REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Zamek w Łańcucie udostępni zwiedzającym nowe piętro

  • Autor: PAP
  • 13 sty 2017 16:27
Zamek w Łańcucie udostępni zwiedzającym nowe piętro
fot. pixabay.com

Niedostępne dotychczas 2. piętro Muzeum-Zamku w Łańcucie będzie można zwiedzać od lutego br. Zwiedzający zobaczą m.in. Salon Pompejański, Salon Kawalerski z oryginalną morą jedwabną na ścianach, Salonik Rokokowy i kolekcję naczyń miedzianych.

REKLAMA

Łańcucki zamek przeszedł w ubiegłym roku gruntowny, największy od II wojny światowej remont. Wyremontowane zostało drugie piętro, dotychczas nieudostępniane turystom, a także niektóre pokoje na pierwszym piętrze.

Kierownik Działu Wnętrz, kustosz Bożena Rybkowska w rozmowie z PAP zaznaczyła, że, ze względu na wąskie przejścia i małe pomieszczenia, drugie piętro będzie można na razie zwiedzać tylko "zza sznurka".

Zwiedzający zobaczą m.in. Salon Pompejański z lat 80. XVIII w., w którym znajdują się malowidła olejne autorstwa Vincenza Brenny, wykonane nie bezpośrednio na ścianie, ale na płótnie. Brenna to włoski malarz, który na zlecenie księżnej marszałkowej Izabeli Lubomirskiej ozdabiał zamkowe pomieszczenia.

"Malowidła te nawiązują do stylu pompejańskiego, czyli malowideł odkrytych w zalanych przez lawę Wezuwiusza Pompejach, odkrytych w latach 80. XVIII w. i spopularyzowanych w Europie. Każdy szanujący się dom ówczesnej arystokracji powinien posiadać tego typu wnętrza" - zauważyła Rybkowska.

Malowidła Brenny zachowały się również w Apartamencie Chińskim.

Innym interesującym pomieszczeniem jest Salonik Rokokowy, którego ściany pokrywa drewniana boazeria w stylu rokokowym, pochodząca częściowo z XVIII, a częściowo z XIX stulecia. Ciekawostką jest znajdujący się w niszy na ścianie, miernik wzrostu dzieci Potockich. "Ich wzrost odnotowywano rysując po prostu kreskę na ścianie" - wyjawiła kierownik Działu Wnętrz.

Pod boazerią w tym pokoju odkryto również list pisany po łacinie z datą z września 1772 r. i napis na ścianie "przybił/ w roku 1831" oraz wizytówkę "Adam Henzel 1831". Zdaniem Rybkowskiej chodzi prawdopodobnie o stolarza z rodziny Henzlów, która pracowała dla Potockich.

W Korytarzu Wschodnim zobaczymy kolekcję naczyń miedzianych, Wśród nich są np. wanienki do przygotowywania w całości ryb, formy do budyniu, galaretki czy babek, albo tasaki do siekania warzyw, ozdobione głowami konia i kaczki. Niektóre naczynia są ozdobionych herbem Potockich i inicjałami RP (Roman Potocki).

Interesująca, szczególnie dla kobiet, będzie pracownia, w której przygotowywano strój dla pani domu i znoszono go, schodami poprzez antresolę, do mieszczącej się na I piętrze Ubieralni.

"Na początku XIX w. był tu Pokoy No. 11, gdzie mieszkał jeden z imigrantów z czasów rewolucji francuskiej zwany l'abbe Blon" - ujawniła Bożena Rybkowska.

Przypomniała, że w łańcuckim zamku znalazło schronienie kilku imigrantów z Paryża, uciekających przed Wielką Rewolucją Francuską.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY