REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Wykładziny antystatyczne czy prądoprzewodzące?

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 28 wrz 2015 15:26
Wykładziny antystatyczne czy prądoprzewodzące?
fot. Nova Technologie Obiektowe
Wykładziny antystatyczne czy prądoprzewodzące?
Wykładziny antystatyczne czy prądoprzewodzące?
Wykładziny antystatyczne czy prądoprzewodzące?
Wykładziny antystatyczne czy prądoprzewodzące?
Wykładziny antystatyczne czy prądoprzewodzące?

Szukając informacji na temat nowoczesnych powierzchni podłogowych, często możemy spotkać się z określeniami „wykładzina antystatyczna” lub „antyelektrostatyczna”. Rzadziej można zetknąć się z materiałami określanymi jako „prądoprzewodzące” lub „rozpraszające”. Czy to oznacza, że wykładzin nie należących do tych kategorii powinniśmy się obawiać? I co właściwie oznaczają te rozróżnienia?

REKLAMA

– Jeszcze w latach osiemdziesiątych XX wieku, elektryzowanie się wykładzin było normą, a antystatyczność była cechą dodatkową, rzadko spotykaną lub wymagającą specjalnego zamówienia, ale współcześnie stała się ona standardem – mówi Andrzej Sienkiewicz, dyrektor firmy Nova Technologie Obiektowe.

Czym są właściwości antystatyczne? Trąc ubraniem o krzesło, na którym siadamy, powodujemy powstawanie ładunków elektrostatycznych. Podobnie wtedy, gdy podczas chodzenia, powierzchnia butów styka się z podłogą. Gdy wytwarzane napięcie elektrostatyczne jest niskie, nie odczuwamy go. Jeżeli jednak wzrasta powyżej pewnych wartości, wówczas staje się dla nas odczuwalne, a czasem nawet widoczne w postaci przeskoku iskry. Mówimy wtedy, że coś się elektryzuje.

To, jak duże powstanie napięcie, zależy zarówno od właściwości stykających się podczas tarcia materiałów, jak również od wilgotności powietrza i temperatury. Im bardziej sucho, a temperatura wyższa, tym większy ładunek powstaje. Zazwyczaj za wartość graniczną uznaje się 2 kV (kilovolty) napięcia elektrostatycznego. Jeśli wartość ta nie zostaje przekroczona, nie odczuwamy elektryzowania się materiałów. Właśnie te wykładziny, które w normalnych warunkach nie gromadzą na sobie ładunku przewyższającego wartość 2 kV, traktowane są jako materiały antyelektrostatyczne lub antystatyczne.

Posadzki i wykładziny tego typu powinny znajdować się w większości pomieszczeń, zarówno w biurze, jak i w domu. Podnoszą one komfort, nie powodując nieprzyjemnego zjawiska „kopania”. Posadzki takie nie gromadzą ładunku elektrostatycznego, który jest przyczyną przyciągania i gromadzenia się kurzu, co dawniej łatwo było zaobserwować na ekranach kineskopów telewizyjnych, a co i dzisiaj możemy zauważyć na ekranach monitorów.

- W projektach technicznych i wymaganiach przetargowych wciąż jeszcze można się spotkać ze starym pojęciem antystatyczności. Zdarza się, że klient wpisuje do dokumentacji „wykładziny antystatyczne”, podczas gdy chodzi o „wykładziny prądoprzewodzące” – zauważa Sienkiewicz. – Według obecnie przyjętych zasad to, że wykładzina jest antystatyczna, wcale nie oznacza, że jest prądoprzewodząca. Natomiast każda wykładzina prądoprzewodząca jest  antystatyczna – podkreśla.

Podstawowym parametrem wykładziny lub posadzki jest oporność skrośna. Jeżeli oporność ta mieści się w przedziale od 5 x 104 do 106  Ohma [Ω], to posadzka ma właściwości prądoprzewodzące (oznaczane są jako EC – elektro conductive). Jeśli ta oporność jest z przedziału od 106 do 109 Ohma, takie podłogi nazywamy rozpraszającymi (SD – static dissipative). Jeśli natomiast oporność wynosi powyżej 109 Ohma, to mamy do czynienia ze zwykłymi, standardowymi wykładzinami.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY