REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Duży wpływ na dzisiejszą architekturę ma globalizacja

  • Autor: Anna Liszka, Propertydesign.pl
  • 03 lut 2015 14:48
 Duży wpływ na dzisiejszą architekturę ma globalizacja
Pierluca Roccheggiani, fot. Estudio Lamela Polska
 Duży wpływ na dzisiejszą architekturę ma globalizacja
 Duży wpływ na dzisiejszą architekturę ma globalizacja
 Duży wpływ na dzisiejszą architekturę ma globalizacja
 Duży wpływ na dzisiejszą architekturę ma globalizacja
 Duży wpływ na dzisiejszą architekturę ma globalizacja
 Duży wpływ na dzisiejszą architekturę ma globalizacja
 Duży wpływ na dzisiejszą architekturę ma globalizacja
 Duży wpływ na dzisiejszą architekturę ma globalizacja
 Duży wpływ na dzisiejszą architekturę ma globalizacja
 Duży wpływ na dzisiejszą architekturę ma globalizacja
 Duży wpływ na dzisiejszą architekturę ma globalizacja
 Duży wpływ na dzisiejszą architekturę ma globalizacja

O rynku architektonicznym w Hiszpanii a w Polsce, projektowaniu stadionów i wpływie globalizacji na architekturę rozmawiamy z Pierluca Roccheggiani dyrektorem zarządzającym w Estudio Lamela Polska.

REKLAMA

Estudio Lamela jest jednym z najbardziej znanych przedstawicieli hiszpańskiej architektury na świecie. Na koncie ma tysiące zrealizowanych projektów w różnych częściach świata. Od 2002 roku ma swoje biuro także w Polsce. Co było najpierw - pomysł żeby wejść do Polski, czy zlecenie, które pociągnęło za sobą otworzenia bura w naszym kraju?

Pierluca Roccheggiani: Wszystko zaczęło się od tego, że Estudio Lamela dokończyło projekt i nadzór autorski nad lotniskiem Barajas w Madrycie. To trzeci pod względem wielkości terminal w Europie.  Dzięki zdobyciu tego doświadczenia zaczęliśmy uczestniczyć w międzynarodowych konkursach na projekty lotnisk. I wygraliśmy ten organizowany przez PPL na rozbudowę lotniska im. F. Chopina w Warszawie.

Wiąże się z tym pewna anegdota. Zadeklarowałem, że jeśli wygramy ten konkurs to przeprowadzę się do Polski. Tak się stało i w 2003 roku trafiłem do Warszawy. Nadzorowałem opracowywanie  projektu budowlanego i wykonawczego, a także pełniłem nadzór autorski nad budową terminalu, największej ówczesnej inwestycji w Polsce.  Potem wygraliśmy konkurs na rozbudowę terminalu 1 na Okęciu.

Dyrekcja w Hiszpanii przeanalizowała polski rynek i doszła do słusznego wniosku, że warto tu zostać i otworzyć biuro projektowe. Wcześniej w Warszawie funkcjonowało tzw. biuro techniczne zajmujące się wyłącznie terminalem. Niezależne biuro umożliwiło nam prace nad zupełnie nowymi projektami nie tylko z zakresu budynków użyteczności publicznej, ale również  biurowych i mieszkaniowych.

Jest Pan w Polsce już 12 lat. Jak przez ten czas zmieniła się sytuacja na rynku architektonicznym w Polsce?

Jest bardziej międzynarodowo, na rynku obecnych jest więcej pracowni i co za tym idzie mamy do czynienia z silniejszą konkurencją.

W Polsce zawsze budowało się bardzo dobrze. Jeśli chodzi o jakość wykonanej pracy przez firmy budowlane to była ona taka sama jak w Europie Zachodniej. Choć budynki były zrealizowane bardzo skrupulatnie to odbiegały od zachodnich trendów pod względem projektowym. Dziś jest to już niewidoczne.

Obecne wiele międzynarodowych pracowni jest zainteresowanych projektowaniem w Polsce, dodatkowo młodzi, polscy architekci, zdobyli doświadczenie zagranicą, które pozwoliło im spojrzeć inaczej na architekturę i tworzyć lepsze projekty. Zmianę jakości architektury wymusiły  też zagraniczne koncerny, które zaczęły w Polsce otwierać swoje oddziały oczekując np. nowoczesnej przestrzeni biurowej.

Równie ważne są inwestycje sektora publicznego m.in. nowe lotniska,  stadiony na Euro 2012, czy II linia metra. To architektura na najwyższym europejskim poziomie.

Projektuje Pan od ponad 10 lat w Polsce, jednak wcześniej zrealizował Pan wiele inwestycji w Hiszpanii. Czy praca na tych dwóch rynkach to zupełnie inne doświadczenia?



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY