Wschodni szlak Green Velo zgodnie z planem?



PAP - 04-12-2015 09:08


W województwach świętokrzyskim i podkarpackim nadal prowadzone są prace przy budowie odcinków Wschodniego Szlaku Rowerowego - projektu realizowanego w pięciu regionach. Samorządowcy zapewniają, że zakończą się one zgodnie z planem - do końca roku.

Wątpliwości, czy uda się w pełni wykorzystać przeznaczone na projekt środki Unii Europejskiej, wyraziła Najwyższa Izba Kontroli, która sprawdzała, w jaki sposób przedsięwzięcie było prowadzone. W czwartek opublikowała raport pokontrolny.

Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo liczy ok. dwa tysiące kilometrów i przebiega przez pięć województw: warmińsko-mazurskie, podlaskie, lubelskie, podkarpackie i świętokrzyskie. Budowa autostrady rowerowej kosztuje ok. 300 mln zł. 85 proc. tej kwoty, czyli ok. 236 mln zł finansuje Unia Europejska, 10 proc. pochodzi z budżetu państwa, a 5 proc. - od samorządów wojewódzkich.

NIK przyglądała się realizacji projektu od 2012 r. do maja 2015 r. Kontrolę podjęto z inicjatywy Izby - uzasadniono ją głównie niskim poziomem zrealizowanych płatności związanych z przedsięwzięciem na koniec III kwartału 2014 r.

Jak wynika z rezultatów kontroli, w marcu 2015 r. na dziewięć miesięcy przed ostatecznym terminem zakończenia budowy trasy, nie był gotowy żaden z odcinków realizowanej inwestycji. Roboty prowadzono wówczas na 105 km długości szlaku.

NIK zwróciła uwagę, że nawet jeśli prace budowlane przyspieszą, to po ich realizacji konieczny będzie także odbiór techniczny inwestycji, oddanie poszczególnych odcinków do użytku, a także rozliczenie poniesionych nakładów finansowych - a te prace także wymagają czasu. Kontrolerzy zwrócili też uwagę, że wykonywanie robót budowlanych "pod presją czasu" może niekorzystnie wpłynąć na jakość nowej infrastruktury.

NIK wskazała także na ryzyko niewykorzystania części środków unijnych i konieczność sfinansowania z budżetów samorządów województw dotychczasowych wydatków - które w przypadku niepełnej realizacji projektu, uznane zostaną za wydatki niekwalifikowalne.

Przedstawiciele samorządów i instytucji odpowiedzialnych za realizację budowy fragmentów szlaków w poszczególnych regionach, z którymi w czwartek rozmawiała PAP zapewniają, że nie ma zagrożenia dla finalizacji projektu z końcem grudnia. Prace budowlane zakończyły się już w trzech regionach - trwają jeszcze w dwóch - w woj. świętokrzyskim i podkarpackim.

Świętokrzyski odcinek szlaku będzie liczył ponad 211 km. Jak powiedział dyrektor Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich Damian Urbanowski, prowadzone są jeszcze prace budowlane na trzech odcinkach, w tym jednym w Kielcach. W dwóch przypadkach powinny się zakończyć do połowy grudnia, w trzecim - w pow. opatowskim, gdzie trasa biegnie wzdłuż drogi wojewódzkiej - do końca grudnia.

Urbanowski wskazał, że środki finansowe związane z inwestycją musza być wydane do końca roku, ale mogą być zrefundowane w styczniu. "Mamy takie pieniądze. Ciężko mi jest natomiast powiedzieć, czy dostaniemy - przykładowo - wszystkie decyzje odszkodowawcze oraz ostatnie faktury od wykonawców" - podkreślił dyrektor. Koszt realizacji przedsięwzięcia w regionie to ponad 29 mln zł.

Na Podkarpaciu trasa Green Velo liczy 458 km. Budowę regionalnego fragmenty trasy podzielono na pięć odcinków. Zakończyły się prace na trzech z nich, a pozostałe dwa mają być gotowe do końca miesiąca. Trwają na nich jedynie prace kosmetyczne. Wartość podkarpackiego odcinka to ponad 74 mln zł.

Zakończyły się prace budowlane na Podlaskim odcinku trasy - najdłuższym ze wszystkich pięciu województw, bo liczącym 602 km. Tu inwestycja będzie kosztowała niemal 59 mln zł. Trwają odbiory techniczne. "Biuro inwestycji Urzędu Marszałkowskiego zgłasza pełną gotowość zakończenia tych prac do końca grudnia, a zatem nasze województwo będzie +domknięte+" - powiedział wicemarszałek województwa podlaskiego, Maciej Żywno.

Podkreślił, że zawsze ten ostatni okres projektu jest - jak to ujął - najbardziej burzliwy. "Bo wychodzą jakieś niedociągnięcia, problemy, których na etapie projektowania nie można było przewidzieć. W województwie podlaskim jesteśmy już po tym trudnym momencie i do końca grudnia będziemy mieli wszystkie prace zakończone" - dodał Żywno.

Do końca roku mają też potrwać odbiory techniczne inwestycji w woj. warmińsko-mazurskim. O zakończeniu budowy całej trasy w województwie poinformował marszałek Gustaw Marek Brzezin. Trasa liczy tu 394 km, a jej budowa kosztowała blisko 86 mln zł.

W woj. lubelskim z końcem listopada odebrane zostały roboty budowlane na ostatnich odcinkach tras przebiegających przez region. "W zasadzie inwestycja jest zakończona" - poinformowała rzeczniczka marszałka woj. lubelskiego, Beata Górka. Przez Lubelskie przebiega 351 km tras rowerowych. Przewidywany koszt ich budowy to prawie 54,5 mln zł.

Jak zapewnił rzecznik Regionalnej Organizacji Turystycznej Województwa Świętokrzyskiego - instytucja odpowiada za promocję szlaku - Jarosław Panek, samorządy deklarują, że będą w przyszłości ulepszać ścieżki przebiegające przez ich teren - np. w zakresie jakości nawierzchni. "Żeby wszystko było idealne w tym projekcie, trzeba by było wydać ok. miliarda złotych. Pieniędzy mieliśmy dużo mniej" - ocenił Panek.

Zdaniem NIK główną przyczyną opóźnień w realizacji projektu były przedłużające się prace nad opracowaniem "Studium wykonalności" - jednego z podstawowych dokumentów, który miał pozwolić na określenie lokalizacji i kosztów budowy tras w województwach. Prace nad dokumentem w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego (wiosną 2015 r. było to Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju), trwały dwa lata dłużej, niż zakładano.

Ponadto, zdaniem kontrolerów, "Studium" zawierało wiele błędów, których wojewódzkie samorządy nie wychwyciły, pomimo wielokrotnego opiniowania dokumentu. Przykładowo - nie uwzględniono w nim wszystkich niezbędnych do wykonania robót oraz ich rzeczywistych kosztów. Nie przeprowadzono też pełnej inwentaryzacji obiektów inżynierskich, ani rzetelnej analizy własności nieruchomości, przez które miałyby przebiegać trasy. Wystąpiły także przypadki wytyczania tras przez grunty prywatne lub tereny zamknięte, np. należące do PKP.

Zdaniem NIK, zdarzało się także, że samorządy województw opieszale realizowały poszczególne inwestycje. Przykładowo samorząd woj. warmińsko-mazurskiego zwlekał ze złożeniem wniosku o zawarcie aneksu do umowy o dofinansowanie, zwiększającego wartość realizowanego projektu o 16,3 mln zł. Z kolei w województwie podlaskim postępowania o udzielenie zamówień publicznych na wykonanie robót budowlanych trwały bardzo długo, a dokumentacja projektowa poszczególnych odcinków trasy rowerowej odbierana była opieszale.

W opinii NIK, skontrolowane samorządy wojewódzkie oraz zarządy dróg wojewódzkich były na ogół właściwie przygotowane do realizacji projektów. "Przedsięwzięcia realizowano zgodnie z umowami o dofinansowanie, a terminy zakończenia poszczególnych etapów dostosowywano do stopnia ich zaawansowania. Wszystkie skontrolowane jednostki we właściwy sposób dokonywały wyboru wykonawców inwestycji. Wydatki ponoszono w sposób gospodarny i prawidłowo rozliczano. Skuteczny był również nadzór sprawowany nad przebiegiem prac" - można przeczytać w raporcie.

NIK zauważył także, że ze względu na oryginalny charakter projektu, jego skalę i złożoność należało się spodziewać, że będzie to trudne przedsięwzięcie. W jego realizację jest zaangażowanych 199 podmiotów - nie miały wzorców ani doświadczeń przy realizacji tego typu inwestycji i dopiero w trakcie realizacji projekty wypracowywały standardy działania.

Szlak Green Velo, nazywany tez wschodnią autostradą rowerową, przebiega m.in. przez obszary chronione, rezerwaty, parki krajobrazowe i narodowe, w pobliżu zabytków architektury i ciekawych historycznie miejsc. Ścieżki poprowadzono m. in. wzdłuż dróg - powiatowych i wojewódzkich.

Część biegnie obok chodników, niektóre po drogach gruntowych, inne - leśnymi ścieżkami. Przy trasie funkcjonują miejsca obsługi rowerzystów. Cykliści mogą też korzystać z portalu internetowego, na którym udostępniono informacje m.in. na temat trasy i znajdujących się w pobliżu ciekawych obiektów turystycznych.