REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

700 lat światowej rzeźby w Metropolitan Museum

  • Autor: PAP
  • 21 mar 2018 16:11
700 lat światowej rzeźby w Metropolitan Museum
fot. shutterstock

Nowojorskie Metropolitan Museum of Art prezentuje ekspozycję "Like Life: Sculpture, Color, and the Body (1300–Now)". Pośród ok. 120 zgromadzonych prac znajdują się tak zróżnicowane jak przypominający rzeźby antyczne "Bacchus" Domenico Poggini i robot-android Goshki Macugi.

REKLAMA

Mieszczący się także na Manhattanie oddział muzeum zwany Bremer, powstały dokładnie dwa lata temu, pokazuje na dwóch poziomach dzieła reprezentujące siedem wieków. Poczynając od 1300 roku, aż po dzień dzisiejszy. Ekspozycja koncentruje się na rzeźbie figuratywnej. Jeden z autorów nazwał ją gabinetem osobliwości, łączącym dostojne historyczne rejony sztuki z makabrycznymi i dziwacznymi.

Ambicją twórców wystawy było zderzenie relacji między sztuką a kondycją ludzką. Zilustrowanie życia i śmierci, odzwierciedlenie pragnień, odniesień do religijności, ras, płci, seksualności.

Ekspozycja odbija podobieństwa, ale też uwydatnia zasadnicze zmiany w podejściu twórców do rzeźby figuratywnej. Pokazuje jak starali się znaleźć artystyczny wyraz ludzkiego ciała, jak traktowali realizm i jakich używali środków, aby zatrzeć różnicę między oryginałem, a kopią, miedzy życiem, a sztuką.

Muzeum prezentuje m.in. marmurową kopię przypisywanego Polykleitosowi "Hermesa" z przełomu I i II wieku, a także "Bacchusa" z 1590 roku. Z lat 30. XV wieku pochodzi kolorowe "Popiersie Niccolo da Uzzano" Donatella. Między 1600 a 1610 rokiem stworzył eksponowaną w Bremer rzeźbę "Pandora" El Greko.

Są tam zarazem realistyczne, przypominające do złudzenia żywego człowieka, prace jak "Housepainter II" Duane Nansona z 1984 roku oraz "Paul Dreaming, Vertical, Horizontal" Paula McCarthy wykonana w latach 2005-12.

Tematykę religijną reprezentuje m.in. "Shrine of the Virgin" nieznanego artysty z 1300 roku, "The Child Jesus Triumphant" Juana de Mesy z ok. 1625 roku, a także kilka rzeźb przedstawiających ukrzyżowanie Chrystusa.

Ekspozycja uderza bogactwem użytych w twórczości artystów materiałów - od marmuru i brązu poprzez ceramikę i szkliwo do poliwinylu, silikonu oraz włosów ludzkich.

Muzeum nie przedstawia dokonań artystów chronologicznie. Pochodzące z różnych okresów prace zestawia tematycznie. Stara się zaprosić widzów do dialogu między przeszłością a teraźniejszością.

Np. rzeźba św. Sebastiana Alonzo Berogette z początku XVI sąsiaduje z ubiegłoroczną Rezy Aramesha, przedstawiającą młodego Palestyńczyka, któremu żołnierz izraelski nakazał zdjąć odzież. Ilustrują upokorzenie obu postaci i nacechowanie ich swoistym erotyzmem.

"Dla mnie nie stanowi to pokazu, który wszystko to już przetrawił. Jest on ujęty w sposób inicjujący konwersację. Był efektem współpracy nie tylko w obrębie Met, ale też przy udziale innych osób z Europy i Ameryki" - mówił jeden z kuratorów ekspozycji Luke Syson.

Kuratorka Sheena Wagstaff podkreśliła w rozmowie z PAP, że wystawa przedstawia coś czego nie podjęto się przez bardzo wiele lat. Bierze pod uwagę historię od wczesnego renesansu aż po najnowsze tendencje w sztuce.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY