Biuro w duchu zero waste. Trend dociera do Polski



PropertyDesign.pl / Anna Liszka - 04-02-2019 13:00


Trend zero waste, który na rynku międzynarodowym już znalazł dla siebie miejsce coraz szerzej śmielej dociera do Polski i wkracza do naszych biur. - Skoro międzynarodowe koncerny zamawiają do swoich siedzib w Londynie, Nowym Yorku, Amsterdamie krzesła wykonane w 100 proc. z materiałów z recyclingu to nie widzimy przeszkód, aby takie produkty jak najczęściej pojawiały się w polskich biurach - twierdzi Bartosz Chmielewski, założyciel firmy Zero Waste Design.

Cykl życia biura można określić mniej więcej na 5-7 lat co jest ściśle związane z okresami najmów. - Z danych statystycznych wynika, że dużą cześć najemców powierzchni biurowych lubi relokować się po swoim okresie najmu do innego biura. Jest to często związane ze zmieniającymi się wymaganiami danej firmy dot. wielkości zajmowanej powierzchni, jej standardu, czy też lokalizacji. Opuszczona przez pierwszego najemcę powierzchni czeka następnie na kolejnych klientów. Najczęściej wcześniejsza aranżacja jest praktycznie w większości zmieniana, aby spełnić potrzeby i wymagania nowego najemcy - mówi Mateusza Polkowski, dyrektor Działu Badań Rynku i Doradztwa, JLL.

Najemcy rzadko decydują się przenieść stare wyposażanie do nowego biura, zaś większości materiałów nie da się zutylizować. - Kilku klientów udało nam się przekonać do ponownego wykorzystania pełnowartościowych mebli. Jedną z możliwości jest odsprzedanie niepotrzebnego wyposażenia biura za symboliczne kwoty wśród pracowników. Wielu z nich ma działki, rodziny, które bardzo chętnie użytkują takie meble jeszcze przez lata. Wiele fundacji, szkół, ośrodków pomocy również jest zainteresowane np. fotelami biurowymi, które mogą wykorzystać do prowadzenia swojej działalności. Procedura jest trochę bardziej skomplikowana, ale słuszna - zauważa Bartosz Chmielewski, założyciel firmy Zero Waste Design.

Budować i zmieniać świadomość

Zdaniem Bartosza Chmielewskiego, kluczowe jest budowanie świadomości wśród inwestorów. Często klienci nie zdają sobie sprawy z innej drogi pozbycia się starego asortymentu biura. Zwyczajowo w budżecie „przeprowadzkowym” widnieje pozycja utylizacja, kojarzona z pozbyciem się wszystkiego co zbędne w najprostszy sposób. - W takich sytuacjach proponujemy klientowi sporządzenie szczegółowej inwentaryzacji i wyceny posiadanych przez niego dóbr. Dzięki temu procesowi jesteśmy w stanie ograniczyć do minimum wyrzucanie poprzez danie materiałom drugiego życia. Proponujemy też naprawy i rewitalizację starego wyposażenia biurowego - wyjaśnia Bartosz Chmielewski. Coraz bardziej świadomi pracownicy, którzy na co dzień w życiu prywatnym, zmieniają swoje przyzwyczajenia na bardziej ekologiczne, doceniają taką postawę pracodawcy. Jeśli chcemy aby pracownik identyfikował się z firmą, pokażmy mu, że firma też myśli o śladzie środowiskowym i długości życia produktów - dodaje.

Zmiana świadomości wśród architektów oraz inwestorów ma kluczowy wpływ na dalszy proces redukcji odpadów. - To architekci mają wpływ na proponowane klientom materiały i jeżeli zaczną zwracać uwagę na parametry związane ze środowiskiem i ekologią to producenci też zostaną zmobilizowani do ukierunkowania produkcji w tym kierunku - uważa Bartosz Chmielewski. Jak nadmienia Dominika Zielińska, Managing Partner, Head of Architecture, Workplace Solutions, w jej pracowni dba się o to, aby architekci znali jak najwięcej ekorozwiązań. - Chodzi o to, aby edukowali siebie nawzajem i klientów, po to by w przyszłości wszyscy mogli podejmować bardziej świadome decyzje projektowe - podkreśla.

Według architekt Agnieszki Kalinowskiej-Sołtys z pracowni APA Wojciechowski, o faktycznym wykorzystaniu potencjału takich inwestycji decydują sami ich użytkownicy, czyli najemcy powierzchni biurowych. - Wprowadzenie działań obliczonych na wykształcenie proekologicznych postaw ma kluczowe znaczenie. Zaczynając od projektu biura i wykorzystanych technologii, i mebli po codzienne funkcjonowanie w tej przestrzeni - nadmienia.

Mądrze wybrać "eko"

Doskonałym przykładem jest wykładzina w biurach. Niewiele osób w branży wie, że Europa jest jedynym miejscem na świecie gdzie można produkować wykładzinę na podłożu bitumicznym. Bitum jest odpadem powstającym w procesie przetwórstwa ropy naftowej i jest produktem szkodliwym dla zdrowia i środowiska, np. w Chinach jego produkcja i wykorzystywanie we wnętrzach są zakazane. Certyfikaty ekologiczne w tym zakresie są nieprecyzyjne i często przygotowywane na podstawie jednego produktu z kolekcji. - Największe koncerny w materiałach marketingowych chwalą się wykorzystywaniem sieci wyławianych z oceanów, ale pomijają informację, że uzyskane w procesie upcyclingu włókna zalewają podkładem bitumicznym zamykając możliwość ponownego poddania recyclingowi. Chcemy uświadamiać klientów. Mówić o tym jak prosto i łatwo zmienić myślenie i wybrać produkt, który jest bardziej "eko" - tłumaczy Bartosz Chmielewski i dodaje, że warto dziś pomyśleć o tym, co będzie za siedem lat.

Na polskim rynku jest niewiele fabryk stosujących politykę cradel -to- cradle. Producent stosujący taką politykę zobowiązuje się do odebrania zużytej wykładziny i wysyła ją do fabryki w celu ponownego wykorzystania. - Obecnie prowadzimy rozmowy z kilkoma producentami, którzy nie stosują podkładów bitumicznych, aby również odbierali i odsyłali zużyte materiały do fabryki. Im mniej takich materiałów trafi na składowiska odpadów tym lepiej dla nas - nadmienia Bartosz Chmielewski.

Małymi krokami można wiele zdziałać

Na świecie coraz popularniejsze stają się rozwiązania meblowe i materiałowe skupiające się wokół idei less waste czy zero waste. - W Europie jest już sporo projektów i startupów działających w oparciu o recykling, nie tylko plastiku, ale też opon, puszek, ubrań, a nawet ekranów smartfonów - nadmienia Dominika Zielińska.

O tyle jest łatwiej na tzw. Zachodzie, bo jak zaznacza Agnieszka Kalinowska-Sołtys, inicjatywy z tego rodzaju stają się obowiązującymi normami prawnymi. Potwierdza to ostatni projekt dla rządu holenderskiego zrealizowany przez Grupę Nowy Styl. Holandia jest światowym liderem w zakresie wdrażania gospodarki cyrkularnej, więc warto przyglądać się wprowadzanym przez ten kraj rozwiązaniom. W obszarze urządzania biur ministerstwa poprzeczkę postawiły bardzo wysoko. - Nacisk w równym stopniu położyły na to, by wyposażenie biur było stworzone z ekologicznych materiałów, jak i to by jak najdłużej i efektywnie służyło, a jego recykling i utylizacja była łatwa i nie obciążała środowiska. Liczyły się detale: blaty biurek i wszystkie inne elementy drewniane, zostały wykonane z płyty z certyfikatem FSC. W ten sposób zamawiający są pewni, że naturalny surowiec pochodzi z odpowiedzialnych źródeł, a zrównoważony łańcuch nie został przerwany na żadnym z etapów produkcji i logistyki. W krzesłach z kolei ważny był aspekt demontażu – np. w fotelu Xenium oddzielenie siedziska od oparcia należy do szczególnie prostych, a wybrany model tapicerki siedzenia – obowiązkowo z europejskim certyfikatem tkanin EU Ecolabel - dodatkowo nie posiada żadnych wstawek i przeszyć, więc rozłożenie go na surowce też jest proste - nadmienia Alina Szastok, specjalista ds. CSR, Grupa Nowy Styl. Jednak to nie produkty zadecydowały o powierzeniu zamówienia Grupie Nowy Styl. - Równie ważna dla ministerstw była zdolność dostarczenia szeregu usług, takich jak konserwacja, naprawa i utylizacja, w dodatku lokalnie, by wspierać rozwój miejscowego rynku pracy i nie generować kosztów środowiskowych z transportu - dodaje.

Podobno, jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale w Polsce też przybywa świadomych inwestorów. - Mieliśmy okazję współpracować przy urządzaniu przestrzeni pracy i showroomu w duchu less waste dla marki modowej wykorzystującej do produkcji ubrań tylko naturalne i certyfikowane tkaniny - wspomina Dominika Zielińska.

Co można zrobić, aby było w polskich biurach było bardziej "eko"? Warto postawić na współpracę z producentami, którzy wytwarzają swoje produkty z wykorzystaniem śmieci, bądź ograniczają generowanie odpadów. - Udało nam się nawiązać współpracę z holenderskim projektem Plastic Whale, który wykorzystuje w swoich produktach śmieci wyławiane z kanałów w Amsterdamie. Inna ciekawa współpraca zakłada produkcję mebli ze sklejki przy minimalnym generowaniu odpadu materiału inicjatywa koreańskiego architekta Seungji Mun. Szerokie spektrum zastosowań ma kompozyt z tworzywa PET, producenta Smile Plastics, który oferuje produkt o nieskończonych możliwościach zastosowań np. blaty, elewacje, fronty meblowe, okładziny ścienne. Wszystkie te elementy mogą być wykonane z przetworzonego plastiku np. z kubeczków po jogurtach - opowiada Bartosz Chmielewski.

Dlatego tak istotne jest zmienienie myślenia o gospodarowaniu odpadami w procesie zarządzania przestrzeniami komercyjnymi. - Skoro międzynarodowe koncerny zamawiają do swoich siedzib w Londynie, Nowym Yorku, Amsterdamie krzesła zero waste Pentatonic wykonane w 100 proc. z materiałów z recyclingu to nie widzimy przeszkód, aby takie produkty jak najczęściej pojawiały się w przestrzeniach biurowych w Polsce - twierdzi Bartosz Chmielewski.

Małymi krokami można wiele zdziałać. Jedna strefa recepcyjna, sala konferencyjna wyposażone w produkty zero waste zaprocentuje zmniejszeniem odpadów.