REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Z zielenią sobie radzimy, to urbanistyka kuleje

  • Autor: PAP
  • 23 sty 2018 12:45
Z zielenią sobie radzimy, to urbanistyka kuleje
fot. unsplash

Samorządy we właściwy sposób utrzymują i zagospodarowują tereny zielone, współpracując przy tym z lokalnymi społecznościami – wynika z kontroli przeprowadzonej przez krakowską delegaturę NIK w dziewięciu miastach. Zastrzeżenia kontrolerów budzi jednak niedostateczne uwzględnianie zieleni w planach zagospodarowania przestrzennego.

REKLAMA

Od 1 stycznia 2017 r. zmieniły się przepisy ustawy o ochronie przyrody w zakresie usuwania drzew i krzewów.

Kontrola zarządzania zielenią została przeprowadzona z inicjatywy własnej NIK, do której napływały liczne skargi od mieszkańców związane właśnie z usuwaniem drzew. Nie obejmowała ona terenów prywatnych, ale gminne lub zarządzane przez gminy i dotyczyła lat 2015-17. Kontrola odbyła się w dziewięciu miastach: w Katowicach, Krakowie, Legnicy, Łodzi, Nowym Sączu, Piotrkowie Trybunalskim, Tarnowskich Górach, Warszawie i Wrocławiu.

"Zieleń w polskich miastach rzadko traktowana jest jako kwestia priorytetowa. Także z punktu widzenia inwestorów, ze względu na wysokie ceny gruntów w centrach miast, preferowane jest maksymalne wykorzystanie dostępnych powierzchni działek pod zabudowę, często kosztem zieleni" - napisano w raporcie NIK.

NIK zwraca uwagę, że nie wszystkie kontrolowane samorządy miały kompletne dane dotyczące powierzchni terenów zieleni, liczby usuniętych i posadzonych drzew oraz krzewów. Inwentaryzację terenów zieleni dla całego obszaru miasta rozpoczęto tylko w dwóch miastach: w Krakowie i Warszawie, a do ich ewidencjonowania wykorzystywano specjalistyczne oprogramowanie.

W dokumentach strategicznych miast zapisane zostały konkretne działania dotyczące terenów zielonych i terminy ich realizacji. Mimo tego - jak zauważyli kontrolerzy NIK w porównaniu z 2014 r. łączna powierzchnia terenów zieleni, którymi zarządzały miasta, nie zwiększyła się, wyjątek stanowiły Piotrków Trybunalski oraz Wrocław.

Udział terenów zielonych w stosunku do ogólnej powierzchni miast mieścił się w przedziale od 22 proc. w Piotrkowie Trybunalskim do 52 proc. w Katowicach, przy czym tereny zielone zarządzane przez samorządy stanowiły zaledwie kilka procent - od 1,8 proc. ogólnej powierzchni gminy w Nowy Sączu do 8,8 proc. w Warszawie.

"Tereny zieleni znajdujące się na obszarach miast, w tym na gruntach niestanowiących własności gminy, nie były naszym zdaniem dostatecznie chronione przed presją zabudowy" - powiedział PAP rzecznik prasowy krakowskiej delegatury NIK Wojciech Dudek. Jak zauważyli kontrolerzy jedynym skutecznym narzędziem ochrony tych obszarów na gruntach prywatnych mogłyby być odpowiednie regulacje w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego, ale miasta nie wykorzystywały tego narzędzia.

Wskaźnik powierzchni terenów zieleni urządzonej przypadającej na jednego mieszkańca w 2016 r. w porównaniu do 2014 r. zmniejszył się w trzech miastach: w Krakowie (o 1 m kw.), Łodzi (o 7 m kw.) i Warszawie (o 1 m kw.) zwiększył w trzech miastach: Katowicach (o 1 m kw.) Nowym Sączu (o 1 m kw.) i Piotrkowie Trybunalskim (o 1 m kw. ), a w pozostałych miastach pozostał bez zmian.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY