REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Magdalena Gawin: Kto niszczy zabytki, powinien na nie płacić

  • Autor: PAP
  • 19 wrz 2017 09:01
Wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Generalny Konserwator Zabytków Magdalena Gawin (fot: MKiDN)

Kto niszczy zabytki, powinien na nie płacić - uważa wiceminister kultury, Generalny Konserwator Zabytków Magdalena Gawin. Mówi też o tym, co jest największym problemem, jeżeli chodzi o ochronę zabytków w Polsce oraz konieczności szkoleń i zmianie systemu finansowania ochrony zabytków.

REKLAMA

Co jest największym problemem, jeżeli chodzi o ochronę zabytków w Polsce?

Magdalena Gawin: Zaniedbania zarządców, właścicieli, kupno zabytków pod działki inwestycyjne, ale także słaba skuteczność organów ścigania w sprawach związanych z przestępczością przeciwko zabytkom.

Sytuacja właścicieli zabytków jest różna. Trudno obwiniać emerytów, którym państwo zwróciło niedawno obiekt w stanie ruiny, latami pełniący funkcję mieszkań komunalnych, że nie podejmują zdecydowanych działań naprawczych. Zapewniam, że nie mówimy o takich sytuacjach. Zabytkowe obiekty - dwory z zabudowaniami i parkami, zabytkowe koszary wojskowe, wille rezydencjonalne - całe kompleksy zabytkowe kupowane były, nierzadko z dużym upustem na remont, przez różne podmioty gospodarcze; spółki i firmy deweloperskie. Przez lata różne podmioty dopuszczały się karygodnych zaniedbań, nie zabezpieczały obiektów. Znikało z nich wyposażenie, zabytkowe piece, ozdobne stiuki i posadzki, oryginalne drzwi, okna z futrynami, zdarzało się, że całe pokrycia dachowe. Po kontrolach konserwatorskich, zaleceniach, jeśli sprawa trafiała do prokuratury i nie została umorzona, w najlepszych wypadkach sąd zasądzał grzywnę w wysokości kilku tysięcy złotych. To nie tylko nie powstrzymywało dewastacji zabytkowych obiektów, ale przeciwnie - proces ten nasilał się.

Zalecenia pokontrolne konserwatorów, nawet te najprostsze - czyszczenie rynien, zabezpieczenie cieknącego dachu grubą folią na zimę, były ignorowane. Zabrakło bieżącej dbałości o stan wielu obiektów zabytkowych. W ramach realizacji krajowego programu ochrony zabytków i opieki nad zabytkami Narodowy Instytut Dziedzictwa przeprowadza przegląd obiektów wpisanych do rejestru zabytków. Wstępne wyniki pokazują, że setki obiektów nie istnie. Wszyscy pamiętamy piękny dwór w Seroczynie z serialu "Noce i dnie". Był piękny, prawda? Rozebrano go najprawdopodobniej w latach 80.

Co trzeba zrobić, by to zmienić?

Gawin: Zmiany, przy takiej skali zaniedbań, muszą zajść na kilku poziomach. Pierwszy poziom to respektowanie prawa przez właścicieli i zarządców. Prawo powinno być skonstruowane tak, żeby skutecznie odstraszało tych, którzy zabytki świadomie niszczą, często pod działki inwestycyjne. Drugi poziom zmian to działania edukacyjne, czyli szkolenia - m.in. dla samorządowców, ale także dla sędziów i prokuratorów. Cieszę się, że temat przestępczości przeciwko zabytkom wraca do szkoleń w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury. Ogromna część zasobu zabytkowego kurczy się albo marnieje na skutek braku wrażliwości samorządów na ochronę zabytków. Władza i środki finansowe są w Polsce bardzo zdecentralizowane. W wielu ministerstwach jest mniej środków finansowych niż w samorządach, które dodatkowo mogą ubiegać się o środki unijne. Dlatego w Ministerstwie Kultury opracowujemy nowy Krajowy Program Ochrony Zabytków, który będzie kontynuował szkolenia dla samorządowców. Oprócz edukacji - szkoleń, filmów instruktażowych, jak "Krajobraz mojego miasta", zmian w zakresie prawa - trzecią drogą działania jest zmiana systemu finansowania ochrony zabytków.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY