Fuzja to projekt, jakiego w Polsce nikt jeszcze nie zrobił



PropertyDesign.pl - 07-06-2019 14:00


Echo Investment rozkręca machinę projektów opartych na rewitalizacji. Po Browarach Warszawskich, przyszła pora na Łódź i fabrykę Scheiblera. Inwestycja Fuzja szkicu Medusy Group wyrośnie przy ul. Tymienieckiego i dołączy do grona odnowionych industrialnych perełek niegdysiejszego miasta włókniarzy. O trudach rewitalizacji i jej technologicznym aspekcie rozmawialiśmy z Waldemarem Olbrykiem, członkiem zarządu Echo Investment.

Z architektoniczno-technicznego punktu widzenia proces rewitalizacji to szereg wyzwań. Na jakie problemy może się natknąć architekt w trakcie prac budowlanych czy inwentaryzacji terenu?

Waldemar Olbryk, członek zarządu Echo Investment: Realizacja inwestycji w połączeniu z rewitalizacją terenu to nie lada wyzwanie. Ale dla doświadczonego dewelopera to również doskonała okazja do tego, aby wraz z budową nowej części miasta mieć możliwość zadbania o historię danego miejsca i wykorzystania jej atutów we współczesnych realiach. Oczywiście w trakcie prac na terenach wymagających rewitalizacji możemy się natknąć na wiele problemów, niespodzianek i nieplanowanych sytuacji. Tym bardziej, że w przypadku Echo Investment mówimy o inwestycjach na naprawdę szeroką skalę. Przykładem jest projekt Fuzja przy Tymienieckiego w Łodzi, gdzie na prawie ośmiu hektarach powstanie 20 budynków o różnych funkcjach, z czego aż 14 to historyczne obiekty, które poddane zostaną rewitalizacji. Skalę może zobrazować różnorodność koniecznych interwencji. Wśród nich można wyróżnić obiekty, które będą budynkami całkowicie nowymi z wbudowaną jedną zabytkową ścianą poddaną renowacji. Kolejny przykład to budynki poddawane pełnej rewitalizacji - zewnętrznej i wewnętrznej.

Jakie są rozwiązania technologiczne zaistniałych sytuacji?

Będziemy korzystać z całej gamy rozwiązań, jakie oferuje nam technologia. Wszystko będzie zależeć od analiz danego fragmentu zabudowy. Konkretne rozwiązania muszą być dostosowane do konkretnych przypadków i mogą się różne nawet dla sąsiednich budynków – zależeć będą od skali przebudowy, warunków gruntowo-wodnych oraz stopnia zniszczenia budynków. Tak więc czeka nas naprawdę dużo pracy.

Jakie nowe technologie pojawiły się w ciągu ostatnich 10/15 lat, które pomagają inwestorom i architektom w procesie rewitalizacji?

W ostatnich latach pojawiło się kilka nowych technologii, które stosuje się przy rewitalizacji zabytkowych budynków. Nasi fachowcy mają w zanadrzu m.in. technologię czyszczenia laserowego, która wyróżnia się tym, że unikamy kłopotliwego zapylenia. Wykonawcy dysponują też nowoczesnymi materiałami do konserwacji, na przykład technologią Pill-off, która polega na nakładaniu preparatu na powierzchnię w postaci „maseczki pilingującej” usuwającej zabrudzenia z kamienia, sztukaterii, ścian.

Jak wygląda sprawa z kosztami związanymi z przeprowadzanymi działaniami?

Każda inwestycja, czy tak spektakularna jak Fuzja w Łodzi czy Browary Warszawskie, jak też i mniejsze projekty realizowane na działkach nie wymagających rewitalizacji wymaga przeprowadzenia dokładnych analiz kosztowych. Dzięki temu jesteśmy w stanie już na etapie koncepcji czy projektu ustalić wielkość nakładów finansowych. Oczywiście rewitalizacja czy też przywracanie życia historycznym miejscom wymaga dodatkowych kosztów. Jednak naszym zdaniem warto ponieść taki wydatek po to, aby móc cieszyć się z zabytkowych budynków będących unikalną wartością danej inwestycji. Tak jest m.in. z odrestaurowaną przez nas Willą Fabrykanta w Browarach Warszawskich, którą dziś można podziwiać w pełnej krasie, a jeszcze kilka lat temu był to całkowicie zrujnowany budynek. Koszty to jedno, jednak realizując projekty takiej skali jak Fuzja, budujemy nowy fragment miasta o bardzo dużej wartości. W ramach tego wieloetapowego projektu powstaną przecież mieszkania, biura, usługi oraz owarta przestrzeń miejska.

Kiedy zapada decyzja aby coś wyburzyć? Kiedy budynek jest nie do odratowania?

Tego typu decyzje ustalamy z konserwatorem na długo przed rozpoczęciem inwestycji. Dysponujemy wtedy drobiazgowymi ekspertyzami, które pokazują nam w jakim stanie są budynki i jakie mamy możliwości ich wykorzystania i zachowania. Jeśli wspólnie z konserwatorem dochodzimy do wniosku, że stan budynku nie pozwala na jego odratowanie, to wtedy szukamy możliwości choćby częściowego uratowania jego elementów, fragmentów czy choćby ponowne wykorzystanie materiału. Tak było w Browarach Warszawskich, gdzie inwentaryzowaliśmy i zabezpieczaliśmy cegły z XIX wieku, po to, aby móc je wykorzystać na etapie wykończeniowym.

Czy każdą funkcję można „wsadzić” w problematyczny teren?

Teoretycznie tak, jednak nasze projekty miastotwórcze, tzw. „destinations” to najczęściej funkcje biurowe, mieszkaniowe, handlowe, usługowe i gastronomiczne, których obecność służy planowaniu tak zwanego „doświadczenia odwiedzających”. Miejsca spotkań, otwarte place, miejsca rekreacji i odpoczynku, liczne udogodnienia i nowe funkcjonalności – to wszystko powstaje z myślą o przyszłych użytkownikach kompleksu.

Czy w trakcie rewitalizacji fabryki Scheiblera pojawi się jakieś novum? Z jakim największym wyzwaniem będzie musiało się zmierzyć Echo i Medusa Group?

Bez wątpienia wyzwaniem jest projektowanie dużego fragmentu miasta z dużą historią i dziedzictwem materialnym, czego w Polsce nikt dotąd nie robił. Osiem hektarów, mnóstwo historycznej zabudowy, nowy kwartał tworzyć będzie 20 budynków o różnorodnych funkcjach, z czego 14 to obiekty historyczne. W ramach inwestycji powstaną także place miejskie, przestrzenie wspólne i tereny zielone o łącznej powierzchni prawie 4 ha. To wszystko pokazuje skalę projektu i odpowiedzialność jaka przed nami stoi. Mamy jednak bardzo duże wsparcie ze strony władz miasta, które nam mocno kibicują. Zapewne również mieszkańcy Łodzi, jak też i turyści z pewnością docenią nowy kwartał miasta, który oddamy do użytkowania w ramach naszego projektu Fuzja. Można śmiało powiedzieć, że będzie to fuzja energii, funkcji i pomysłów.