Perła gdyńskiego modernizmu odżyła. Willa Wincent niczym wystawa z najlepszym designem PRL-u



PropertyDesign.pl - 06-03-2019 09:00


Pomorze z kolejną perłą. Willa Wincent otworzyła swoje podwoje w samą porę na 90-te urodziny gdyńskiego budynku, który wzniesiono w 1929 roku z myślą o pensjonacie. O wnętrza mini hotelu zadbali czołowi polscy projektanci, a indywidualną obsługę zapewnia konsjerż znający tajniki miasta.

W 2016 roku trzech gdyńskich przedsiębiorców, nieświadomych planów pierwotnej właścicielki, kupiło podupadającą kamienicę na rogu ulic Juliana Ejsmonda i Wincentego Pola. Z ksiąg wieczystych oraz archiwów wyłaniały się kolejne elementy historii Willi Leśnej (ulica Ejsmonda wcześniej nosiła nazwę Leśna).

- Budynek obecnej willi Wincent powstał z inicjatywy Marii Kozierowskiej na rogu ówczesnych ulic Bocznej i Leśnej. Miał pełnić funkcję pokoi gościnnych. Niestety wojna pokrzyżowała plany pani Marii, rozpoczynając burzliwy okres w historii kamienicy, która pełniła różne funkcje od koszar po mieszkania kwaterowe w czasach PRL - mówi Kamila Kwiatoń, managerka.

Podczas Open House Gdynia 2018, kiedy pierwszy raz uchylono drzwi willi Wincent, okazało się, że Gdynianie są bardzo związani z tym miejscem. Przynosili zdjęcia, opowiadali historie od tych osobistych po ogólne miejskie ciekawostki np. o pierwszym gdyńskim ujęciu wody, które znajdowało się przy kamienicy.

Do pracy nad projektem zaproszono architektów Maćka Ryniewicza i Rafała Kaletowskiego - znanych między innymi z projektów wnętrz dla takich miejsc jak Serio, Haos czy Fedde (zaliczonego niedawno przez Vogue do 8 najpiękniejszych restauracji w kraju). Inspirację stanowiły dla nich m.in. wystawa o narodzinach Gdyni obecna w Muzeum Miasta, prostota i funkcjonalizm modernizmu oraz wzornictwo lat ‘30, które stanowiło natchnienie dla polskiego wzornictwa lat ‘50 i ‘60.

- Jesteśmy zadowoleni, że udało nam się zrealizować wnętrza praktycznie bez sztucznych materiałów i imitacji. Odratowaliśmy oryginalną klatkę schodową, a większość elementów wystroju powstała na zamówienie, łącznie z takimi detalami jak parapety i progi z lastryko - mówi projektant Maciek Ryniewicz. - Dzięki współpracy z Politurą pozyskaliśmy meble projektanta Edmunda Homy, w tym jedyny egzemplarz jego krzesła z rogami.

- Willa Wincent odróżnia się od pokoi na wynajem oraz komercyjnych hoteli nie tylko wystrojem, ale również domowym ciepłem, o które zadbali właściciele i projektanci, a kultywuje je obsługa oraz indywidualnym podejściem do gości. Gdynia jest znana z jakości życia i zadowolenia mieszkańców - wspomina Kwiatoń. - Chcemy naszym gościom zdradzać sekrety tego sukcesu. Dzięki funkcji konsjerża możemy do indywidualnych upodobań odwiedzających dopasowywać co warto w Trójmieście zwiedzić, czego doświadczyć, czy gdzie zjeść.

W budynku mieszczą się 24 pokoje - od kompaktowych pokoi dla osób podróżujących w pojedynkę po apartamenty z prywatnym tarasem, z którego rozciąga się widok na zatokę.