REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Projektant musi mieć swój styl. Ale jak nie przegiąć

  • Autor: propertydesign.pl (Beata Michalik)
  • 19 lut 2016 10:57
Projektant musi mieć swój styl. Ale jak nie przegiąć
Sesja „Projekt: Salon”, która odbyła się podczas 4 Design Days w Katowicach

Czy pracownia projektowa powinna mieć swój styl? Czy raczej styl pochodzi od inwestora, a projektanci tylko realizują jego potrzeby? Zastanawiali się uczestnicy panelu dyskusyjnego „Projekt: Salon”, który odbył się 12 lutego, podczas 4 Design Days w Katowicach.

REKLAMA

Dyskusję moderował architekt Jan Sikora, a w rozmowie uczestniczyli architekci i projektanci wnętrz: Adam Bronikowski, Anna Gruner i Katarzyna Uszok.

Paneliści sporo czasu w dyskusji poświęcili pracy projektanta wnętrz i problemów, jakie musi on rozwiązywać na co dzień. Jak również dylematów, z którymi związany jest sam zawód designera. - Czy pracownia projektowa powinna mieć swój styl? - zastanawiał się Jan Sikora. - Czy raczej styl pochodzi od inwestora, a my tylko realizujemy jego potrzeby? Dyskutantom trudno było znaleźć jednoznaczną odpowiedź na to pytanie, zgodzili się jednak, że inwestor jest zdecydowanie najważniejszy w tym szczególnym układzie klient – projektant. Nawet jeśli zwracając się do pracowni, przynosi z sobą pakiet inspiracji w postaci zdjęć wymarzonych wnętrz, warto uszanować jego pomysły i spróbować zrealizować w projekcie choć część jego marzeń.

A co robić, jeśli spełnianie wyobrażeń i wizji klienta rodzi szereg nieporozumień, a niekończące się poprawki doprowadzają do kompletnej zmiany pierwotnej koncepcji? - Czy zgadzając się na wielokrotne poprawianie projektu nie tracimy w oczach inwestora? - zastanawiał się Jan Sikora. - Jaka jest granica poprawiania? Wiem, że zdarza się, że architekci rezygnują ze współpracy z klientem, jeśli wciąż ma on zastrzeżenia do koncepcji. Rzeczywiście zdarza się, że kończymy współpracę, jeśli sytuacja wskazuje na to, że nigdy nie dojdziemy do porozumienia - powiedziała Anna Gruner.

Adam Bronikowski zgodził się, że takie sytuacje są trudne, właśnie dlatego przydaje się znajomość podstaw psychologii. - Projektant powinien być trochę psychologiem, trochę handlowcem i trochę rzemieślnikiem - zaznaczył Adam Bronikowski. - Trochę żartobliwie dodam, że odradzam spotkania z inwestorem w towarzystwie całej jego rodziny. Jeśli każdy z rodziny doda coś od siebie, osiągnięcie kompromisu i porozumienia może być bardzo trudne - podsumowuje.

Cała relacja z sesji

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY