REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Ustawa krajobrazowa to dobra zmiana?

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 21 cze 2016 16:18
fot. Fotoli

Ustawa krajobrazowa, która obowiązuje od 11 września ubiegłego roku wprowadza spore zmiany, niekoniecznie dobre. Wszyscy oczekiwali uporządkowania krajobrazu reklamowego, a w większości przypadków nowe zasady wiązać się będą z jego dalszym brakiem. Co więcej, nieprzemyślane działania mogą spowodować spore straty.

REKLAMA

Nowe ustawodawstwo daje dużą swobodę samorządom lokalnym i to właśnie od nich wiele będzie zależało. Narzędziem do uregulowania obecności reklam w przestrzeni publicznej, poza ustawą, będą lokalne uchwały krajobrazowe, pełniące rolę kodeksów reklamowych, nad którymi część miast już pracuje. To właśnie tam zawarte zapisy precyzyjnie określą warunki ekspozycji reklam. Część nośników zwyczajnie będzie musiała zniknąć, część zostanie ograniczona jeśli chodzi o ich wielkość i rodzaj. O skutkach działań dyskutuje już nie tylko branża reklamowa, ale również m. in. lokalni przedsiębiorcy, właściciele i zarządcy nieruchomości, osoby prywatne.

Wpływ na branżę reklamową

Bez wątpienia skutki wprowadzenia ustawy krajobrazowej i poszczególnych kodeksów reklamowych najmocniej odczuje branża reklamowa. Właściciele firm muszą liczyć się ze sporymi stratami finansowymi, nie tylko tymi, związanymi ze zmniejszenia wpływów od reklamodawców, ze względu na mniejszą ilość atrakcyjnych nośników. Problem będzie również sprzęt, a właściwie kredyty zaciągane na ten cel.

- Firmy z naszej branży inwestują naprawdę spore środki w unowocześnianie swojego sprzętu – zarówno samych nośników, by były one atrakcyjne dla potencjalnych klientów, jak i całość wyposażenia ułatwiającego codzienną pracę. Wspomnieć powinniśmy w zasadzie nie tylko firmy posiadając nośniki, ale również naszych partnerów np. drukarnie, które kupowały za niebagatelne sumy maszyny potrzebne do wydruku różnego typu reklam. Nierzadko zakupy pokrywane są ze środków pochodzących z długoterminowych pożyczek, które będą spłacane jeszcze przez długi czas od momentu wejścia w życie uchwał – komentuje Piotr Gajek, prezes zarządu Synergic.

Kolejnym aspektem są wydatki jakie firmy będą musiały ponieść, by dostosować do nowych wytycznych nośniki, które przepisy pozwolą utrzymać w dotychczasowych miejscach. Dotyczyć to będzie zarówno firm posiadających wiele powierzchni, jak i pojedynczych przedsiębiorców, reklamujących się chociażby za pomocą szyldów.

- Kontrowersje budzi fakt, iż przepisy mają objąć również nośniki już istniejące, co oznacza, że nawet jeśli reklamę umiejscowiono zgodnie z obowiązującym wcześniej prawem, to z chwilą wejścia w życie uchwały może ona stać się nielegalna ze względu na nowe obostrzenia. W określonym przez poszczególne samorządy czasie właściciele nośników będą musieli bezwarunkowo dostosować istniejące reklamy do nowych wytycznych. Jeśli natomiast okaże się, że legalne wcześniej nośniki znajdują się na obszarze z całkowitym zakazem umieszczania reklam, będą one musiały zniknąć. Niezastosowanie się do kodeksu będzie skutkowało naliczaniem kar pieniężnych za każdy dzień niezgodności reklam, a kara naliczana będzie już od dnia wszczęcia postępowania aż do jej dostosowania lub likwidacji. Kary będą więc naliczane, mimo że wcześniej ekspozycja były zgodna z aktami prawa miejscowego, w tym planami zagospodarowania przestrzennego oraz odpowiadały umowom zawartym wcześniej z gminami – informuje Leszek Miazga, prezes zarządu 2PiGroup.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY