REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Rakieto-kredka... czyli jak pewien architekt spełnił marzenie swojego syna

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 04 lip 2017 15:00
Rakieto-kredka... czyli jak pewien architekt spełnił marzenie swojego syna
fot. FAAR architects
Rakieto-kredka... czyli jak pewien architekt spełnił marzenie swojego syna
Rakieto-kredka... czyli jak pewien architekt spełnił marzenie swojego syna
Rakieto-kredka... czyli jak pewien architekt spełnił marzenie swojego syna
Rakieto-kredka... czyli jak pewien architekt spełnił marzenie swojego syna
Rakieto-kredka... czyli jak pewien architekt spełnił marzenie swojego syna
Rakieto-kredka... czyli jak pewien architekt spełnił marzenie swojego syna
Rakieto-kredka... czyli jak pewien architekt spełnił marzenie swojego syna

Chciałbym mieć domek do zabawy, taki w kształcie rakiety kosmicznej i kredki – powiedział 7-letni Karol do swojego taty. Krzysztof Faber – właściciel pracowni architektonicznej FAAR architekci z Wadowic – postanowił zrealizować marzenie syna. Zwłaszcza, że Karol opracował wcześniej koncept tego nietypowego domku, pracując na… klockach lego. O tym jak fantazyjny projekt chłopca, za sprawą architektonicznego doświadczenia ojca stał się realny.

REKLAMA

Od początku projekt domku zakładał wykonanie obiektu z drewna. Pierwotnie Karol myślał o umiejscowieniu go na drzewie, jednak rodzice – głównie ze względów bezpieczeństwa – przekonali syna, że równie okazale będzie prezentował się na lądzie. Konstrukcja posadowiona została na dziewięciu słupkach przytwierdzonych do betonowej stopy zakopanej w ziemi. W efekcie domek lekko unosi się nad ziemią, a jego bryła przypomina prawdziwą rakietę kosmiczną. Pionowe deski sosnowe, które pomalowano naprzemiennie bejcą w trzech różnych odcieniach, wybranych oczywiście przez Karola – przywodzą na myśl drugą dziecięcą inspirację - pudełko kredek.

– Podczas opracowywania projektu domku, zwróciłem szczególną uwagę na jedną bardzo ważną rzecz. Zależało nam z Karolem, żeby to nie był domek, w którym zmieści się tylko Karol czy też jego rówieśnicy, ale żeby była to nasza wspólna przestrzeń. Domek odwiedzać mogą teraz także rodzice, dziadek czy po prostu osoby wyższego wzrostu – opowiada Krzysztof Faber.

W efekcie obiekt ma 1,95m wysokości, 1,45m szerokości i 2,4m długości, a przyglądając się jego niesymetrycznemu dachowi, od razu można dostrzec, wspomnianą już inspirację projektową, czyli kredkę. Do domku Karola wejść można przez sporych rozmiarów ruchome wrota. Z jednej strony prowadzą do nich szerokie schody z podestem, z drugiej – kładka, niczym w statku kosmicznym. To zresztą to jedno z ulubionych miejsc Karola i jego taty. – Z kładki mamy fantastyczny widok na niebo, a obydwaj z synem uwielbiamy spędzać czas przyglądając się gwiazdom – opowiada architekt.

Prezentowany domek to nie tylko drewno. – Wzdłuż kalenicy, na połaciach, na dachu domku zamontowane zostały płyty z poliwęglanu. Przypominają one okna połaciowe oraz kolankowe, dzięki czemu konstrukcja obiektu zyskała nowoczesny wygląd, a jego wnętrze nieco światła– tłumaczy Krzysztof Faber.

Architekt zadbał również o bogatą funkcjonalność wnętrza domku. Jedne z drzwi pełnią funkcję ogromnej tablicy szkolnej, ściany kreatywności dla małych projektantów i rysowników. Ponadto w domku znalazły się drewniane palety z poduszkami, ogromne klocki, a także projektor. To idealne miejsce, aby spędzić razem trochę czasu lub poczytać wspólnie książki. Latem zawieszone na zewnątrz białe prześcieradło zamienia się w prawdziwy ekran podczas rodzinnych seansów filmowych.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY