REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Spór o zabytkowe meble z bielskiej apteki

  • Autor: PAP
  • 07 sty 2016 16:37
Spór o zabytkowe meble z bielskiej apteki
Bielsko-Biała, fot. Greg_Men, flickr.com

Po zamknięciu jednej z najstarszych bielskich aptek jej właściciel Cefarm-Kraków zapowiedział, że wywiezie znajdujące się wewnątrz zabytkowe meble z XIX-w. Rzecznik magistratu Tomasz Ficoń zapewnił jednak, że należą one do gminy i miasto nie pozwoli ich zabrać.

REKLAMA

Firma DOZ, która ostatnio prowadziła bielską aptekę, podkreśliła w przekazanym oświadczeniu, że "jako następca prawny firm będących poprzednimi właścicielami bielskiej apteki, Cefarm-Kraków SA posiada również prawo własności do zabytkowych mebli stanowiących wyposażenie apteki".

"Po zakończeniu procesu likwidacji apteki meble te, odpowiednio zabezpieczone, zostaną zabrane z apteki i przewiezione do siedziby firmy w Łodzi bądź też do jednego z prowadzonych przez firmę Muzeów Farmacji w Łodzi lub Lublinie. Rozwiązanie to zagwarantuje zabytkowym meblom należytą ochronę, a także pozwoli nadać im nową, godną funkcję reprezentacyjną" - głosi oświadczenie biura prasowego DOZ.

Apteka została zamknięta 1 stycznia. Jej likwidacja ma potrwać trzy miesiące.

Rzecznik bielskiego magistratu Tomasz Ficoń powiedział w czwartek, że meble, podobnie jak cała kamienica, są własnością miasta i samorząd nie pozwoli, aby zostały wywiezione. Jak wyjaśnił miejski konserwator zabytków Piotr Kubańda są one integralną częścią wnętrza. "Są dostosowane do wystroju i architektury w aptece. Przyjmują dokładnie kształt wnętrza. Zawsze były integralną częścią tego obiektu i są własnością gminy Bielsko-Biała" - uważa.

Tomasz Ficoń dodał, że wiceprezydent Bielska-Białej Waldemar Jędrusiński zlecił już Zakładowi Gospodarki Mieszkaniowej, czyli podległej mu miejskiej instytucji zajmującej się zarządzaniem budynkami, aby zabezpieczył zabytkowe sprzęty. ZGM wystosował też pismo do policji i straży miejskiej w tą samą prośbą.

Urzędnicy, choć przekonani o własnej racji, szukają zarazem w miejskich archiwach dokumentów, które potwierdzą, że to właścicielowi kamienicy przysługuje prawo do mebli. Z drugiej strony oczekują od Cefarmu, że zaprezentuje dokumenty, które potwierdzą roszczenia firmy.

Jak wynika z wypowiedzi pracownic apteki, które otrzymały już wypowiedzenia, w ostatnim czasie traciła ona klientów. Korzystali z niej, głównie z sentymentu, starsi bielszczanie. Klientów odstraszało położenie. Na Rynek nie można wjechać samochodem, a w okolicy trudno znaleźć miejsce parkingowe. Starówka jest też miejscem, które tętni życiem głównie wieczorami ze względu na dużą ilość pubów i kafejek. Nie ma tu jednak sklepów.

"Bardzo nam zależy, aby wyposażenie apteki pozostało w Bielsku-Białej. Tak niewiele mamy zabytków. Czasem przychodzili tu turyści. Mówili, że tak piękne wyposażenie widzieli tylko w Budapeszcie. W Polsce jest zaledwie kilka takich zabytkowych aptek. To unikaty. Apteka powstała w 1769. Dlaczego ta historia ma ulec zniszczeniu? To bogactwo miasta!" - powiedziała jedna z pracownic.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY