REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Maciej J. Zawadzki: Żyję architekturą

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 01 gru 2015 10:28
Maciej J. Zawadzki: Żyję architekturą
Maciej J. Zawadzki, KAMJZ
Maciej J. Zawadzki: Żyję architekturą
Maciej J. Zawadzki: Żyję architekturą
Maciej J. Zawadzki: Żyję architekturą
Maciej J. Zawadzki: Żyję architekturą
Maciej J. Zawadzki: Żyję architekturą
Maciej J. Zawadzki: Żyję architekturą
Maciej J. Zawadzki: Żyję architekturą
Maciej J. Zawadzki: Żyję architekturą

W mojej pracy rok nie dzieli się na 12 miesięcy, tylko na projekty - mówi architekt Maciej J. Zawadzki, założyciel pracowni KAMJZ.

REKLAMA

Pracownia KAMJZ kieruje swoje działania głównie na rynki zagraniczne. Zapytaliśmy o to Macieja J. Zawadzkiego, założyciela pracowni.

- Podejmując działalność w Warszawie myślałem o projektach, nad którymi pracowaliśmy w Kopenhadze, w Rotterdamie. Projektowaliśmy je dla firm z całego świata. Pomyślałem wtedy – czemu by tego nie robić w Polsce, w Warszawie? - mówi Maciej Zawadzki.

Głównym celem biura KAMJZ jest udział w konkursach zagranicznych i - jak podkreśla Maciej Zawadzki - wygrana. - Zdarza się coraz częściej, że jesteśmy zapraszani do konkursów zamkniętych. Ostatnio na budynek banku centralnego w Afryce. Zaproszono dziewięć znanych biur z całego świata, my byliśmy jedynymi reprezentantami Polski - dodaje.

Maciej Zawadzki zaznacza, że przez ostatnie trzy lata biuro opracowało blisko 30 projektów koncepcyjnych w różnych krajach i na różnych kontynentach. - Pomaga nam w tym wielokulturowy i wielonarodowościowy charakter naszego kilkunastoosobowego zespołu,który bardzo pozytywnie wpływa na wymianę opinii - przekonuje Zawadzki. - Szczególnie wtedy, gdy zajmujemy się nowymi typologiami zabudowy o różnej skali - dodaje.

- Właśnie oddaliśmy projekt masterplanu nowego miasta w Chinach i ratusza w Norwegii; następnie zajęliśmy się tematem osiedla socjalnego w Stanach Zjednoczonych. Ostatnio dużo tam działamy ze względu na dobry stan amerykańskiej gospodarki. W tym roku udało nam się dostać do finału konkursu na most w Atlancie, gdzie zdobyliśmy nagrodę publiczności - przyznaje architekt.

KAMJZ skupia się na rynkach zagranicznych, ale jak przekonuje architekt, Polska też jest miejscem dla dobrej wyjątkowej architektury. - Przyjmujemy zlecenia i bierzemy udział w konkursach w konsorcjum z Kuryłowicz & Associates. Często mają one charakter prestiżowy, jak w przypadku dwóch masterplanów na warszawskiej Woli, w których znalazły się nie tylko mieszkaniówki, niewielkie biurowce, ale także wysokościowce - zdradza nam Maciej Zawadzki.

- Projektowaliśmy też w innych polskich miastach. W Gdańsku zostaliśmy zaproszeni do konkursu na projekt kompleksu biurowego i zwyciężyliśmy. Ostatnio opracowaliśmy także duży kompleks biurowo-hotelowo-mieszkaniowy w centrum Szczecina, gdzie na fali sukcesu Filharmonii Szczecińskiej kolejni inwestorzy chcą osiągać podobne sukcesy, znaleźć nową ikonę miasta... - wylicza architekt.

Maciej Zawadzki zdradził nam także, jak pogodzić pracę zawodową z prowadzenie biura.

- Trudno mi sobie wyobrazić, jak to jest iść do pracy, której się nie lubi. To musi być bardzo smutne.
Nie żyję z architektury, żyję architekturą. Rok nie dzieli się na 12 miesięcy tylko na projekty. Doba nie zawsze jest "polska", gdy wstajesz i masz konsultantów z Chin, którzy właśnie kończą swoją pracę; podczas gdy wszyscy normalnie idą do domu, ty przeskakujesz na amerykańską strefę czasową, gdzie urzędnik, z którym masz do czynienia dopiero przychodzi do biura... - śmieje się Maciej Zawadzki.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY