REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Więcej odwagi - architekt krajobrazu to nie projektant zieleni

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 07 kwi 2014 10:51
Więcej odwagi - architekt krajobrazu to nie projektant zieleni
Jarosław Małecki, właściciel pracowni Arlan Architekci Krajobrazu

Pod względem wartości architektoniczne zlecenia projektowe idą w setki tysięcy złotych, nierzadko nawet w miliony, a projekty w zakresie architektury krajobrazu to raptem ułamki tych kwot. Przestrzeń wokół centrów handlowych ma ogromne i głęboko niedoceniane znaczenie - mówi dla Propertydesign.pl Jarosław Małecki, architekt krajobrazu z pracowni ARLAN Architekci Krajobrazu.

REKLAMA

- Do zagospodarowania terenu wokół centrów handlowych wcale nie potrzeba wielkiej przestrzeni, wystarczy ruszyć głową i odkryć potencjał miejsca, które w naszej rzeczywistości zupełnie „nie pracuje” na centrum handlowe, a mogłoby. Pewnego rodzaju przetarciem jest Manufaktura w Łodzi. Jest to centrum, które chyba jako pierwsze w Polsce podniosło rangę przestrzeni pomiędzy obiektami – częściowo dlatego, że całe centrum nie mieści się w jednym budynku, a częściowo dlatego, że pierwotnie był to kompleks budynków fabrycznych łódzkiego przedsiębiorcy tekstylnego, Izraela Poznańskiego. Odległości pomiędzy budynkami wymusiły niejako zagospodarowanie przestrzeni - uważa Jarosław Małecki, architekt krajobrazu, właściciel pracowni ARLAN Architekci Krajobrazu.

- Oczywiście można spierać się czy jest to zagospodarowanie „żywe” i przyciąga klientów, czy raczej jest to ozdobny pasaż transferowy. Niezależnie od tego sporu faktem jest, że przestrzeń ta, mimo całej swojej niedoskonałości jest chyba najdoskonalszym otoczeniem wśród centrów handlowych w Polsce - dodaje Jarosław Małecki.

Jakie przykłady inwestycji zmieniających tkankę miejską w Polsce podałby Pan za godne naśladowania?

- Godną naśladowania jest choćby wspominana przeze mnie Manufaktura w Łodzi, ale też w części stary Browar w Poznaniu. Obydwa obiekty znam bardzo dobrze i mogę powiedzieć, że na pewno poszły w dobrym kierunku. Odrębnym przykładem, choć wartym zauważenia jest Stadion Narodowy w Warszawie, wokół którego rzeczywiście zwrócono uwagę na przestrzeń, która dzięki temu jest bardziej „zielona” i przez to też bardziej przyjazna. Jest to jednak bardzo specyficzny rodzaj otoczenia, którego zadaniem podstawowym jest obsługa ruchu tysięcy ludzi korzystających okazjonalnie z obiektu.

Architekt zwraca także uwagę na ważną kwestię zapominania o przestrzeni wokół centrów handlowych: Odwiedziłem wiele polskich miast i wiele obiektów komercyjnych i wszędzie jest ta sama zasada – jak największy obiekt, a jak najmniej uwagi poświęconej otoczeniu. To jest działanie na szkodę krajobrazu, bo wyrastają duże, ciężkie optycznie budynki ozdabiane elewacjami (dla złagodzenia efektu porażenia ogromem kubatury), a wokół nich nic się nie dzieje. Bardzo niewielu inwestorów, architektów, deweloperów zdaje sobie naprawdę sprawę z roli i wagi otoczenia. Prawda jest taka, że przestrzeń komercyjna traktowana jest wciąż jeszcze w Polsce po macoszemu. Zwłaszcza dotyczy to centrów handlowych. 



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY