REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Czy Warszawę stać na Pałac Saski?

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 25 kwi 2014 11:19
Czy Warszawę stać na Pałac Saski?
Makieta Pałacu Saskiego na Placu Piłsudskiego w Warszawie
Czy Warszawę stać na Pałac Saski?
Czy Warszawę stać na Pałac Saski?
Czy Warszawę stać na Pałac Saski?
Czy Warszawę stać na Pałac Saski?
Czy Warszawę stać na Pałac Saski?

Zwolennicy odbudowy Pałacu Saskiego utworzyli grupę Saski 2018, która propaguje odbudowanie Pałacu na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Czy warto odbudowywać Pałac Saski? Zdania na ten temat są podzielone. My zapytaliśmy o opinię dr. Michała Czaykowskiego, Przewodniczącego Komisji Ładu Przestrzennego Rady m. st. Warszawy.

REKLAMA

Plac Piłsudskiego nie uchwalony

- Odbudowa Pałacu Saskiego to kolejna, pozytywna idea, ale na jej realizację brakuje środków - mówi dr Michał Czaykowski. - Dla tego terenu nie ma jeszcze uchwalonego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W październiku 2013 roku przystąpiliśmy do sporządzenia planu dla tego terenu. Niedawno zakończył się etap składania wniosków. Ponad 700 osób je złożyło, w większości dotyczą możliwości odbudowy Pałacu Saskiego - podsumowuje Czaykowski i podkreśla, że obowiązujące od 2006 roku "Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego m. st. Warszawy" umożliwia odbudowę Pałacu Saskiego. Jednak to koszt kilkuset milionów. Czy miasto na to stać? - Obecnie myślę, że nie - stwierdza Czaykowski.

Nasz rozmówca podkreśla jednak, że podpisuje się pod pomysłem odbudowy, ale przypomina, że miasto musi mieć na to środki. Sam projekt architektoniczny i proces uzgadniania trwałyby zapewne kilka lat. Do 2018 r. się nie uda.

- Założenia projektowe mogłyby trwać 2 lata… dodatkowo wykończenie wnętrz, które jest zadaniem dla konserwatorów zabytków. Myślę, że to nierealne, aby do 2018 r. odbudować Pałac Saski. Może gdyby nie janosikowe… - analizuje Czaykowski i przypomina, że w pierwszej kolejności trzeba skupić się na zaniedbaniach związanych m.in. z infrastrukturą drogową, techniczną, sprawami społecznymi, a na pałace jeszcze za wcześnie.

Jak mówi przewodniczący Komisji Ładu Przestrzennego Rady m. st. Warszawy plany są potrzebne - umożliwiają inwestowanie i w pewnym sensie kreują nowe przedsięwzięcia. Z drugiej strony przyspieszanie ich uchwalania mogłoby się odbyć ze szkodą dla mieszkańców - nie mieliby czasu na złożenie uwag i wniosków, a warto, aby brali czynny udział w tej procedurze.

Plac Defilad już ma plany

Pociesza fakt, że kilka przecznic dalej, przy Placu Defilad plany zagospodrowania są już uchwalone. Dr Michał Czaykowski przypomina, że plan miejscowy dla tego obszaru już jest. Pomiędzy ulicami Marszałkowską, Al. Jerozolimskimi, Świętokrzyską i Emilii Plater plan jest obowiązujący. 

Przy Emilii Plater zaprojektowano dwie dominanty w narożnikach po ok. 245 m. Pałac Kultury ma do iglicy 180, a z iglicą 231 m. Te dwie dominanty mają przysłonić nieco PKiN. Można się oczywiście w tym przypadku spierać, czy to dobrze, że PKiN istnieje czy nie, czy go zasłonić, chociaż po tylu latach ten spór jest jałowy… - dywaguje Czaykowski i kontynuuje objaśnienia: Oczywiście Plac Defilad jest teraz uporządkowany, nie ma już dawnych domów KDT. Temu miejscu brakuje typowo miejskiego charakteru, czyli np. usług w parterach, takich jak kafejki, restauracje... Czyli wszystkiego, co powoduje, że obszar staje się przyjazny dla mieszkańca.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY