REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Niekontrolowana urbanistyka – ważny głos w dyskusji

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 24 lip 2014 10:33
Niekontrolowana urbanistyka – ważny głos w dyskusji
fot. Robert Moritz
Niekontrolowana urbanistyka – ważny głos w dyskusji
Niekontrolowana urbanistyka – ważny głos w dyskusji
Niekontrolowana urbanistyka – ważny głos w dyskusji

Chaos urbanistyczny i tzw. niekontrolowane „rozlewanie się miast” powodują gigantyczne straty ekonomiczne i społeczne - uważa Robert Moritz, prezes zarządu ALTA S.A. i zarazem twórca koncepcji oraz realizator pierwszego w Polsce projektu zrównoważonej dzielnicy w Siewierzu Jeziornej.

REKLAMA

Od lat mówi się wciąż o tych samych problemach, wynikających z niekontrolowanej urbanistyki i opacznego rozumienia wolności jednostki.

– Niedawno opracowany przez Fundację Rozwoju Demokracji Lokalnej i Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN raport „O ekonomicznych stratach i społecznych kosztach niekontrolowanej urbanistyki w Polsce” wskazuje, że miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego w Polsce obejmują jedynie 28% kraju. Co gorsza, również obszary, na których budowa jest nierealna – mówi Robert Moritz, prezes zarządu ALTA S.A., twórca koncepcji i realizator pierwszego w Polsce projektu zrównoważonej dzielnicy w Siewierzu Jeziornej.

Jak zauważa Robert Moritz, z drugiej strony, miejscowe plany nie obejmują rozległych terenów naturalnie predysponowanych do zabudowy wokół największych aglomeracji albo ważnych korytarzy transportowych. - Chaos urbanistyczny i tzw. niekontrolowane „rozlewanie się miast” powodują gigantyczne straty ekonomiczne i społeczne - dodaje.

Znikające miasta

Demografowie z Uniwersytetu Łódzkiego wskazują, że od 20 lat wiele polskich miast się kurczy, ludzie przenoszą się na obszary podmiejskie.

Robert Moritz uważa, że efektem braku planów miejscowych i polityki przestrzennej jest niski standard życia i wysokie koszty. Rozproszona zabudowa drastycznie zwiększa koszty budowy i eksploatacji dróg, sieci kanalizacyjnych, wodociągowych, telekomunikacyjnych, ciepłowniczych, energetycznych czy systemów oświetleniowych. - W efekcie przekraczają one skromne możliwości finansowe wielu samorządów, a nawet jeśli nie, to przecież marnowane fundusze mogłyby zostać wykorzystane w mądrzejszy i lepiej zaplanowany sposób - zauważa.

Wolna amerykanka

W porównaniu z polskimi miasteczkami i osiedlami, te amerykańskie są bardziej precyzyjnie zaplanowane. Część z nich niemal idealnie – jak choćby położone na Florydzie Celebration czy Baldwin Park, zaprojektowane zgodne z ideą nowego urbanizmu, czyli tworzenia miejsc w pełni przyjaznych mieszkańcom. Jak mówi Robert Moritz z tej idei czerpie tworząc 20 kilometrów od Katowic, pierwszą zrównoważoną dzielnicę w Polsce: Siewierz Jeziorna. - Za 10 lat, na niemal 120 hektarach, zamieszka 10 000 ludzi. W typowo miejskiej, ścisłej zabudowie, będą mieli oni dostęp do sklepu, szkoły, parku i rekreacyjnych przestrzeni wspólnych - mówi twórca koncepcji.

Przyjazne ludziom miasta i osiedla oferują wygodę codziennego życia i pozwalają budować więzi społeczne. W chaotycznej, rozproszonej zabudowie ludzie odgradzają się od sąsiadów, brakuje terenów wspólnych i przestrzeni publicznych. - Samorząd, zamiast wybudować imponujący park z miejscem do uprawiania sportu, sfinansuje co najwyżej kilka zielonych skwerków na rozproszonych, podmiejskich osiedlach - zauważa Robert Moritz.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY