REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

O niezwykłym romansie IKEA i 10-gruppen

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 05 maj 2017 09:00
O niezwykłym romansie IKEA i 10-gruppen
Projektantka Ida Pettersson i Tom Hedqvist podczas prac nad kolekcją AVSIKTLIG fot. mat. prasowe IKEA
O niezwykłym romansie IKEA i 10-gruppen
O niezwykłym romansie IKEA i 10-gruppen
O niezwykłym romansie IKEA i 10-gruppen
O niezwykłym romansie IKEA i 10-gruppen
O niezwykłym romansie IKEA i 10-gruppen
O niezwykłym romansie IKEA i 10-gruppen
O niezwykłym romansie IKEA i 10-gruppen
O niezwykłym romansie IKEA i 10-gruppen

Idee i styl 10-gruppen nie mogły znaleźć lepszego miejsca - przekonuje Tom Hedqvist o przejęciu przez IKEA ikonicznej marki tekstylnej (będąc jednym z założycieli). Teraz on i jego projektanci prezentują wspólną, nową kolekcję, która spogląda w przyszłość, a jednocześnie celebruje historię.

REKLAMA

Niektórzy mówią, że wszystko co dobre, musi się kiedyś skończyć. W przypadku 10-gruppen wielu z nas ma nadzieję, że to nigdy nie nastąpi. Gdy pozostali członkowie tego kultowego kolektywu projektowego podjęli decyzję o zakończeniu działalności w 2015 roku, mimo silnej pozycji na rynku, oczywiste było pytanie, co stanie się z marką. Współzałożyciel Tom Hedqvist wspomina: Zasugerowałem, by skontaktować się z IKEA, a następnie wysłałem smsa do Marcusa Engmana, by zapytać, czy byłby zainteresowany. Od razu się zgodził - mówi Tom. Dzięki jego inicjatywie IKEA została powiernikiem dużej części cennej spuścizny projektowej 10-gruppen.

Pomysł nie był tak radykalny, jak mogłoby się wydawać. Na przestrzeni lat kilkukrotnie dochodziło do współpracy IKEA i 10-gruppen, a wielu członków tej grupy projektowej gościnnie współpracowało z IKEA jako freelancerzy. Obie firmy mają zatem więcej wspólnego, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Zanim powiemy więcej o romansie IKEA i 10-gruppen, odbędziemy szybką podróż w czasie.

Podróż w czasie. Historia 10-gruppen

Na początku lat 70. XX wieku 10-gruppen była częścią sił antyestablishmentu, zwracając się przeciwko ówcześnie obowiązującym ideałom estetycznym. Jeden z założycieli, Carl Johan De Geer, opisuje to w następujący sposób w nowej książce 10-gruppen. Wzory i Ludzie: "10-gruppen było stowarzyszeniem non-profit, a naszą ambicją było oczyszczenie projektowego bagienka ... Chcieliśmy stworzyć lepszy świat, bez wojen, wykorzystując kolory, wzory i muzykę”.

- Branie spraw w swoje ręce było znakiem tamtych czasów. Nie chcieliśmy zaakceptować faktu, że żadne firmy i producenci w nas nie wierzyli. Zamiast tego zabraliśmy się do pracy i w ten sposób pokazaliśmy, na co nas stać. Chodziło o przedsiębiorczość, na długo zanim jeszcze poznano to słowo - mówi Tom. W tamtym czasie wszyscy byliśmy bardzo pochłonięci sobą, ale to był chwilowy egocentryzm. Choć każdy z nas obrał swoją własną drogę, szybko zdaliśmy sobie sprawę, jak inspirujące jest robienie projektów, które rzeczywiście się sprawdzają, a ludzie je lubią - dodaje.

Członkowie 10-gruppen podzielali przekonanie o dużym znaczeniu wzorów tekstylnych. Wspólnie stworzyli barwne kolekcje, które były w równym stopniu śmiałe, krzykliwe i kochające zabawę. - Naszym głównym celem zawsze było stworzenie dobrego projektu bez konieczności pójścia na kompromis i dotarcie do szerokiego grona ludzi - mówi.

Klienci zawsze byli i będą grupą liczną oraz zróżnicowaną.

- Pracowałem w sklepie w Sztokholmie prawie w każdą sobotę przez 20 lat. Podczas tych lat obserwowałem, jak ludzie dorastają i zmieniają się z niechętnych 10-latków przychodzących do sklepu ze swoimi rodzicami, w nastolatki chcące ozdobić własny pokój, a następnie w młodych dorosłych, którzy urządzają swoje pierwsze własne mieszkanie. Jeszcze kilka lat później niektórzy z nich przychodzili ze swoimi dziećmi - wspomina Tom.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY