REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien

  • Autor: PropertyDesign.pl
  • 20 sty 2017 11:00
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
fot. David Harrison
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien
32 szczęśliwych pracowników i... biuro w dawnej fabryce trumien

Praca w dawnej fabryce trumien wcale nie musi być nieprzyjemna. Więcej: pracownicy agencji reklamowej MiresBall czują się tu znakomicie, bo o całkowite, ręczne przerobienie dawnej hali na przyjazne biuro zadbali projektanci ze studia Bells&Whistles.

REKLAMA

Agencja reklamowa MiresBall została uznana w 2011 roku (już po przenosinach do nowej siedziby) przez magazyn lifestylowy Outside za jedno z 50 najlepszych miejsc do pracy w Stanach Zjednoczonych. Firmę doceniono za starania na rzecz zapewnienia swoim pracownikom dobrych warunków do łączenia pracy z życiem prywatnym. Wśród czynników, które wpływają na wysokie standardy na pewno należy uznać przestrzeń, którą pracownicy otrzymali do swojej dyspozycji. W agencji pracuje 32 osoby.

Firma Scotta Miresa i Johna Balla od 1984 roku zajmuje się rozwijaniem strategii, narracji i oprawy graficznej firm (od start-upów po globalnych liderów), które chcą komunikować się w sposób przejrzysty i autentyczny. Oczekiwania Klienta wobec tej realizacji dotyczyły w pewnym sensie roli ekspozycyjnej pomieszczenia. Dosłownie i w przenośni. Projekt miał za zadanie podkreślać kreatywność firmy, wydobyć przemysłowy charakter pomieszczenia oraz stwarzać ramę do pokazania kolekcji sztuki, jaką wypełnione jest wnętrze. Zarazem ważne było, by przestrzeń pracy sprzyjała konsultacjom, burzom mózgów i pozwalała na łatwą i płynną interakcję między pracownikami.

Pierwotnie pomieszczenie było pokryte brzydką wykładziną oraz jasnym drewnem. Przestrzeni brakowało lekkości i przestronności – z racji tego, że było zagospodarowane przez olbrzymią ilość wbudowanych, przewymiarowanych systemów biurowych. Projektanci stan „przed” określają dwoma słowami: „wzornicza katastrofa”.

Zmieniono tu niemal wszystko, poza antresolą, która jest jedynym elementem poprzedniego wnętrza, które pozostało. Uprzednio znajdowała się tu siedziba biura zajmującego się architekturą krajobrazu, a jeszcze wcześniej – fabryka trumien. Prace remontowe były bardzo hałaśliwie i projektanci z rozbawieniem wspominają, że jednym z najważniejszych wyzwań, jakie stanęło przed nimi, była konieczność zażegnania sporów z sąsiadującą firmą. Jej pracownicy nie byli zadowoleni z harmidru, jaki dobiegał z powstającego biura MiresBall.

Zasadą projektantów z Bells&Whistles jest, by używać „całościowych” materiałów. To oznacza, że nie kupują oni elementów prefabrykowanych (o ile to możliwe). Używali oni tu także surowych materiałów, takich jak sklejka, blacha, szkło i drewno z odzysku, by przygotować systemu biurowe, stoły konferencyjne i resztę wyposażenia.

Projektanci byli odpowiedzialni za wszystkie aspekty opracowania wzornictwa, zarządzania projektem i część produkcji mebli. W tym ostatnim aspekcie wielkim wyzwaniem była konieczność stworzenia elementów, które idealnie będą odzwierciedlać potrzeby Klientów. Meble bowiem zostały obmyślone tak, by dokładnie odpowiadały indywidualnemu projektowi biura i już na etapie projektu były pieczołowicie dopracowywane, aby sprostały konkretnym wymaganiom użytkowników.

Autorami projektu są Barbara Rourke oraz Jason St. John ze studia Bells&Whistles z Los Angeles. Firma powstała w 2000 roku i od samego początku specjalizuje się w tworzeniu przestrzeni dedykowanych konkretnym potrzebom, zaaranżowanej przez wysokiej jakości wyroby, głównie ręcznej roboty. Projektanci pracowali głównie z komercyjnymi wnętrzami: barami, restauracjami, butikami, lokalami rozrywkowymi i salonami. Projekt Mires Ball był okazją do przetestowania swoich możliwości przy aranżacji nowoczesnego biura. Projektanci w swojej pracy stawiają na nowoczesną estetykę, jednakże bazującą na eklektyzmie, łączącą świeże idee z wpływami z różnych epok, stylów i gatunków. Inspiracje czerpią ze wszystkich przejawów kultury: mody, muzyki, nawet jedzenia.

Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY