zwrotu. Jeśli wszystko uda się ze sobą zgrać, zyskujemy przestrzeń starzejącą się wolniej, niż nowe biurowce, mniej podatną na koniunkturę oraz przede wszystkim wyróżniającą się w oczach potencjalnych klientów - tłumaczy Michał Styś.

Takim obiektem okazał się budynek Jaracza 47 Prestige w centrum Łodzi. Choć renowacja neorenesansowej kamienicy z XIX w. wymagała dużych nakładów finansowych, historia inwestycji udowodniła, że w przywracaniu do życia zabytków na cele komercyjne nie opłaca się ścinać zakrętów. Nasuwa się tu jednak naturalne pytanie: gdzie przebiega granica opłacalności?

Dawniej Dom Stefanusa, dzisiaj Dom dla Biznesu

Decyzja o zakupie i renowacji nieruchomości miała po części charakter spekulacyjny. Celem inwestora było wykorzystanie potencjału lokalizacji, która w perspektywie kilku lat ma się przeobrazić w Nowe Centrum Łodzi. Wybór padł na dawny Dom Stefanusa mieszczący się przy ul. Jaracza 47 – zaledwie pięć minut pieszo od nowego dworca Łódź Fabryczna. Jak podkreśla Monika Hryniewicz, Real Estate Leasing Manager w OPG Property Professionals, wybór takiej nieruchomości w dużym stopniu determinował profil pożądanego najemcy.

- Ogromny projekt rewitalizacyjny miasta pociągnął za sobą duże, aktualnie realizowane inwestycje biurowe, których przyszli najemcy także potrzebować będą dostawców usług. Postanowiliśmy wykorzystać nowe perspektywy dla biznesu, doskonałe połączenie kolejowe z resztą kraju, w tym 1,5 godziny z centrum Łodzi do centrum Warszawy, a także sąsiedztwo Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego. Dlatego też Jaracza 47 Prestige wypozycjonowaliśmy jako miejsce dla firm konsultingowych, prawniczych, ubezpieczeniowych i finansowych - mówi Monika Hryniewicz.

Dostosowanie budynku do prestiżowego profilu najemcy wymagało pieczołowitej renowacji, co z kolei oznaczało potrzebę długofalowej strategii oraz… dużej dozy konsekwencji. Jakie pułapki czyhają na podmioty inwestujące w zabytki?



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY