REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Bałagan - to nam zafundowało w przestrzeni polskie prawo

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 29 sty 2015 12:22
Bałagan - to nam zafundowało w przestrzeni polskie prawo
Gdańsk, fot. Fotolia

Grenoble chwali się, że jest pierwszym miastem w Europie, które zdecydowało się na usunięcie reklam zewnętrznych z miejskiej przestrzeni. Czy tego typu rozwiązanie ma szansę przyjąć się w Polsce? Co z reklamami w przestrzeni miejskiej, a na co pozwala polskie prawo?

REKLAMA

O Grenoble, przestrzeni miejskiej w Polsce, a przede wszystkim w Gdańsku rozmawiamy z Michałem Szymańskim, kierownikiem Referatu Estetyzacji Miasta w gdańskim magistracie.

Czy Grenoble może być przykładem dla polskich miast? - Odnosząc się do Grenoble, to warto głębiej przeanalizować faktycznie podjęte tam działania, promowane jakże mocną marką pierwszego miasta bez reklam. Przyznam, że nie analizowałem tego dokładnie, nie znam francuskiego, ale z informacji które do mnie dotarły, faktycznym działaniem było zrezygnowanie miasta z rodzaju nośników systemowych w przestrzeni ulicznej – tj. nie przedłużyło umowy z firmą, miała wyłączność na ich umieszczanie. Nie znaczy to, że w mieście nie będzie reklam, bo zostają legalne nośniki na nieruchomościach prywatnych - zwraca uwagę Michał Szymański.

Jak zauważa w rozmowie z Propertydesign.pl Szymański, sytuacja miast zachodnioeuropejskich jest nieporównywalna z polską. - Tam od dawna obowiązują restrykcyjne zasady dotyczące lokalizacji reklam w przestrzeni miasta, także na terenach prywatnych. Przez co jest ich znacznie mniej i są bardziej uporządkowane - zaznacza.

Szymański podkreśla, że również Gdańsk może się pochwalić likwidacją znacznej ilości reklam z przestrzeni publicznej, w tym np. wszystkich powyżej 9 mkw. z obszarów o miejskiej, zwartej zabudowie. - Niestety efekt tych działań, choć pozytywny, traci z powodu bałaganu i samowoli na nieruchomościach prywatnych, do walki z którymi miasto nie ma narzędzi prawnych - nadmienia.

Jak zauważa nasz rozmówca, przepisy w Polsce niestety sprzyjają samowoli, za którą sankcje nie są ani dotkliwe, ani nieuchronne. - Chętnie widziałbym w przestrzeni Gdańska takie estetyczne nośniki, które likwiduje Grenoble, zamiast bałaganu, który zafundowało nam w przestrzeni polskie fatalne prawo - przyznaje.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY