REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Biuro w starym bunkrze lub w wiktoriańskim pubie? Dlaczego nie!

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 16 paź 2017 10:43
Biuro w starym bunkrze lub w wiktoriańskim pubie? Dlaczego nie!
fot. shutterstock

Tacy giganci jak Facebook, Google czy Apple udowodnili, że wybór lokalizacji siedziby firmy oraz jej niebanalny design są elementami efektywnego budowania marki pracodawcy, a odpowiednio zaaranżowana przestrzeń biurowa, jest jednym z czynników, który przyciąga talenty. Tę zależność coraz częściej dostrzegają także polskie przedsiębiorstwa, zarówno start-upy, które stawiają pierwsze kroki w biznesie, jak i firmy o ugruntowanej pozycji na rynku.

REKLAMA

Jeszcze nie można mówić o „biurowym wyścigu zbrojeń” w walce o pracownika, to jednak organizacje prześcigają się w pomysłach na to, jak i gdzie tworzyć komfortowe i przyjazne miejsce pracy. Biuro w starym bunkrze lub w hali dworca, który wyszedł z użytku? Dlaczego nie! Rewitalizacją starych powierzchni użytkowych i dawaniem im drugiego życia zainteresowali się także twórcy przestrzeni co-workingowych. „Doskonałe” biuro nie kończy się na budynku. Bez względu na to czy zostanie ulokowane w postindustrialnej fabryce, czy w nowoczesnym biurowcu, musi zostać zaaranżowane w taki sposób, by na pierwszym miejscu był pracownik i jego potrzeby.

Dać „drugie życie” starym budynkom, czyli recykling biurowy

Nowe życie można dać nie tylko surowcom czy ubraniom, ale także przestrzeniom użytkowym, a nawet całym budynkom, tworząc w nich nowoczesne i komfortowe miejsca pracy. Dla przykładu, siedziba firmy Bahnhof, szwedzkiego dostawcy interenetu, znajduje się w starym bunkrze, wkomponowanym w naturalną formację skalną. Z kolei pracownicy Epic, firmy zajmującej się oprogramowaniem medycznym, wykonują swoje obowiązki w byłej hali dworcowej. Adaptive re-use, czyli rewitalizacja historycznych i zaniedbanych obiektów, jest trendem obecnym na rynku biurowym od kilku lat i cieszy się niesłabnącym powodzeniem.

Stara fabryka czy opuszczony hangar z pewnością mogą być klimatycznym miejscem pracy, który wyróżni daną firmę na tle konkurencji, ale czy spełnią wymagania pracujących w nich osób? W przypadku przestrzeni użytkowych poddanych rewitalizacji i przystosowanych na biura istnieje obawa, że nie będą pełnić swoich funkcji i nie dopasują się potrzeb osób z pokolenia Y i Z, czyli tych, którzy w dużej mierze nadają kierunek obecnym trendom aranżacji takich miejsc. Nic bardziej mylnego. Udowodniła to firma dPOP, której misją jest tworzenie jak najlepszego workplace experiences, czyli takiej przestrzeni biurowej, która na pierwszym miejscu stawia pracownika. Siedziba dPoP w Detroit mieści się w podziemiach starego banku, który został w pełni przystosowany do zróżnicowanych potrzeb osób zatrudnionych w firmie. Odrestaurowane wnętrze skarbca zaadaptowano na salę konferencyjną. Hol banku został zmieniony w przestrzeń do relaksu, wypełnioną wygodnymi fotelami i poduszkami, a stare skrytki zmieniono w rzędy funkcjonalnych półek. Z kolei firma skateboardingowa Comvert z Włoch wprowadziła się do budynku kina, które zostało zaprojektowane w latach czterdziestych XX wieku. Przestrzeń idealnie wpasowała się w charakter organizacji. Podczas jej aranżowania zachowano podwyższoną scenę, która pełni teraz funkcję rampy, po której można zjeżdżać na desce. Nie zabrakło także miejsca na stworzenie kilku nieformalnych sal konferencyjnych czy stref relaksu. Kinowe foyer przeznaczono na przestrzeń biurową z ergonomicznymi biurkami.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY