REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Lepiej być architektem w Polsce czy w Hiszpanii?

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 30 sty 2015 11:55
Lepiej być architektem w Polsce czy w Hiszpanii?
Pierluca Roccheggiani, fot. Estudio Lamela Polska

Pierluca Roccheggiani, dyrektor zarządzający w Estudio Lamela Polska w rozmowie z Propertydesign.pl opowiada o rynku architektonicznym w Hiszpanii, pracy architekta i o tym, co by przeniósł z Hiszpanii i rodzinnych Włoch do Polski.

REKLAMA

Pierluca Roccheggiani projektuje od ponad 10 lat w Polsce, jednak wcześniej realizował wiele inwestycji w Hiszpanii. Czy praca na tych dwóch rynkach to zupełnie inne doświadczenia?

- Kiedy pracowałem w Hiszpanii w latach 1997- 2003 to był czasu boomu budowlanego. Tak gwałtownego, że zakończył się kryzysem. Stąd na pewno różnice były w tempie realizacji projektu architektonicznego. Wtedy w Hiszpanii ten proces zajmował czasem tylko 3-4 tygodnie. To jednak miało przełożenie na problemy na budowie, gdyż szybkie tempo nie zawsze przekładało się na jakość - wspomina dyrektor zarządzający w Estudio Lamela Polska.

Architekt podkreśla, że najistotniejsza różnica sprowadza się jednak do systemu pracy. - W Polsce jest on bardziej niemiecki. Wykonawca otrzymuje specyfikacje, szczegółowe rysunki, wszystkie detale od projektanta i buduje nie wprowadzając zmian. To konserwatywne podejście, które ma swoje zalety - m.in. chroni dzieło architekta - zwraca uwagę.

W Hiszpanii pewne detale, elementy konstrukcyjne czy niektóre części techniczne projektu mogą być zmienione na etapie budowy. - To bardziej kreatywne - dodaje.

Gdzie architektowi lepiej się pracuje? - Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Firmy budowlane w Polsce wykonują swoją prace lepiej, jeśli chodzi o jakość. Ale system administracyjny jest gorszy i zdecydowanie wolniejszy - wskazuje.

Roccheggiani zauważa, że każde opóźnienie decyzji o pozwolenie na budowę powoduje niedotrzymywanie terminów, harmonogram prac i płac. - Możemy mówić o efekcie domina – to powinno się zmienić - zwraca uwagę.

Architektowi najbardziej w Polsce brakuje konstruktywnej krytyki architektury. - W Hiszpanii czy we Włoszech od dawna ma miejsce pogłębiona refleksja o architekturze w postaci wydawania książek i pism branżowych. Wiele rozmawia się o jej roli, prowadzone są liczne debaty i konferencje. Architekci  podczas publicznych debat rozmawiają o tym, co powstaje, w jaką stronę może pójść projektowanie, o trendach na świecie - opowiada.

Roccheggiani wspomina, że 13 lat temu, kiedy przyjechał do Warszawy brakowało mu tak prozaicznej rzeczy jak książki o architekturze. - A przecież nawet w czasach komunizmu nad Wisłą powstało wiele dobrej jakości budynków o których warto było pisać i rozmawiać. Jednak to się powoli zmienia - zauważa optymistycznie.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY