REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

EEC: W designie nie warto grać solo

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 18 maj 2017 11:19
EEC: W designie nie warto grać solo
Panel dyskusyjny Design - inteligentne narzędzie, które pobudza przedsiębiorstwa, EEC 2017
EEC: W designie nie warto grać solo
EEC: W designie nie warto grać solo
EEC: W designie nie warto grać solo
EEC: W designie nie warto grać solo
EEC: W designie nie warto grać solo
EEC: W designie nie warto grać solo
EEC: W designie nie warto grać solo

Dobre wzornictwo w Polsce nabiera rozpędu. Dziś warto postawić na design. Jaka jest w tym rola producentów i designerów? Czy postawić na „design thinking”, a może włączyć „design feeling”? O tym rozmawialiśmy podczas sesji "Design – inteligentne narzędzie, które pobudza przedsiębiorstwa" w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

REKLAMA

Relacja na linii przedsiębiorca – projektant nie zawsze bywa łatwa. Czy producent wie wszystko, a projektant powinien być tylko realizatorem wizji przedsiębiorcy? Jaka jest rola designera? Jak stworzyć udany mariaż na linii projektant – przedsiębiorca?

- Aby współpraca była dobra, trzeba się rozumieć, określić cele współpracy i co chcemy razem osiągnąć - twierdzi Adam Krzanowski, prezes zarządu, współwłaściciel, Grupa Nowy Styl. Jak zaznacza, taki proces trwa długo, ale tylko tak można stworzyć dobry produkt. - Firma musi wiedzieć, czego oczekuje. Trzeba mieć dobrze sprecyzowany i specyfikowany produkt, który chcemy stworzyć - nadmienia i dodaje, że należy trzymać się z góry określonego celu, bo inaczej może firmę spotkać porażka wdrożeniowa. - Nie każdy projektant jest w stanie zaprojektować każdy produkt. Trzeba jasno określić, czego się od projektanta oczekuje i określić zasady współpracy - uważa Krzanowski. Jego zdaniem projektant musi rozumieć technologie, proces produkcji i zdawać sobie sprawę z kosztów wdrożenia produktu.

Pete Kercher, założyciel, członek Europejskiego Instytutu Projektowania i Niepełnosprawności, ambasador, Design for All Europe, uważa, że producent nie jest omnibusem. Trzeba mieć pokorę, a niekiedy nawet zrobić krok w tył. Zgadza się z nim Marcin Barański, dyrektor generalny, Meble Vox. - Projektant nie jest realizatorem naszej wizji – zauważa. Jak wspomina Barański, dobrym rozwiązaniem jest stworzenie briefu w procesie badawczym, gdzie zaangażowane są dwie strony: producent i designer. Zdaniem Barańskiego, tak utrzymana relacja daje świetny efekt. - Ważna jest zmiana „świadomości” w organizacji: z tego, jak szybko sprzedać na to, jak stworzyć coś wyjątkowego. To nie lada wyzwanie – nadmienia.

- Nie zawsze powinno być tak, że firma musi wiedzieć. Przekonanie, że wiemy w procesie projektowym – czasami bywa złym doradcą – nie ma tu przestrzeni dla innowacji. Czasami lepiej, żeby firma mówiła otwarcie, że nie wie i zaczęła poszukiwać. A dzięki temu mogą powstać innowacyjne produkty – zauważa Ewa Gołębiowska, dyrektor, Zamek Cieszyn.

Jacek Chrzanowski, założyciel i projektant, One/One Lab, nadmienia, że nie boi się nie wiedzieć. - To jest właśnie moment, że mogę się stać się bardziej kreatywny. Bardziej obawiam się dnia, kiedy powiem, że wszystko wiem. Niewiedza może być dobra – stwierdza.

Jak zatem jest rola w tej relacji designera? - Dla mnie designer jest takim dyrygentem. Nie może grać solo, ale ma sprawić, że wszyscy grali w jednym zespole, bo tylko tak powstanie piękna muzyka – mówi Kercher.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY