REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

W Orzyszu powstało Muzeum Wojska

  • Autor: PAP
  • 10 lis 2015 13:11
W Orzyszu powstało Muzeum Wojska
fot. Fotolia

W Orzyszu można już zwiedzać Muzeum Wojska, które nie tylko pokazuje, jak wielki wpływ na rozwój miasta wywarła armia, ale też prezentuje "smaczki" poligonowego życia. Z czasem władze miasta planują również zagospodarować plac przez budynkiem muzeum.

REKLAMA

Władze Orzysza planują, że Muzeum Wojska, Wojskowości i Ziemi Orzyskiej posłuży do budowania wizerunku tego miasta jako "wojskowej stolicy Polski".

"Sądzę, że muzeum będzie też magnesem dla turystów, bo są w nim zgromadzone naprawdę bardzo ciekawe eksponaty" - powiedział archeolog z Muzeum Kultury Ludowej w Węgorzewie dr Jerzy M. Łapo, który jest autorem scenariusza prezentacji.

Jednymi z ciekawszych eksponatów będą toporki i groty włóczni z epoki kamienia oraz epoki brązu. Ich właścicielem jest węgorzewskie muzeum ale ponieważ w tej placówce nie ma stałej ekspozycji archeologicznej wypożyczyło te "pierwsze modele broni" do Orzysza. Poza tym w nowym mazurskim muzeum będzie można oglądać przedmioty codziennego użytku z przedwojennego Orzysza, np. filiżanki, butelki.

"Ze względu na wojskowy charakter miasta nie zabraknie kolekcji modeli samolotów z wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku i modeli pojazdów, jakie można było zobaczyć na orzyskim poligonie. Prezentowane są też wspomnienia niemieckiego żołnierza z 1939 roku, który ćwicząc w Orzyszu narzekał, że słońce wypala mu mózg oraz wspomnienia człowieka, który w późniejszym okresie był tu w jednostce karnej" - wyliczył Łapo.

Wystawa samolotów z 1920 roku jest prezentowana m.in. z tego powodu, że w tym czasie w Orzyszu znajdował się obóz dla internowanych przez Niemców ponad 1,6 tys. polskich żołnierzy z grupy augustowsko-suwalskiej. Podczas sowieckiej ofensywy pod koniec lipca 1920 r. przekroczyła ona granicę Prus Wschodnich w obawie przed rozbiciem przez korpus kawalerii Gaj Chana.

W ocenie Łapo rarytasem tej placówki będzie m.in. replika stojącego kiedyś na poligonie drogowskazu, pokazującego ćwiczącym żołnierzom, że do Syberii został tylko kilometr.

Łapo ocenił, że utworzenie muzeum w Orzyszu to dowód tego, że "władze tego miasta przetrawiły historię i poczuły się prawdziwymi gospodarzami tej ziemi".

"To jest dowód tego, że przeszłość nam nie przeszkadza, że ją akceptujemy, a nie wypieramy. W mojej ocenie takie lokalne muzea powinny być w każdym miasteczku" - podkreślił Łapo. Jak dodał, prezentacja orzyska udowadnia wpływ, jaki wojsko wywarło przez lata na rozwój tego miasta. Przed wojną Wschodni Prusacy mieli nawet powiedzenie "Mikołajki to bajki, ale Orzysz to miasto".

Związki Orzysza z wojskiem sięgają 1753 r., gdy w mieście założono pruski garnizon, a pod koniec XIX w. rozbudowano pobliski poligon, który zajmuje 16 tys. ha i funkcjonuje do dzisiaj. Z powodu obecności wielu obiektów wojskowych i związanych z tym ograniczeń, miasto - mimo atrakcyjnego położenia - nie rozwinęło się turystycznie w takim stopniu jak Mikołajki czy Ruciane-Nida.

W latach 1971-1991 w Orzyszu działa jednostka karna. Trafiali do niej za karę żołnierze, którzy popełnili jakieś wykroczenia. Jednostka była postrachem poborowych, bo poza ostrą dyscypliną czekały ich tam ciągłe musztry i ćwiczenia, forsowne marsze, a nawet obowiązkowa praca w betoniarni.

Z czasem władze miasta planują również zagospodarować plac przez budynkiem muzeum. Ma tam powstać park zabaw dla dzieci z "wojskowym torem przeszkód" i przeprawą linową przez rzekę Orzyszę oraz ekspozycja historycznego wojskowego sprzętu.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY