REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Ziemia obiecana w XXI w., czyli jaka przyszłość czeka centra polskich miast?

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 23 wrz 2015 09:14
 Ziemia obiecana w XXI w., czyli jaka przyszłość czeka centra polskich miast?
Woonerf, Berlin
 Ziemia obiecana w XXI w., czyli jaka przyszłość czeka centra polskich miast?
 Ziemia obiecana w XXI w., czyli jaka przyszłość czeka centra polskich miast?
 Ziemia obiecana w XXI w., czyli jaka przyszłość czeka centra polskich miast?
 Ziemia obiecana w XXI w., czyli jaka przyszłość czeka centra polskich miast?
 Ziemia obiecana w XXI w., czyli jaka przyszłość czeka centra polskich miast?

Według tegorocznych szacunków resortu infrastruktury, około 20 proc. obszarów miejskich w Polsce, zamieszkałych przez 2,4 mln obywateli, jest zdegradowana. Na problem składa się wiele czynników – m.in. utrata terenów zielonych, odstraszający inwestorów, opłakany stan budynków czy przestarzała infrastruktura komunikacyjna. Odpowiedzią na problem są szeroko zakrojone działania rewitalizacyjne, na które rządzący planują przeznaczyć 25 miliardów złotych w perspektywie unijnej na lata 2014-2020. Jak więc zmienia się dziś nasza najbliższa okolica? Jak centra polskich miast mogą wyglądać w niedalekiej przyszłości?

REKLAMA

Holenderska fala w Łodzi

Rewitalizacja rozumiana w pełnym tego słowa znaczeniu polega nie tylko na odnowie wizualnej prowadzonej poprzez remont elewacji czy sadzenie zieleni w centrum miasta. Oprócz tego, proces ten ma na celu dostosowanie konkretnych obszarów tkanki miejskiej do potrzeb ich prawowitych właścicieli – mieszkańców. Ma to szczególne znaczenie dla zaprojektowanych w przestarzały sposób kwartałów o tradycyjnej, kamienicznej zabudowie. Wąskie uliczki, stanowiące jeszcze jedną drogę lokalną dla przytłaczającego ruchu kołowego, „odzyskuje się” dla pieszych i przekształca w atrakcyjne pasaże gastronomiczno-usługowe. Głośnym przykładem kompleksowego podejścia do rewitalizacji było powstanie w Łodzi w zeszłym roku pierwszego w Polsce woonerfu. Zapoczątkowana w Holandii koncepcja architektoniczna to miejski podwórzec, w którym ruch kołowy ograniczono na rzecz zrewitalizowanej przestrzeni dla pieszych. Pasaż mieszczący się przy ul. 6 sierpnia funkcjonuje dziś bez sygnalizacji świetlnej, znaków stopu, pasów ruchu, nie ma w niej także specjalnie wydzielonych chodników. Zamiast tego mamy do czynienia z przestrzenią typowo deptakową, a rozwijanie dużych prędkości utrudniają wykorzystane elementy małej architektury. Rozwiązanie to znacząco podniosło atrakcyjność miejsca, na czym skorzystali mieszkańcy i lokalni przedsiębiorcy. – W Łodzi, zanim przystąpiliśmy do promocji woonerfów, spotkaliśmy się z ludźmi z ulic 6 Sierpnia i Piramowicza, które chcieliśmy przeobrazić. Po prezentacji pomysłu wielu ludzi było wręcz wzruszonych, że to ich ulica miałaby być taka piękna i funkcjonalna. Idea tak bardzo przypadła im do gustu, że to oni sami zgłosili ten projekt do łódzkiego budżetu obywatelskiego. I wygrali. – komentuje Hubert Barański, prezes Fundacji Normalne Miasto Fenomen z Łodzi, która zainicjowała powstanie pierwszego w Polsce woonerfu. Realizacja przypadła mieszkańcom Łodzi do gustu na tyle, że już dziś planuje się kolejne tego typu inwestycje – przy ul. Traugutta oraz ul. Piramowicza.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY