REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Centra handlowe korespondujące z przestrzenią publiczną

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 14 lip 2014 12:54
Centra handlowe korespondujące z przestrzenią publiczną
Natalia Paszkowska, architekt, współzałożycielka pracowni WWAA Architekci.
Centra handlowe korespondujące z przestrzenią publiczną
Centra handlowe korespondujące z przestrzenią publiczną
Centra handlowe korespondujące z przestrzenią publiczną

Centra handlowe powinny tworzyć całość z otaczającą je przestrzenią publiczną. Zbierać ruch uliczny i przepuszczać przez swoje wnętrza. Ale gdzie szukać pozytywnych przykładów? O tym rozmawiamy z Natalią Paszkowską, architektem WWAA Architekci.

REKLAMA

- Są miejsca, które świetnie funkcjonują, a nie są typową przestrzenią publiczną. Przykładem jest park przy Starym Browarze w Poznaniu oraz wszystkie galerie handlowe. Obiekty te spełniają kryteria przestrzeni publicznej, bo można w nich wykonywać szereg aktywności kojarzonych z życiem w mieście – jest w nich miejsce dla matek z dziećmi, osób starszych, młodzieży. Teoretycznie można w nich przebywać nic nie kupując - rozważa Natalia Paszkowska, architekt, współzałożycielka pracowni WWAA Architekci.

Na pytanie skąd czerpać inspiracje do projektów centrów handlowych korespondujących z przestrzenią publiczną jednocześnie podnoszących jej wartość Natalia Paszkowska podaje przykład galerii Viktora Emanuela we Włoszech:

- Jest wiele przykładów na świecie, z których możemy czerpać. Choćby Galeria Viktora Emanuela we Włoszech. To przykład przejścia, które przeprowadza nas z jednej ulicy na drugą. Tego typu pasaży handlowych jest w Europie kilka, np. w Pradze - mówi architekt. - W Europie jest sporo wypróbowanych patentów…

Jednak czy jakieś nowoczesne projekty w Polsce mogą im dorównać? Natalia Paszkowska wskazuje dwa pozytywne projekty warszawskie.

- Projekt Plac Unii w Warszawie jest dobrym przykładem – na pewno był tam taki zamysł urbanistyczny, aby ludzi przepuścić przez  budynek. Nie jak w Galerii Mokotów czy innym zamkniętym mallu, do której podjeżdża się samochodem czy autobusem, wchodzi do wielkiego molocha, a później wyjścia z galerii wyrzucają nas w kompletnie przypadkowe miejsca, narożniki i musimy się odnaleźć z torbami zakupów i zorientować, gdzie jesteśmy.

Na Placu Unii, wyszło to dość organicznie, z racji lokalizacji w ścisłym centrum. Jednak w zamyśle projektantów było, aby budynek kanalizował ruch pieszych, zbierał ich z chodników i przepuszczał przez wnętrze – parter Placu Unii, na zasadzie skrótu. To bardzo sprytne – to swoisty prezent dla mieszkańców - mogą przejść przez budynek, skrócić drogę do miejsca docelowego, a przy okazji być osłoniętym przez chwilę, np. przed deszczem.

Drugim przykładem są Złote Tarasy, mimo, że ich architektura nie przekonuje Paszkowskiej, galeria spełnia swoją rolę:

- Zdarza mi się, że korzystam z przejścia w Złotych Tarasach – jadąc od Dworca Wschodniego, do Dworca Śródmieście, później idąc przez Dworzec Centralny, podziemiami prosto do galerii Złotych Tarasów, kończąc na ul. Emilii Plater.

Mimo to Złote Tarasy to nie jest zrozumiały dla mnie "język architektoniczny", ale centrum spełnia swoje zadanie, jest swoistym „hubem”, rozszerzeniem dworca...



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY