REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Przewodnik po dobrej polskiej architekturze

  • Autor: PAP
  • 07 kwi 2016 15:11
fot. Fotolia

Szczecińska filharmonia, gdański Teatr Szekspirowski i Dom Kultury na warszawskim Służewie - to niektóre spośród obiektów architektonicznych, o których Filip Springer pisze w swojej nowej książce. "Księga zachwytów" jest już dostępna w księgarniach.

REKLAMA

"Księga zachwytów" Filipa Springera jest, jak mówi sam autor, odpowiedzią na apele, by uczyć architektury wskazując pozytywne elementy polskiej przestrzeni. Autor postanowił "poszukać dobrych przykładów - takich, którymi można się zachwycić". Efektem jego poszukiwań stał się przewodnik - "subiektywny przegląd tego, co w polskiej architekturze może i powinno urzekać, ujmować, albo chociaż skłaniać do namysłu".

Jednak, jak reporter podkreśla we wstępie, "+Księga zachwytów+ nie jest kompendium najlepszych budynków w Polsce powstałych po 1945 roku". "To po prostu katalog obiektów, z których może wypłynąć dla odbiorcy jakaś nauka (albo nauczka) - o przestrzeni, o Polsce i jej historii, o ludziach" - tłumaczy.

Springer ułożył swój przewodnik nie według funkcji pełnionych przez zamieszczone w nim budynki, a według ich lokalizacji. Zaprezentował obiekty m.in. z Pomorza Zachodniego, Podlasia, Mazur i Warmii, Mazowsza, Dolnego Śląska, Małopolski i województwa świętokrzyskiego, Lubelszczyzny oraz Podkarpacia. Są to zarówno budynki znane, jak i zupełnie zapomniane, stare i całkiem nowe, spektakularne i niepozorne.

"Są trzy bardzo silne regiony, w których nie miałem problemu z wyborem obiektów do książki. To Warszawa, Wrocław i Górny Śląsk" - podkreśla autor. Jak dodał,

"to takie miejsca, w których ilość dobrych, interesujących i pouczających realizacji była nadmierna względem potrzeb tej książki" - mówił Springer na spotkaniu autorskim w Warszawie.

"Są też takie regiony - i przykro mi z tego powodu - w których miałem problem ze znalezieniem fajnych rzeczy, które nie odstawałyby od np. warszawskich. Takimi regionami były np. ziemia lubuska, województwo warmińsko-mazurskie i Podkarpacie, chociaż Rzeszów nadrabiał" - zaznaczył.

"Jeśli spojrzeć na to, jakie budynki np. z Kalisza, Częstochowy, Mławy, Zamościa i Konina są opisane w książce, to zauważymy, że one powstały głównie w PRL-u. To daje do myślenia, bo nagle okazuje się, że dystrybucja dobrej architektury nie była równomierna, nie wszędzie powstawały dobre rzeczy. W PRL dystrybucja była chyba jednak bardziej sprawiedliwa. To pokazuje, że doceniano mniejsze miasta" - zauważył.

Część z obiektów Springer zobaczył, kiedy podróżował po Polsce, niektóre zostały mu natomiast wskazane przez innych ludzi, "użytkowników architektury". Tak było np. z osiedlem Zamoyskiego w Zamościu, po którym autora "13. pięter" oprowadzał jeden z budowniczych osiedla, prezes lokalnej Spółdzielni Mieszkaniowej.

"Korzystałem z pomocy innych w zrozumieniu pewnych kwestii. Bywało też tak, że korzystałem ze swojego wcześniejszego doświadczenia" - opowiadał reporter. Za przykład podał Wydział Rzeźby ASP w Warszawie projektu warszawskiej pracowni JEMS Architekci, zgodnego z hansenowską estetyką Formy Otwartej, o której pisał w książce "Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach".



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY