REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Ach… ta fascynująca materia!

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 18 maj 2017 16:38
Ach… ta fascynująca materia!
Lampy PUFF-BUFF Design fot. mat. prasowe
Ach… ta fascynująca materia!
Ach… ta fascynująca materia!
Ach… ta fascynująca materia!
Ach… ta fascynująca materia!
Ach… ta fascynująca materia!
Ach… ta fascynująca materia!
Ach… ta fascynująca materia!
Ach… ta fascynująca materia!

Rozmawiamy z Anną Siedlecką i Radkiem Achramowiczem – właścicielami studia PUFF-BUFF Design o początkach marki, o tym, w jaki sposób świat reaguje na ich lampy oraz czym ten kreatywny duet może nas jeszcze zaskoczyć.

REKLAMA

Przypomnijmy - proszę - w jaki sposób zrodził się ten szalony pomysł na lampy PUFF-BUFF i jak został on przyjęty przez świat designu oraz konsumentów?

Radek Achramowicz: Nasze projekty można uznać za innowacyjne, choć wypełnianymi powietrzem balonami latano już w XVIII w., a fascynacja strukturami pneumatycznymi ogarnęła świat designu w latach 60. ubiegłego wieku.

Anna Siedlecka: Kiedy w mojej głowie – jeszcze w czasie studiów – powstawały pierwsze koncepcje nadmuchiwanych lamp, nie znałam tych projektów. Lampy z pompowanych kół wymyśliłam zupełnie od początku, zafascynowana lekkością i mobilnością tej technologii. Wtedy mnie to zainteresowało, bo projektowałam dla młodych ludzi lekkie i przenośne meble mogące zmieniać kształt. Technologia pneumatyczna mnie wciągnęła. Po studiach stworzyłam kilka prototypów lamp, a potem dołączył do mnie Radek i też dał się ponieść „dmuchańcom”. W naszym Studio PUFF-BUFF Design, które wspólnie założyliśmy, zaprojektowaliśmy system BUBBLES (czyli Bąbelki), które dziś są chyba naszym najbardziej znanym produktem. Na początku chcieliśmy sprzedać nasze projekty producentom i w tym kierunku prowadziliśmy rozmowy. Głównie interesowali się nimi Włosi. Po naszym pierwszym pokazie w Mediolanie (2004) dostaliśmy ciekawe propozycje i zrobiło się o nas głośno.

R.A.: Jako projektanci z Polski, czuliśmy się trochę jak jakieś egzotyczne zwierzęta – rzadko spotykane albo wręcz nigdy nie widziane. Ostatecznie zdecydowaliśmy sami zająć się produkcją. Nie chcieliśmy, żeby „dmuchańce” zmieniły się np. w szkło, bo zależało nam na tej technologii. Gdy powstały pierwsze finalne produkty już pod marką PUFF-BUFF – to był rok 2006 – wzbudziły zainteresowanie, bo były czymś zupełnie nowym. Zaczęliśmy sprzedawać lampy, początkowo prawie wyłącznie za granicę. Polscy odbiorcy jeszcze wtedy nie byli na to gotowi. Dziś „design” to słowo klucz, ale 10 lat temu niewielu ludziom w naszym kraju cokolwiek ono mówiło. Nasze pierwsze większe zamówienia były do Włoch, Holandii, Nowej Zelandii i Francji. W Polsce kupowali nasze lampy nieliczni wyrobieni klienci – głównie reprezentanci tzw. kreatywnych zawodów, odważniejsi architekci. Powoli zdobywaliśmy rynek, na początku dokładając do interesu. Wierzyliśmy jednak, że to ma sens, bo nasze produkty są na tyle ciekawe i nośne, że w końcu się przebijemy. Staraliśmy się bywać na najważniejszych targach, promować PUFF-BUFF i polski design. Chcieliśmy światu pokazać: „Hej, patrzcie, u nas też powstają fajne, innowacyjne projekty!”.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY