REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Prawo do designu - czy można zabezpieczyć swoje projekty?

  • Autor: PropertyDesign.pl
  • 09 mar 2017 10:25
Prawo do designu - czy można zabezpieczyć swoje projekty?
FIlharmonia Szczecińska oraz Centrum Dialogu Przełomy. / fot. mat. prasowe

Świat projektowania to miejsce gdzie idee zostają wdrożone w życie. A twórcy domagają się poszanowania swoich praw do oryginalnych dzieł, których są autorami. Czy prawo daje im narzędzia do skutecznej ochrony ich pomysłów?

REKLAMA

Sytuacji, gdy zarzucano projektantom podkradanie pomysłów innych twórców architektury można wymienić setki. Najbardziej znane są oczywiście te przy okazji projektów o których mówi się w mediach, na które czekają odbiorcy. Nawet tak doceniony przez jurorów światowych konkursów obiekt jak Filharmonia Szczecińska nie uniknął wątpliwości dotyczących oryginalności jego koncepcji. Hiszpańskiej pracowni, krótko po ogłoszeniu wyników konkursu, Estudio Barozzi Veiga z Barcelony zarzucano, że ich projekt jest łudząco podobny do dzieła Claus en Kaan Architecten z Holandii. Przez jakiś czas temat żył w polskich mediach oraz w środowisku architektów. Ostatecznie po gruntownym przeanalizowaniu projektu Felix Claus z holenderskiej pracowni przeprosił za zbyt pochopne posądzenie o to, że projekt dla Szczecina miał czerpać z ich projektu.

Jak zawsze w takich sytuacjach dyskusja dotyczyła także tego, co da się chronić, co jest oryginalne a co nie.

Jak podkreślają prawnicy - zarówno działalność osób zajmujących się wzornictwem i szeroko rozumianym projektowaniem produktu, jak i projektantów z zakresu architektury, również wnętrz, to najczęściej działalność twórcza. A to oznacza, że w polskim prawodawstwie istnieją rozwiązania, które pozwalają twórcom dochodzić swoich praw, w sytuacji gdy stwierdzą, że ktoś skopiował albo wykorzystał ich rozwiązanie w swojej pracy i projektach.

- Można spokojnie założyć, że rezultaty pracy tych osób to utwory podlegające ochronie na gruncie prawa autorskiego. Wystarczy, że dany projekt budynku, wnętrza, czy produktu, przybierze formę umożliwiającą zapoznanie się z nim przez osoby inne niż projektant, tzn. nie ograniczy się do pomysłu w głowie twórcy, oraz charakteryzował się będzie przynajmniej minimalnym poziomem twórczości, aby polegał ochronie prawnoautorskiej – wyjaśnia adwokat Jarosław Góra z kancelarii Ślązak, Zapiór i Wspólnicy.

Jak podkreśla ekspert – ważne jest to, że taka ochrona istnieje od momentu stworzenia danego dzieła, a prawa autorskie, co do zasady, powstają na rzecz twórcy. Z jednej strony chronią one więź twórcy z utworem poprzez prawo do autorstwa, czy też nienaruszalność formy i treści, z drugiej przyznają uprawnionemu z tytułu autorskich praw majątkowych wyłączność w zakresie szeroko rozumianej komercjalizacji dzieła.

Dzięki temu, że dany projektant jest twórcą oryginalnego dzieła zyskuje, używając najprostszego sformułowania, „sławę i pieniądze" – a prawo oba te aspekty dla niego zabezpiecza.

Oczywiście przy sprawie z Filharmonią Szczecińską, nim została definitywnie rozwiązana, przedstawiciele środowiska projektowego jak i prawniczego, zwracali uwagę na to, że często trudno jest nakreślić granicę między plagiatem a inspiracją. Tak jest też przy wielu innych sprawach podobnego typu, Jak zwracają uwagę eksperci: w przypadku architektury gdzie zarówno na poziomie technologicznym, jak i estetycznym korzysta się z pewnych, wypracowanych już i ograniczonych formuł, nakreślenie granic oryginalności jest tym trudniejsze.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY