REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Jak mogłyby wyglądać Plac Narutowicza i Rondo Dmowskiego?

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 15 kwi 2014 14:42
Jak mogłyby wyglądać Plac Narutowicza i Rondo Dmowskiego?
Tak mógłby wyglądać Plac Narutowicza w Warszawie, jednak nie wybrano żadnej propozycji
Jak mogłyby wyglądać Plac Narutowicza i Rondo Dmowskiego?
Jak mogłyby wyglądać Plac Narutowicza i Rondo Dmowskiego?
Jak mogłyby wyglądać Plac Narutowicza i Rondo Dmowskiego?
Jak mogłyby wyglądać Plac Narutowicza i Rondo Dmowskiego?
Jak mogłyby wyglądać Plac Narutowicza i Rondo Dmowskiego?
Jak mogłyby wyglądać Plac Narutowicza i Rondo Dmowskiego?
Jak mogłyby wyglądać Plac Narutowicza i Rondo Dmowskiego?
Jak mogłyby wyglądać Plac Narutowicza i Rondo Dmowskiego?
Jak mogłyby wyglądać Plac Narutowicza i Rondo Dmowskiego?

Miasto stołeczne Warszawa organizowało konkursy architektoniczne na opracowanie strategicznych miejsc w centrum stolicy. Plac Narutowicza mógł być placem miejskim z prawdziwego zdarzenia, pełnić funkcje miastotwórcze oraz skupiać młodzież i starszych. Tak samo mogło być z Rondem Dmowskiego - głównym rondem w Warszawie. Zamiast zaniedbanych przejść podziemnych mogły być tam eleganckie i przyjazne mieszkańcom naziemne pasaże. Żaden konkurs jednak nie pomógł...

REKLAMA

Jak podkreśla architekt Wojciech Popławski z pracowni OP Architekten, najlepszym i jedynym, właściwym narzędziem tworzenia przestrzeni publicznej są konkursy, które dają możliwość gruntownego przeanalizowania tematu i porównania różnych decyzji projektowych. 

Nowe spojrzenie na Rondo Dmowskiego?

W 2004 roku OP Architekten wzięło udział w konkursie organizowanym przez m.st. Warszawę na przebudowę skrzyżowania Al. Jerozolimskich i ul. Marszałkowskiej, czyli Ronda Dmowskiego. Praca otrzymała jedynie wyróżnienie honorowe i została oceniona jako "oryginalne, choć kontrowersyjne rozwiązanie przestrzenne".

A zakładało ono stworzenie w Warszawie nowego centralnego Placu Warszawy – podniesionego terenu, pod którym zostałaby schowana komunikacja kołowa i tramwajowa. Tylko jedna linia tramwaju miałaby wychodzić na płaszczyznę Placu - podkreśla Wojciech Popławski. - Powstałe z podniesienia placu fasady byłyby wypełnione usługami, które w naszym zamyśle mogłyby być dostępne z poziomu terenu, a nie jak teraz pod ziemią. Żadna inna praca nie proponowała tego rozwiązania. Wynik konkursu był jednak zaskakujący - nie wybrano pracy rozwiązującej problem, lecz bardzo zachowawcze prace, które sprowadzały się do aranżacji zieleni. 

- To był ciekawy konkurs, ponieważ dotyczył najważniejszego skrzyżowania w stolicy – „węzła gordyjskiego”, który kumuluje, krzyżuje i który ciągle nie najlepiej funkcjonuje. Czemu? Piesi są pokrzywdzeni, ponieważ muszą korzystać z podziemnych, zatłoczonych i dość nieatrakcyjnych przejść, tracąc kontakt z miastem, gubiąc orientację w przestrzeni. W Europie Zachodniej zdecydowanie odchodzi się od takich rozwiązań na rzecz klasycznych przestrzeni publicznych: placów, skwerów oraz miejsc, w których łączy się komunikację, szczególnie z pieszą i z usługami.

Żadna z 96 prac nie proponowała idealnego Placu Narutowicza

Konkurs na zagospodarowanie Placu Narutowicza został ogłoszony i rozstrzygnięty w 2013 r. Jednak spośród 96 prac żadna, w stopniu w pełni zadawalającym władze miasta, nie wypełniała powyższych kryteriów. Sąd zdecydował o nie przyznaniu 1. nagrody. Drugie miejsce zajęła pracownia DAWOS Spółka z o.o. LUWE Architekci Łukasz Węcławski, natomiast trzecie miejsce zajęli: Tomasz Birezowski, Jan Chwedczuk i Mirosław Falkowski. Miasto przynało nagrody za drugie i trzecie miejsce w łącznej kwocie 110 tys. zł.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY