REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Nazywanie wszystkiego designem to nadużycie

  • Autor: propertydesign.pl (Marta Borowska)
  • 24 lut 2016 14:01
Nazywanie wszystkiego designem to nadużycie
4 Design Days - sesja Rola projektu w polskim meblarstwie

11 lutego, podczas pierwszego dnia 4 DESIGN DAYS, odbyła się dyskusja na temat roli projektu w polskim meblarstwie. Jej uczestnicy starali się odpowiedzieć na pytania o znaczenie designu w polskim przemyśle meblowym, a także o to, czemu właściwie służy: sprzedaży, promocji marki, konsumentom, a może samym projektantom?

REKLAMA

W dyskusji prowadzonej przez Beatę Michalik, redaktor prowadzącą portalu BiznesMeblowy.pl i Mariusza Golaka, redaktora prowadzącego magazyn „Meble Plus”, wzięli udział: Ryszard Balcerkiewicz, prezes Noti Sp. z o.o., Jan Cegiełka, Creative Director, Dobroteka Meblarstwo Dobrodzieńskie, Krzysztof Chróścielewski, kierownik Katedry Wzornictwa ASP w Łodzi, Adam Krzanowski, prezes Grupy Nowy Styl i Łukasz Paszkowski, projektant.

Rozmowa rozpoczęła się od kontrowersyjnej kwestii, jaką jest pogodzenie dbałości o wygląd produktu z dążeniem do zwiększenia sprzedaży.

- W przypadku naszych produktów, największą wagę przywiązujemy do funkcji mebla – tłumaczył Adam Krzanowski. - Wygląd to sprawa, która jest istotna, ale jest częścią designu. Według mnie design sam w sobie to całość, na którą składają się technologia produkcji, koszty wytworzenia produktu, jego funkcjonalność i kształt.

- Współcześnie nazywanie wszystkiego designem jest nadużyciem, ponieważ powinno się używać określenia po polsku: wzornictwo przemysłowe – mówił Ryszard Balcerkiewicz. – To, czego oczekuje przemysł, czego oczekują firmy to właśnie wzornictwo przemysłowe. Design często kojarzy się z artystycznymi przedmiotami, które nie są przeznaczone dla firmy produkującej. A uważam, że każdy przedmiot, każdy mebel powinien być zaprojektowany.

Krzysztof Chróścielewski dodał, że to wzornictwo nadaje technologii formę ostateczną i sprzedawalną. - W obiegu publicznym często mówi się, że design to coś, co jest dziwne, nie wiadomo do czego służy, jest bardzo drogie i ekscentryczne. Ale nie myślimy już w ten sposób kupując samochód, czy krzesło. Dla wielu z nas to już nie jest design.

Dyskusja poruszyła również kwestie kształcenia projektantów w Polsce oraz współpracy absolwentów wzornictwa z firmami produkcyjnymi.

– Kształcenie w zakresie wzornictwa przemysłowego w Polsce zostało na akademiach sztuk pięknych. Przypinają nam zatem łatkę artystów. Rzeczywiście kształcimy projektantów poprzez sztuki wizualne, przynajmniej tak rozpoczyna się ta nauka, i budzimy w nich pewną wrażliwość plastyczną. Dużo jest także informacji z zakresu wiedzy o człowieku. Ale zapewniam, że nasi absolwenci potrafią pracować również z technologami. Wiele wydziałów prowadzi programy współpracy z producentami, dzięki którym nasi absolwenci znajdują pracę w konkretnych firmach – tłumaczył Krzysztof Chróścielewski.

O problemach, jakie stają przed młodymi projektantami głównie z racji ich małego doświadczenia mówili natomiast przedstawiciele producentów.

- Tylko droga poprzez zatrudnienie w firmie produkcyjnej, może otworzyć przed projektantem szanse na następne zamówienia. Pokazywanie w nieskończoność nowych wzorów na wystawach uczelnianych nie otworzy drogi zamówień dla młodych projektantów. To kółko trochę się zamyka. Dużo zdolnych młodych projektantów, odbija się od drzwi producentów – mówił Ryszard Balcerkiewicz.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY