REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Architektoniczna perełka Wrocławia czeka na drugą młodość

  • Autor: wroclaw.pl
  • 14 lip 2014 16:35
Architektoniczna perełka Wrocławia czeka na drugą młodość
Dworzec na Nadodrzu, Wrocław, fot. UM Wrocław, Tomasz Walków

Codziennie korzystają z tego miejsca podróżni. Chociaż jest drugim co wielkości dworcem kolejowym we Wrocławiu, pasażerowie mają do dyspozycji zaledwie dwa perony, dwa przejścia do nich oraz hol, gdzie znajduje się poczekalnia, kasy biletowe i toalety. Reszta budynku jest zamknięta, niedostępna i zaniedbana.

REKLAMA

Historia budynku wrocławskiego dworca na Nadodrzu rozpoczyna się w połowie XIX wieku, kiedy powstały koncepcje drugiego połączenia Górnego Śląska z Wrocławiem. Nowy dworzec miał obsługiwać pociągi jadące właśnie po nowej trasie w kierunku Oleśnicy, Kluczborka i Lublińca. Prace budowlane przy dworcu, który zaprojektował Hermann Grapow rozpoczęto w lutym 1868 roku. Odcinek z Nadodrza przez Sołtysowice do Oleśnicy uruchomiono 28.05.1868 r. - czytamy w portalu Wroclaw.pl.

Na przestrzeni lat budynek był przebudowywany i rozbudowywany, aby pierwszą kompleksową modernizację przejść w 1911 i 1912 roku. Powstały wtedy m.in. nowe perony i tunele.

Po oblężeniu miasta w 1945 roku już od 19 lipca tego roku na Nadodrze docierają pierwsze pociągi po otwarciu mostu na Widawie. Wcześniej składy zatrzymywały się na Psim Polu. Aby pociągi mogły tu dojeżdżać z zachody trzeba było czekać do stycznie 1946 roku.

Choć od 22 maja 1945 roku, budynek przejęły polskie władze, to zachowało się kilka pamiątek po niemieckich budowniczych tego gmachu. Na peronie pierwszym jest jeszcze betonowy kafel chodnikowy z napisem producenta. W ogólnodostępnej toalecie natomiast można zobaczyć także kafelki po niemiecku informujące kto jest ich producentem.

Największy swój rozkwit dworzec przeżywał w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Panował tu wzmożony ruch towarowy i pasażerski. Niestety od prawie dekady budynek popada w ruinę. Na ponad czterech kondygnacjach w tej chwili są jedynie opuszczone pomieszczenia, 

Drugi co do wielkości dworzec kolejowy we Wrocławiu czeka na swoją drugą młodość. Czy będzie miał tyle szczęścia co Wrocław Główny?

 

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY